Polmaraton

12-tygodniowy plan treningowy na półmaraton — trzy warianty czasowe

Ten plan zakłada, że dziś biegasz 25–30 km tygodniowo i przebiegasz 30 minut bez przerwy. W dwanaście tygodni doprowadza cię do mety w jednym z trzech wariantów: bezpiecznego dobiegnięcia, sub-2:00 albo sub-1:45. Kilometraż, długie wybiegania, tempa i dwa sprawdziany są rozpisane tydzień po tygodniu w jednej tabeli.

Redakcja Opublikowano 10 min czytania
Samotny biegacz amator w połowie długiego wybiegania na pustej nadrzecznej ścieżce jesienią o poranku, sylwetka wyprostowana, krok niski i równomierny, mgła nad wodą
Długie wybieganie jest jedyną jednostką, której w tym planie nie da się niczym zastąpić — i jedyną, którą prawie wszyscy biegają za szybko.

12 tygodni

długość cyklu przy bazie 25–30 km tygodniowo

45 km/tydz.

szczyt objętości w wariancie na sub-2:00

20 km

najdłuższe wybieganie w wariancie na sub-2:00

2 sprawdziany

10 km w 6. tygodniu i 15 km w 9.

Zanim wejdziesz w tabelę

  • Wariant wybierasz nie po ambicji, tylko po aktualnym czasie na 10 km. Zły wybór kończy się kontuzją w ósmym tygodniu, a nie gorszym wynikiem.
  • Trzy tygodnie budujące, jeden lżejszy — ten rytm powtarza się cztery razy. Tydzień regeneracyjny nie jest nagrodą, tylko częścią treningu.
  • Wszystkie biegi spokojne mają być naprawdę spokojne: o 60–90 sekund na kilometr wolniej od tempa startowego. To najczęściej łamana zasada w całym planie.

Warunki wejścia — trzy rzeczy, które musisz mieć dziś

Dwanaście tygodni to dobry termin, ale tylko wtedy, gdy startujesz z jakiejś bazy. Trzy warunki muszą być spełnione jednocześnie i muszą być prawdziwe od co najmniej miesiąca, a nie od zeszłego wtorku:

  1. Przebiegasz 30 minut bez przerwy, w tempie, w którym da się mówić całymi zdaniami.
  2. Biegasz 25–30 km tygodniowo.
  3. Robisz trzy treningi w tygodniu i utrzymujesz ten rytm mimo deszczu, delegacji i kataru.

Jeśli któregoś z tych warunków nie masz, dwanaście tygodni jest za krótkie i żadna tabela tego nie naprawi. Mięśnie adaptują się do obciążeń w kilka tygodni, ścięgna i kości potrzebują miesięcy — i to one, a nie zadyszka, kończą przyspieszone przygotowania. Właściwym punktem startu jest wtedy plan od zera do półmaratonu, rozłożony na dwadzieścia cztery tygodnie.

Jeśli warunki masz spełnione, zostaje jeden wybór.

Wybierz wariant — decyduje czas na 10 km, nie ambicja

Twój aktualny czas na 10 kmRealny cel na 21,0975 kmWariant
ponad 1:00:00 albo brak wyniku2:20–2:40, cel: dobiecA
56:00–1:00:002:05–2:20A, w drugiej połowie cyklu można przejść na B
52:00–56:001:55–2:05B
47:00–52:001:45–1:55B lub C, zależnie od stażu
43:00–47:001:35–1:45C

Tabela to przeliczenie wzorem Riegela, w którym czas rośnie z dystansem w potędze 1,06, z korektą w górę o kilka procent dla osób biegnących półmaraton po raz pierwszy. Jest oszacowaniem, nie gwarancją — prognoza zakłada, że przebiegasz w treningu dystans zbliżony do startowego.

Nie masz świeżego wyniku na dziesiątce? Zrób ją w pierwszym tygodniu planu na 90 procent sił, a wariant wybierz po niej. Tempo z tego biegu przeliczysz tutaj:

Zasada praktyczna: jeśli wahasz się między dwoma wariantami, weź niższy. Plan da się w szóstym tygodniu podkręcić, a przetrenowania i zapalenia ścięgna Achillesa nie da się cofnąć.

Cztery skróty, których używa tabela

Celowo nie ma tu dziesięciu rodzajów jednostek. Cztery wystarczą.

BS — bieg spokojny. Podstawa objętości, 70–80 procent wszystkich kilometrów. Tempo, w którym prowadzisz rozmowę pełnymi zdaniami. Ma być nudno.

Tempo progowe. Bieg w wysiłku, który określa się jako komfortowo ciężki: utrzymałbyś go przez mniej więcej godzinę na maksa, mówienie ogranicza się do pojedynczych słów. To jest jednostka, która najmocniej przekłada się na wynik na 21 km.

Rytmy i podbiegi. Krótkie przyspieszenia po 100 metrów albo 60 sekund pod górę, z pełną przerwą. Nie robią wydolności, robią ekonomię biegu i sprężystość — kosztem prawie zerowego zmęczenia.

Długie wybieganie. Najważniejszy trening tygodnia. Tempo spokojne, o 60–90 sekund na kilometr wolniejsze od startowego. Nie skraca się go, gdy brakuje czasu — skraca się wtedy któryś bieg spokojny.

Interwałów na krótkich odcinkach w tym planie nie ma poza wariantem C. Na dystansie 21 km poprawiają wynik najsłabiej z całej listy, a kosztują najwięcej regeneracji. Jeśli chcesz je dołożyć świadomie, zacznij od tego, jak biegać interwały, a potem wstaw je w miejsce jednostki progowej, nie obok niej.

Tempa treningowe dla każdego wariantu

WariantCel na 21,0975 kmTempo startoweBSTempo progoweOdcinki 1000 m
A2:15–2:356:24–7:217:45–8:306:00–6:20tylko rytmy 100 m
Bponiżej 2:005:416:45–7:155:10–5:204:50
Cponiżej 1:454:596:00–6:304:30–4:404:15–4:25

Tempa startowe wynikają wprost z dystansu: 21,0975 km w dwie godziny to 5:41 min/km, w 1:45 — 4:59 min/km. Skąd te liczby i dlaczego nie wolno ich liczyć z równych 21 km, wyjaśniamy w tekście o tym, ile kilometrów ma półmaraton.

Zwróć uwagę na kolumnę BS. W wariancie B bieg spokojny jest o półtorej minuty na kilometr wolniejszy od startowego. To nie jest pomyłka i nie jest to marnowanie treningu — to jest cały mechanizm, dzięki któremu da się utrzymać czterdzieści kilka kilometrów tygodniowo przez trzy miesiące.

Tydzień w praktyce — co robisz którego dnia

DzieńWariant AWariant BWariant C
Poniedziałekwolnewolnetrucht 6–8 km
WtorekBS 40–50 minjednostka jakościowajednostka jakościowa
Środawolne albo marsz 40 mintrucht 5–6 kmBS 10–12 km
Czwartekjednostka jakościowaBS 8–10 kmdruga jednostka: odcinki 1000 m
Piątekwolnewolnetrucht 5–6 km
Sobotatrucht 4–5 km (opcjonalnie)trucht 5–6 km + 4 rytmyBS 8–10 km albo wolne
Niedzieladługie wybieganiedługie wybieganiedługie wybieganie

Dni da się przestawiać, ale dwie zasady są sztywne: nigdy dwie mocne jednostki pod rząd i minimum dwa dni odstępu między jednostką jakościową a długim wybieganiem. Jeśli pracujesz w weekendy, przesuń długie na środę i całą resztę tygodnia razem z nim.

Plan tydzień po tygodniu

Tydz.A — kmB — kmC — kmDługie A / B / CJednostka jakościowa
124324210 / 12 / 146 × 100 m rytmów po biegu spokojnym
226354511 / 14 / 1615 min ciągiem w tempie progowym
329384813 / 15 / 182 × 12 min progowo, 3 min truchtu przerwy
422303710 / 11 / 13regeneracja: 8 × 100 m rytmów
529384814 / 16 / 183 × 8 min progowo, 2 min przerwy
632405112 / 14 / 16sprawdzian 10 km na 90 procent sił
735435516 / 18 / 212 × 15 min progowo, 3 min przerwy
826334212 / 13 / 15regeneracja: 8 × 60 s podbiegów
934425415 / 15 / 20sprawdzian 15 km, ostatnie 8 km w tempie startowym
1037455817 / 20 / 2425 min ciągiem w tempie progowym
1126334013 / 14 / 163 × 1 km w tempie startowym, 2 min przerwy
1210 + start12 + start15 + startstart2 × 1 km w tempie startowym we wtorek

Kilometraż w dwunastym tygodniu nie obejmuje samego biegu. W tygodniach 6 i 9 sprawdzian zastępuje jednostkę jakościową, a w tygodniu 9 jest jednocześnie długim wybieganiem — dlatego w kolumnie długiego stoi tam 15 km.

Średnia dla wariantu B wypada na 37 km tygodniowo przy szczycie 45 km, czyli dokładnie w widełkach, które podajemy przy analizie typowych czasów amatorów jako warunek realnego sub-2:00. Tygodnie regeneracyjne schodzą poniżej celowo — to one pozwalają utrzymać ten poziom przez cały cykl, a nie tylko przez trzy tygodnie.

Jeszcze jedna rzecz, która potrafi zaskoczyć: w szczytowym tygodniu długie wybieganie stanowi blisko połowę całej objętości. W wariancie A to 17 km z 37, w B — 20 km z 45. Przy takim rozkładzie pozostałe biegi muszą być naprawdę spokojne, bo inaczej nie ma z czego się zregenerować przed niedzielą.

Biegacz amator na płaskim asfaltowym odcinku w trakcie biegu w tempie progowym, tułów wyprostowany, barki opuszczone i rozluźnione, usta lekko otwarte, krok długi i równy, popołudniowe światło z boku
Tempo progowe rozpoznasz po oddechu, nie po zegarku: da się powiedzieć pojedyncze słowo, nie da się prowadzić rozmowy.

Dwa sprawdziany, które decydują o celu

Tydzień 6 — dziesiątka na 90 procent. Nie na maksa, bo to zabiera cztery dni regeneracji. Wynik przelicz na półmaraton i porównaj z wariantem, który wybrałeś na starcie. Jeśli dziesiątka wyszła wyraźnie szybciej, niż zakładałeś, możesz przesunąć się o wariant wyżej — ale tylko wtedy, gdy pierwsze pięć tygodni przeszedłeś bez opuszczonych treningów i bez bólu.

Tydzień 9 — piętnastka z końcówką w tempie startowym. To najważniejszy trening całego cyklu i jednocześnie najuczciwszy test. Pierwsze 7 km spokojnie, ostatnie 8 km w docelowym tempie startowym. Jeżeli te osiem kilometrów da się przebiec i zostaje jeszcze rezerwa — cel jest prawdziwy. Jeżeli tempo sypie się po trzech kilometrach, obniż cel o jeden próg z tabeli i zrób to teraz, a nie na piętnastym kilometrze zawodów. To przesunięcie kosztuje kilka minut na papierze, a ratuje cały start.

Ósmy tydzień, czyli moment, w którym wszyscy chcą przestać

Siódmy tydzień jest najcięższy w pierwszych dwóch trzecich planu: najwyższy kilometraż, dwie piętnastominutówki progowe, szesnaście albo osiemnaście kilometrów w niedzielę. W poniedziałek ósmego tygodnia wstajesz z uczuciem, że ktoś w nocy wymienił ci nogi na cudze. Plan każe wtedy zejść o jedną czwartą w dół i zrobić najlżejszy tydzień od miesiąca — i dokładnie w tym momencie w głowie odzywa się myśl, że forma ucieka, że to strata czasu, że skoro zostały cztery tygodnie, to trzeba dokładać, a nie odpuszczać.

To jest złudzenie i ma prostą przyczynę. Adaptacja do treningu nie zachodzi podczas biegania, tylko między jednostkami. Tydzień lżejszy nie jest przerwą w planie — jest tygodniem, w którym praca z poprzednich trzech w ogóle zamienia się w formę. Przebiegnięcie go zgodnie z tabelą wymaga więcej dyscypliny niż przebiegnięcie tygodnia siódmego.

Dwoje biegaczy truchtających obok siebie po parkowej alejce i rozmawiających, sylwetki rozluźnione, krok krótki, obydwoje odwróceni lekko ku sobie
Test rozmowy jest jedynym potrzebnym miernikiem tempa na biegu spokojnym: jeśli nie da się rozmawiać, biegniesz za szybko — także w tygodniu regeneracyjnym.

Co zrobić, gdy wypadnie tydzień

Wypadnie. Grypa, wyjazd, dziecko przynosi coś z przedszkola. Reguła jest prosta i zależy od tego, ile straciłeś.

  • Do 5 dni przerwy: wróć w miejsce, w którym przestałeś, ale pierwszy tydzień po powrocie zrób bez jednostki jakościowej.
  • 6–14 dni: cofnij się o jeden tydzień w tabeli i powtórz go. Nie próbuj nadrabiać kilometrażu podwójnymi treningami — tak się właśnie robi kontuzje.
  • Powyżej 14 dni: przejdź na wariant niżej albo przesuń start. Jeśli przerwa wypadła w tygodniach 1–6, plan da się jeszcze uratować; jeśli w 9–11, nie da się.
  • Choroba z gorączką: zero biegania do dwóch dni po ustąpieniu objawów, potem trzy dni samych biegów spokojnych. Bieganie z infekcją to jedyna rzecz na tej liście, która potrafi skończyć nie treningiem, a kardiologiem.

Najczęstszy błąd: cały plan w jednym tempie

Najpopularniejszy sposób na zmarnowanie tych dwunastu tygodni nie polega na opuszczaniu treningów. Polega na biegnięciu każdego z nich w tym samym tempie — trochę za szybko jak na bieg spokojny i wyraźnie za wolno jak na jednostkę progową. Wychodzi z tego trening w szarej strefie, który męczy jak mocny, a rozwija jak lekki.

Sprawdzian jest banalny: jeśli twój bieg spokojny i twoja tempówka różnią się o mniej niż trzydzieści sekund na kilometr, biegasz wszystko w jednym tempie. Zwolnij biegi spokojne — nie przyspieszaj tempówek. W wariancie B różnica między BS a tempem progowym ma wynosić około półtorej minuty na kilometr i to jest cała tajemnica tego planu.

Ostatnie dwa tygodnie

Taper jest już w tabeli: jedenasty tydzień to około 70 procent szczytu, dwunasty — mniej więcej jedna trzecia. Intensywności nie obniżasz, obniżasz wyłącznie objętość. Ostatni mocniejszy akcent, dwa kilometry w tempie startowym, wypada we wtorek przed startem — po to, żeby nogi nie zapomniały, jak to tempo wygląda.

W ostatnim tygodniu prawie na pewno poczujesz się ciężko i coś zacznie boleć. To normalne i nie jest sygnałem złej formy. Niczego nowego wtedy nie testuj: ani butów, ani żeli, ani śniadania. Resztę materiałów o tym dystansie — taktykę na dzień startu, żywienie i regenerację po mecie — zebraliśmy w dziale o półmaratonie.

Najczęstsze pytania

Ile kilometrów tygodniowo trzeba biegać, żeby przebiec półmaraton w 12 tygodni?

Zależy od celu. Żeby bezpiecznie dobiec do mety, wystarczy średnio 29 km tygodniowo ze szczytem 37 km — to wariant A. Sub-2:00 wymaga średnio 37 km tygodniowo ze szczytem 45 km, a sub-1:45 średnio 47 km ze szczytem 58 km. We wszystkich trzech wariantach warunkiem wejścia jest baza 25–30 km tygodniowo utrzymywana od co najmniej miesiąca.

Czy w planie na półmaraton trzeba przebiec 21 km na treningu?

Nie i nie warto. Najdłuższe wybieganie w tym planie ma 17 km w wariancie A, 20 km w B i 24 km w C. Powyżej dwóch i pół godziny na nogach koszt regeneracyjny rośnie szybciej niż korzyść, a pełny dystans w treningu zabiera z organizmu to, co ma zostać na zawody. Brakujący kilometr dołoży start: adrenalina, kibice i tempo grupy.

Ile treningów w tygodniu potrzeba do półmaratonu?

Wariant A działa na trzech obowiązkowych jednostkach plus jednym opcjonalnym truchcie: bieg spokojny, jednostka jakościowa i długie wybieganie. Wariant B to cztery do pięciu biegów, wariant C — sześć. Więcej niż trzy razy w tygodniu nie jest wymogiem do dobiegnięcia; jest wymogiem do konkretnego czasu.

Czy 12 tygodni wystarczy na przygotowanie do półmaratonu?

Wystarczy, jeśli spełniasz trzy warunki wejścia jednocześnie: przebiegasz 30 minut bez przerwy, biegasz 25–30 km tygodniowo i trenujesz trzy razy w tygodniu od co najmniej miesiąca. Bez tej bazy dwanaście tygodni jest za krótkie — ścięgna i kości adaptują się wolniej niż mięśnie i to one, a nie kondycja, kończą przyspieszone przygotowania.

Co zrobić, jeśli sprawdzian w 9. tygodniu wypadł gorzej, niż zakładałem?

Obniżyć cel o jeden próg i zrobić to od razu, a nie w dniu startu. Sprawdzian polega na przebiegnięciu 15 km, z czego ostatnie 8 km w docelowym tempie startowym. Jeśli tempo sypie się po trzech kilometrach, docelowe tempo jest za szybkie — a ten sam błąd popełniony na zawodach kosztuje zwykle więcej niż różnica między dwoma progami czasowymi.