Zanim wejdziesz w tabelę
- Wariant wybierasz nie po ambicji, tylko po aktualnym czasie na 10 km. Zły wybór kończy się kontuzją w ósmym tygodniu, a nie gorszym wynikiem.
- Trzy tygodnie budujące, jeden lżejszy — ten rytm powtarza się cztery razy. Tydzień regeneracyjny nie jest nagrodą, tylko częścią treningu.
- Wszystkie biegi spokojne mają być naprawdę spokojne: o 60–90 sekund na kilometr wolniej od tempa startowego. To najczęściej łamana zasada w całym planie.
Warunki wejścia — trzy rzeczy, które musisz mieć dziś
Dwanaście tygodni to dobry termin, ale tylko wtedy, gdy startujesz z jakiejś bazy. Trzy warunki muszą być spełnione jednocześnie i muszą być prawdziwe od co najmniej miesiąca, a nie od zeszłego wtorku:
- Przebiegasz 30 minut bez przerwy, w tempie, w którym da się mówić całymi zdaniami.
- Biegasz 25–30 km tygodniowo.
- Robisz trzy treningi w tygodniu i utrzymujesz ten rytm mimo deszczu, delegacji i kataru.
Jeśli któregoś z tych warunków nie masz, dwanaście tygodni jest za krótkie i żadna tabela tego nie naprawi. Mięśnie adaptują się do obciążeń w kilka tygodni, ścięgna i kości potrzebują miesięcy — i to one, a nie zadyszka, kończą przyspieszone przygotowania. Właściwym punktem startu jest wtedy plan od zera do półmaratonu, rozłożony na dwadzieścia cztery tygodnie.
Jeśli warunki masz spełnione, zostaje jeden wybór.
Wybierz wariant — decyduje czas na 10 km, nie ambicja
| Twój aktualny czas na 10 km | Realny cel na 21,0975 km | Wariant |
|---|---|---|
| ponad 1:00:00 albo brak wyniku | 2:20–2:40, cel: dobiec | A |
| 56:00–1:00:00 | 2:05–2:20 | A, w drugiej połowie cyklu można przejść na B |
| 52:00–56:00 | 1:55–2:05 | B |
| 47:00–52:00 | 1:45–1:55 | B lub C, zależnie od stażu |
| 43:00–47:00 | 1:35–1:45 | C |
Tabela to przeliczenie wzorem Riegela, w którym czas rośnie z dystansem w potędze 1,06, z korektą w górę o kilka procent dla osób biegnących półmaraton po raz pierwszy. Jest oszacowaniem, nie gwarancją — prognoza zakłada, że przebiegasz w treningu dystans zbliżony do startowego.
Nie masz świeżego wyniku na dziesiątce? Zrób ją w pierwszym tygodniu planu na 90 procent sił, a wariant wybierz po niej. Tempo z tego biegu przeliczysz tutaj:
Zasada praktyczna: jeśli wahasz się między dwoma wariantami, weź niższy. Plan da się w szóstym tygodniu podkręcić, a przetrenowania i zapalenia ścięgna Achillesa nie da się cofnąć.
Cztery skróty, których używa tabela
Celowo nie ma tu dziesięciu rodzajów jednostek. Cztery wystarczą.
BS — bieg spokojny. Podstawa objętości, 70–80 procent wszystkich kilometrów. Tempo, w którym prowadzisz rozmowę pełnymi zdaniami. Ma być nudno.
Tempo progowe. Bieg w wysiłku, który określa się jako komfortowo ciężki: utrzymałbyś go przez mniej więcej godzinę na maksa, mówienie ogranicza się do pojedynczych słów. To jest jednostka, która najmocniej przekłada się na wynik na 21 km.
Rytmy i podbiegi. Krótkie przyspieszenia po 100 metrów albo 60 sekund pod górę, z pełną przerwą. Nie robią wydolności, robią ekonomię biegu i sprężystość — kosztem prawie zerowego zmęczenia.
Długie wybieganie. Najważniejszy trening tygodnia. Tempo spokojne, o 60–90 sekund na kilometr wolniejsze od startowego. Nie skraca się go, gdy brakuje czasu — skraca się wtedy któryś bieg spokojny.
Interwałów na krótkich odcinkach w tym planie nie ma poza wariantem C. Na dystansie 21 km poprawiają wynik najsłabiej z całej listy, a kosztują najwięcej regeneracji. Jeśli chcesz je dołożyć świadomie, zacznij od tego, jak biegać interwały, a potem wstaw je w miejsce jednostki progowej, nie obok niej.
Tempa treningowe dla każdego wariantu
| Wariant | Cel na 21,0975 km | Tempo startowe | BS | Tempo progowe | Odcinki 1000 m |
|---|---|---|---|---|---|
| A | 2:15–2:35 | 6:24–7:21 | 7:45–8:30 | 6:00–6:20 | tylko rytmy 100 m |
| B | poniżej 2:00 | 5:41 | 6:45–7:15 | 5:10–5:20 | 4:50 |
| C | poniżej 1:45 | 4:59 | 6:00–6:30 | 4:30–4:40 | 4:15–4:25 |
Tempa startowe wynikają wprost z dystansu: 21,0975 km w dwie godziny to 5:41 min/km, w 1:45 — 4:59 min/km. Skąd te liczby i dlaczego nie wolno ich liczyć z równych 21 km, wyjaśniamy w tekście o tym, ile kilometrów ma półmaraton.
Zwróć uwagę na kolumnę BS. W wariancie B bieg spokojny jest o półtorej minuty na kilometr wolniejszy od startowego. To nie jest pomyłka i nie jest to marnowanie treningu — to jest cały mechanizm, dzięki któremu da się utrzymać czterdzieści kilka kilometrów tygodniowo przez trzy miesiące.
Tydzień w praktyce — co robisz którego dnia
| Dzień | Wariant A | Wariant B | Wariant C |
|---|---|---|---|
| Poniedziałek | wolne | wolne | trucht 6–8 km |
| Wtorek | BS 40–50 min | jednostka jakościowa | jednostka jakościowa |
| Środa | wolne albo marsz 40 min | trucht 5–6 km | BS 10–12 km |
| Czwartek | jednostka jakościowa | BS 8–10 km | druga jednostka: odcinki 1000 m |
| Piątek | wolne | wolne | trucht 5–6 km |
| Sobota | trucht 4–5 km (opcjonalnie) | trucht 5–6 km + 4 rytmy | BS 8–10 km albo wolne |
| Niedziela | długie wybieganie | długie wybieganie | długie wybieganie |
Dni da się przestawiać, ale dwie zasady są sztywne: nigdy dwie mocne jednostki pod rząd i minimum dwa dni odstępu między jednostką jakościową a długim wybieganiem. Jeśli pracujesz w weekendy, przesuń długie na środę i całą resztę tygodnia razem z nim.
Plan tydzień po tygodniu
| Tydz. | A — km | B — km | C — km | Długie A / B / C | Jednostka jakościowa |
|---|---|---|---|---|---|
| 1 | 24 | 32 | 42 | 10 / 12 / 14 | 6 × 100 m rytmów po biegu spokojnym |
| 2 | 26 | 35 | 45 | 11 / 14 / 16 | 15 min ciągiem w tempie progowym |
| 3 | 29 | 38 | 48 | 13 / 15 / 18 | 2 × 12 min progowo, 3 min truchtu przerwy |
| 4 | 22 | 30 | 37 | 10 / 11 / 13 | regeneracja: 8 × 100 m rytmów |
| 5 | 29 | 38 | 48 | 14 / 16 / 18 | 3 × 8 min progowo, 2 min przerwy |
| 6 | 32 | 40 | 51 | 12 / 14 / 16 | sprawdzian 10 km na 90 procent sił |
| 7 | 35 | 43 | 55 | 16 / 18 / 21 | 2 × 15 min progowo, 3 min przerwy |
| 8 | 26 | 33 | 42 | 12 / 13 / 15 | regeneracja: 8 × 60 s podbiegów |
| 9 | 34 | 42 | 54 | 15 / 15 / 20 | sprawdzian 15 km, ostatnie 8 km w tempie startowym |
| 10 | 37 | 45 | 58 | 17 / 20 / 24 | 25 min ciągiem w tempie progowym |
| 11 | 26 | 33 | 40 | 13 / 14 / 16 | 3 × 1 km w tempie startowym, 2 min przerwy |
| 12 | 10 + start | 12 + start | 15 + start | start | 2 × 1 km w tempie startowym we wtorek |
Kilometraż w dwunastym tygodniu nie obejmuje samego biegu. W tygodniach 6 i 9 sprawdzian zastępuje jednostkę jakościową, a w tygodniu 9 jest jednocześnie długim wybieganiem — dlatego w kolumnie długiego stoi tam 15 km.
Średnia dla wariantu B wypada na 37 km tygodniowo przy szczycie 45 km, czyli dokładnie w widełkach, które podajemy przy analizie typowych czasów amatorów jako warunek realnego sub-2:00. Tygodnie regeneracyjne schodzą poniżej celowo — to one pozwalają utrzymać ten poziom przez cały cykl, a nie tylko przez trzy tygodnie.
Jeszcze jedna rzecz, która potrafi zaskoczyć: w szczytowym tygodniu długie wybieganie stanowi blisko połowę całej objętości. W wariancie A to 17 km z 37, w B — 20 km z 45. Przy takim rozkładzie pozostałe biegi muszą być naprawdę spokojne, bo inaczej nie ma z czego się zregenerować przed niedzielą.

Dwa sprawdziany, które decydują o celu
Tydzień 6 — dziesiątka na 90 procent. Nie na maksa, bo to zabiera cztery dni regeneracji. Wynik przelicz na półmaraton i porównaj z wariantem, który wybrałeś na starcie. Jeśli dziesiątka wyszła wyraźnie szybciej, niż zakładałeś, możesz przesunąć się o wariant wyżej — ale tylko wtedy, gdy pierwsze pięć tygodni przeszedłeś bez opuszczonych treningów i bez bólu.
Tydzień 9 — piętnastka z końcówką w tempie startowym. To najważniejszy trening całego cyklu i jednocześnie najuczciwszy test. Pierwsze 7 km spokojnie, ostatnie 8 km w docelowym tempie startowym. Jeżeli te osiem kilometrów da się przebiec i zostaje jeszcze rezerwa — cel jest prawdziwy. Jeżeli tempo sypie się po trzech kilometrach, obniż cel o jeden próg z tabeli i zrób to teraz, a nie na piętnastym kilometrze zawodów. To przesunięcie kosztuje kilka minut na papierze, a ratuje cały start.
Ósmy tydzień, czyli moment, w którym wszyscy chcą przestać
Siódmy tydzień jest najcięższy w pierwszych dwóch trzecich planu: najwyższy kilometraż, dwie piętnastominutówki progowe, szesnaście albo osiemnaście kilometrów w niedzielę. W poniedziałek ósmego tygodnia wstajesz z uczuciem, że ktoś w nocy wymienił ci nogi na cudze. Plan każe wtedy zejść o jedną czwartą w dół i zrobić najlżejszy tydzień od miesiąca — i dokładnie w tym momencie w głowie odzywa się myśl, że forma ucieka, że to strata czasu, że skoro zostały cztery tygodnie, to trzeba dokładać, a nie odpuszczać.
To jest złudzenie i ma prostą przyczynę. Adaptacja do treningu nie zachodzi podczas biegania, tylko między jednostkami. Tydzień lżejszy nie jest przerwą w planie — jest tygodniem, w którym praca z poprzednich trzech w ogóle zamienia się w formę. Przebiegnięcie go zgodnie z tabelą wymaga więcej dyscypliny niż przebiegnięcie tygodnia siódmego.

Co zrobić, gdy wypadnie tydzień
Wypadnie. Grypa, wyjazd, dziecko przynosi coś z przedszkola. Reguła jest prosta i zależy od tego, ile straciłeś.
- Do 5 dni przerwy: wróć w miejsce, w którym przestałeś, ale pierwszy tydzień po powrocie zrób bez jednostki jakościowej.
- 6–14 dni: cofnij się o jeden tydzień w tabeli i powtórz go. Nie próbuj nadrabiać kilometrażu podwójnymi treningami — tak się właśnie robi kontuzje.
- Powyżej 14 dni: przejdź na wariant niżej albo przesuń start. Jeśli przerwa wypadła w tygodniach 1–6, plan da się jeszcze uratować; jeśli w 9–11, nie da się.
- Choroba z gorączką: zero biegania do dwóch dni po ustąpieniu objawów, potem trzy dni samych biegów spokojnych. Bieganie z infekcją to jedyna rzecz na tej liście, która potrafi skończyć nie treningiem, a kardiologiem.
Najczęstszy błąd: cały plan w jednym tempie
Najpopularniejszy sposób na zmarnowanie tych dwunastu tygodni nie polega na opuszczaniu treningów. Polega na biegnięciu każdego z nich w tym samym tempie — trochę za szybko jak na bieg spokojny i wyraźnie za wolno jak na jednostkę progową. Wychodzi z tego trening w szarej strefie, który męczy jak mocny, a rozwija jak lekki.
Sprawdzian jest banalny: jeśli twój bieg spokojny i twoja tempówka różnią się o mniej niż trzydzieści sekund na kilometr, biegasz wszystko w jednym tempie. Zwolnij biegi spokojne — nie przyspieszaj tempówek. W wariancie B różnica między BS a tempem progowym ma wynosić około półtorej minuty na kilometr i to jest cała tajemnica tego planu.
Ostatnie dwa tygodnie
Taper jest już w tabeli: jedenasty tydzień to około 70 procent szczytu, dwunasty — mniej więcej jedna trzecia. Intensywności nie obniżasz, obniżasz wyłącznie objętość. Ostatni mocniejszy akcent, dwa kilometry w tempie startowym, wypada we wtorek przed startem — po to, żeby nogi nie zapomniały, jak to tempo wygląda.
W ostatnim tygodniu prawie na pewno poczujesz się ciężko i coś zacznie boleć. To normalne i nie jest sygnałem złej formy. Niczego nowego wtedy nie testuj: ani butów, ani żeli, ani śniadania. Resztę materiałów o tym dystansie — taktykę na dzień startu, żywienie i regenerację po mecie — zebraliśmy w dziale o półmaratonie.
Najczęstsze pytania
Ile kilometrów tygodniowo trzeba biegać, żeby przebiec półmaraton w 12 tygodni?
Zależy od celu. Żeby bezpiecznie dobiec do mety, wystarczy średnio 29 km tygodniowo ze szczytem 37 km — to wariant A. Sub-2:00 wymaga średnio 37 km tygodniowo ze szczytem 45 km, a sub-1:45 średnio 47 km ze szczytem 58 km. We wszystkich trzech wariantach warunkiem wejścia jest baza 25–30 km tygodniowo utrzymywana od co najmniej miesiąca.
Czy w planie na półmaraton trzeba przebiec 21 km na treningu?
Nie i nie warto. Najdłuższe wybieganie w tym planie ma 17 km w wariancie A, 20 km w B i 24 km w C. Powyżej dwóch i pół godziny na nogach koszt regeneracyjny rośnie szybciej niż korzyść, a pełny dystans w treningu zabiera z organizmu to, co ma zostać na zawody. Brakujący kilometr dołoży start: adrenalina, kibice i tempo grupy.
Ile treningów w tygodniu potrzeba do półmaratonu?
Wariant A działa na trzech obowiązkowych jednostkach plus jednym opcjonalnym truchcie: bieg spokojny, jednostka jakościowa i długie wybieganie. Wariant B to cztery do pięciu biegów, wariant C — sześć. Więcej niż trzy razy w tygodniu nie jest wymogiem do dobiegnięcia; jest wymogiem do konkretnego czasu.
Czy 12 tygodni wystarczy na przygotowanie do półmaratonu?
Wystarczy, jeśli spełniasz trzy warunki wejścia jednocześnie: przebiegasz 30 minut bez przerwy, biegasz 25–30 km tygodniowo i trenujesz trzy razy w tygodniu od co najmniej miesiąca. Bez tej bazy dwanaście tygodni jest za krótkie — ścięgna i kości adaptują się wolniej niż mięśnie i to one, a nie kondycja, kończą przyspieszone przygotowania.
Co zrobić, jeśli sprawdzian w 9. tygodniu wypadł gorzej, niż zakładałem?
Obniżyć cel o jeden próg i zrobić to od razu, a nie w dniu startu. Sprawdzian polega na przebiegnięciu 15 km, z czego ostatnie 8 km w docelowym tempie startowym. Jeśli tempo sypie się po trzech kilometrach, docelowe tempo jest za szybkie — a ten sam błąd popełniony na zawodach kosztuje zwykle więcej niż różnica między dwoma progami czasowymi.