Kalkulator stref tętna dla biegaczy

Podaj wiek i tętno spoczynkowe, a policzymy pięć stref metodą Karvonena. Do każdej dostaniesz opis odczuć, żeby dało się z nich korzystać także bez pasa piersiowego — i uczciwą informację o tym, o ile te liczby mogą się mylić.

Jak zmierzyć tętno spoczynkowe

To jedyna liczba w tym kalkulatorze, którą musisz zdobyć sam — i jedyna, którą prawie wszyscy podają źle.

Tętno spoczynkowe to nie jest tętno zmierzone po usiądnięciu na kanapie. Mierzy się je rano, zaraz po obudzeniu, jeszcze w łóżku, zanim wstaniesz i zanim spojrzysz w telefon. Samo podniesienie się do pionu podnosi tętno o 10–20 uderzeń, a jedna wiadomość z pracy potrafi dodać kolejne dziesięć.

  1. Po obudzeniu poleż dwie minuty spokojnie.
  2. Przyłóż dwa palce do tętnicy na nadgarstku albo na szyi pod żuchwą. Nie kciukiem — kciuk ma własne tętno i policzysz jego.
  3. Licz uderzenia przez pełną minutę. Trzydzieści sekund razy dwa też przejdzie, ale błąd się podwaja.
  4. Powtórz przez trzy poranki i weź średnią. Pojedynczy pomiar potrafi być o 5–8 uderzeń obok.

Zegarek z pomiarem optycznym poda tę wartość sam — szukaj jej w statystykach snu, nie w podsumowaniu dnia.

Kilka rzeczy zawyża pomiar i nie warto ich ignorować: kawa, alkohol poprzedniego wieczoru, gorączka, odwodnienie, krótki sen i ciężki trening dzień wcześniej. Reguła robocza na odchylenia od własnej wartości: wzrost o 5 uderzeń utrzymujący się dwa poranki z rzędu to sygnał do dnia lekkiego, wzrost o 10 — do dnia wolnego albo do podejrzenia infekcji. To heurystyka trenerska, a nie próg z badania klinicznego.

Co ta liczba znaczy naprawdę, jakie są widełki w zależności od stażu i dlaczego zegarek podaje inną wartość niż pomiar palcem rano, rozłożyliśmy w tekście o prawidłowym tętnie spoczynkowym u biegacza.

Jak to liczymy

Dwa wzory, oba z nazwiskami i latami. Możesz je sprawdzić i policzyć na kartce.

Tętno maksymalne — wzór Tanaki (Tanaka, Monahan, Seals, 2001):

HRmax = 208 − 0,7 × wiek

Strefy — metoda Karvonena (Karvonen, Kentala, Mustala, 1957):

HR = (HRmax − HRspoczynkowe) × %intensywności + HRspoczynkowe

Wyrażenie HRmax − HRspoczynkowe to rezerwa tętna: zakres, w którym twoje serce faktycznie pracuje. Karvonen liczy procenty z tej rezerwy, a nie z gołego maksimum, i na tym polega cała różnica wobec prostszych kalkulatorów.

Przykład dla czterdziestolatka z tętnem spoczynkowym 60 — to domyślne ustawienie narzędzia wyżej, więc możesz porównać wiersz po wierszu:

  • HRmax = 208 − 0,7 × 40 = 180
  • rezerwa tętna = 180 − 60 = 120
  • dolna granica strefy 2 = 120 × 0,60 + 60 = 132
  • górna granica strefy 2 = 120 × 0,70 + 60 = 144

Kalkulator liczący strefę 2 jako zwykłe 60–70% maksimum pokaże temu samemu człowiekowi 108–126, czyli o 24 uderzenia niżej przy dolnej granicy. Przy tętnie 108 czterdziestolatek nie biegnie, tylko idzie. Dlatego liczymy z rezerwy, a nie z maksimum.

HRmax zaokrąglamy do pełnego uderzenia, zanim policzymy strefy — dzięki temu górna granica strefy 5 jest dokładnie tą liczbą, którą widzisz w polu wyniku.

Dlaczego „220 − wiek” pokazuje co innego

Jeśli znasz tamten wzór, nasz wynik może cię zdziwić. To nie pomyłka — to dwa różne wzory i oba są na tej stronie policzone.

„220 − wiek” pochodzi z 1971 roku (Fox, Naughton, Haskell) i nigdy nie był wynikiem badania. Powstał jako zgrubna linia przeciągnięta przez dane z kilku wcześniejszych prac i przyjął się dlatego, że jest łatwy do zapamiętania. Tanaka ze współpracownikami przeanalizowali w 2001 roku dane z kilkuset badań i kilkunastu tysięcy osób i dostali linię o innym nachyleniu.

Oba wzory spotykają się dokładnie w wieku 40 lat i rozjeżdżają w obie strony od tej granicy: u dwudziestolatka stary wzór zawyża o 6 uderzeń, u siedemdziesięciolatka zaniża o 9. Praktyczny skutek: dwudziestolatek dostaje strefy o kilka uderzeń za wysokie, a sześćdziesięciolatek za niskie — i biega całą wiosnę wolniej, niż mógłby.

Pełne porównanie czterech wzorów z autorami, wielkością prób i błędem oszacowania każdego z nich, a także gotowy protokół testu terenowego, stoi w tekście o tym, jak obliczyć tętno maksymalne.

Pięć stref i po czym je poznasz bez zegarka

Liczby w tabeli wyżej są twoje, ale opisy są uniwersalne. Jeśli nie masz pasa piersiowego, to właśnie te opisy są jedynym sposobem, żeby z tego narzędzia skorzystać — i szczerze mówiąc są pewniejsze od wyliczonych granic.

StrefaJak to ma się czućPo co jest
1 · RegeneracjaRozmawiasz swobodnie i nie masz wrażenia, że biegnieszrozgrzewka, schłodzenie, trucht dzień po mocnym treningu
2 · Spokojne bieganieMówisz pełnymi zdaniami, bez łapania powietrza w środku zdaniacztery piąte tygodniowego kilometrażu
3 · Środek, którego nie maZdania robią się krótsze, ale wciąż da się mówićnic — tu ląduje większość biegających „na średnio szybko”
4 · PrógKomfortowo ciężko: powiesz jedno zdanie, ale nie dwatempówka 20–40 minut ciągiem
5 · InterwałyNie mówisz wcale, oddech jest głośny i nierównyodcinki od minuty do pięciu, przedzielone truchtem

Strefa 3 jest wpisana do tabeli, bo istnieje fizjologicznie — ale w rozsądnie ułożonym tygodniu nie ma dla niej miejsca. Za szybko, żeby regenerowała, za wolno, żeby dawała bodziec. Rozpisaliśmy to dokładniej przy okazji tego, jaki czas jest dobry na 5 km: osiemdziesiąt procent kilometrów w tempie, w którym mówisz pełnymi zdaniami, dwadzieścia procent w tempie, w którym nie mówisz wcale, i nic pomiędzy.

Strefa 4 to dokładnie to, co w przewodniku po interwałach nazywamy tempówką — jeden ciągły odcinek w tempie komfortowo ciężkim. Strefa 5 to same odcinki interwałowe, nigdy bieg ciągły.

Sprawdź, czy twoje strefy się zgadzają

Trzy pytania o ostatni tydzień treningów. Odpowiedz uczciwie — to jest jedyny darmowy sposób, żeby zweryfikować wzór.

  1. Na spokojnym biegu, na którym zegarek pokazuje ci strefę 2, potrafisz powiedzieć całe zdanie bez łapania powietrza? Jeśli nie, twoje prawdziwe HRmax jest prawdopodobnie niższe niż wyliczone i biegasz mocniej, niż myślisz.
  2. Na dwudziestominutowej tempówce, przy której z trudem wyduszasz pojedyncze słowa, zegarek pokazuje strefę 3? Wtedy jest odwrotnie: wyliczone HRmax jest zaniżone.
  3. Widziałeś kiedyś na mocnej końcówce wartość wyższą niż wyliczone maksimum? Jeśli tak, wpisz ją w pole „zmierzone HRmax” w kalkulatorze. Pomiar bije wzór zawsze — pod warunkiem, że pochodzi z pasa piersiowego, a nie z nadgarstka.

Czego to narzędzie nie potrafi

Najważniejsze zdanie na tej stronie: wzory na tętno maksymalne mylą się u konkretnej osoby o ±10–12 uderzeń. To nie jest drobiazg. Dwanaście uderzeń przesuwa granicę między spokojnym bieganiem a progiem i wystarczy, żeby przez cały sezon trenować w niewłaściwej intensywności. Wzór opisuje średnią z tysięcy ludzi, a ty nie jesteś średnią.

Pozostałe rzeczy, które psują odczyt:

  • Dryf tętna. Po 40–60 minutach biegu tętno rośnie o 5–10 uderzeń przy niezmienionym tempie. To normalne i nie znaczy, że przyspieszyłeś.
  • Upał i wilgoć. Ten sam bieg w trzydziestu stopniach to nawet 10–15 uderzeń więcej. Latem strefy stają się nieporównywalne z zimowymi.
  • Kofeina, stres, niedospanie, choroba, odwodnienie. Każde z osobna to kilka uderzeń, razem potrafią dać kilkanaście.
  • Opóźnienie. Tętno reaguje na wysiłek z opóźnieniem 30–60 sekund. Na odcinkach po 200 i 400 metrów jest z tego powodu bezużyteczne — kończysz odcinek, zanim zegarek zdąży pokazać strefę 5. Krótkie interwały prowadź czasem i odczuciem, nie tętnem.
  • Pomiar z nadgarstka. Przy gwałtownych zmianach tempa, na zimnie i przy luźnym pasku czujnik optyczny potrafi zatrzasnąć się na kadencji kroku i pokazywać równe, zmyślone wartości.
  • Leki. Beta-blokery obniżają zarówno tętno spoczynkowe, jak i maksymalne, i unieważniają całą tabelę. Nie zmieniaj samodzielnie dawki — porozmawiaj z lekarzem o tym, jak w takim razie sterować intensywnością.
  • Wiek poniżej 18 lat. Kalkulator go nie przyjmuje i to jest celowe: wzór Tanaki wyprowadzono na dorosłych. U dzieci i nastolatków tętno maksymalne jest wysokie i prawie nie zależy od wieku, więc każda wyliczona strefa byłaby zmyślona.

Warto też wiedzieć, skąd wzięła się sama metoda: praca Karvonena z 1957 roku była mała i dotyczyła kilku młodych mężczyzn, a reguła procentu rezerwy tętna została z niej wyprowadzona później. Sprawdza się w praktyce od dekad, ale nie jest prawem fizyki — traktuj granice stref jako punkt odniesienia, a nie jako progi, po przekroczeniu których dzieje się coś innego.

Nie traktuj żadnej z tych granic jako zalecenia medycznego. To jest narzędzie treningowe: pokazuje, jak rozłożyć intensywność w tygodniu, a nie jak leczyć cokolwiek.

Kiedy iść do lekarza

Umów się na wizytę, nie na kolejny test wydolnościowy, jeśli:

  • tętno spoczynkowe stale przekracza 100 uderzeń albo spada poniżej 40 bez wieloletniego treningu za sobą,
  • czujesz kołatanie serca, uderzenia dodatkowe albo rytm wyraźnie nierówny,
  • przy wysiłku pojawiają się zawroty głowy, ból w klatce piersiowej, duszność nieproporcjonalna do tempa albo zasłabnięcie,
  • odczyt tętna odbiega od odczuwanego wysiłku o kilkanaście uderzeń i nie tłumaczy tego ani upał, ani infekcja, ani zły pomiar,
  • tętno spoczynkowe wzrosło o kilkanaście uderzeń i utrzymuje się tak przez kilka dni mimo odpoczynku.

Jeśli masz powyżej 40 lat, wracasz do biegania po dłuższej przerwie albo w rodzinie zdarzały się choroby serca, zrób badanie kontrolne przed rozpoczęciem treningów w wyższych strefach. To jedno EKG i rozmowa, a nie miesiąc diagnostyki.

Czy istnieje strefa spalania tłuszczu

Częściowo. Przy niskiej intensywności większy procent energii pochodzi z tłuszczu, a przy wysokiej — z węglowodanów. To jest prawda i na tym mit się kończy.

O ubytku masy ciała decyduje łączny wydatek energetyczny i bilans całego dnia, a nie to, z czego akurat pochodzi paliwo w trakcie samego biegu. Godzina w strefie 2 spala więcej kilokalorii niż dwadzieścia minut w strefie 4, i to jest cała tajemnica. Ile dokładnie — policzysz w kalkulatorze kalorii, a arytmetykę całego procesu rozpisaliśmy w tekście o tym, jak biegać, żeby schudnąć.

Strefa 2 rzeczywiście ma być tą, w której spędzasz najwięcej czasu — ale z zupełnie innego powodu. To jedyna intensywność, którą powtórzysz cztery razy w tygodniu przez pół roku, nie rozkładając się po drodze.

Co dalej

Z tętnem trudno wyjść na trasę, bo na trasie patrzy się na tempo. Przelicz swoje wartości na minuty i sekundy w kalkulatorze tempa biegu, a jeśli chcesz wiedzieć, ile z twojej dzisiejszej formy da się wycisnąć na dłuższym dystansie, zajrzyj do prognozy czasu. Pozostałe narzędzia stoją w dziale kalkulatorów, a teksty o układaniu tygodnia — w dziale o bieganiu.

Najczęstsze pytania

Jak zmierzyć tętno spoczynkowe?

Rano, zaraz po obudzeniu, jeszcze w łóżku i zanim spojrzysz w telefon. Poleż dwie minuty, przyłóż dwa palce do tętnicy na nadgarstku albo na szyi, policz uderzenia przez pełną minutę. Powtórz przez trzy poranki i weź średnią — pojedynczy pomiar potrafi być o 5–8 uderzeń obok. Pomiar po usiądnięciu na kanapie w ciągu dnia jest zwykle o 10–20 uderzeń za wysoki i nie nadaje się do tego kalkulatora.

Jakie tętno jest normalne przy bieganiu?

Nie ma jednej normy — wszystko zależy od twojego tętna maksymalnego i spoczynkowego, a te różnią się między ludźmi o kilkadziesiąt uderzeń. Dlatego zamiast liczby podajemy zasadę: na spokojnym biegu, który stanowi cztery piąte tygodnia, masz mówić pełnymi zdaniami. Jeśli przy tym oddechu zegarek pokazuje strefę 4, to najprawdopodobniej wyliczone HRmax jest zaniżone, a nie że biegniesz źle.

Czy wzór 220 minus wiek jest zły?

Jest niedokładny i nigdy nie był wynikiem badania — powstał w 1971 roku jako zgrubna linia przeciągnięta przez cudze dane. Zawyża tętno maksymalne u dwudziestolatków i zaniża je po czterdziestce, a rozjazd rośnie z wiekiem: u siedemdziesięciolatka to już 9 uderzeń. Wzór Tanaki z 2001 roku, oparty na metaanalizie kilkuset badań, jest bliżej prawdy — ale też myli się u konkretnej osoby o ±10–12 uderzeń.

W której strefie spala się tłuszcz?

Przy niskiej intensywności większy procent energii pochodzi z tłuszczu — i tylko tyle jest prawdą w micie o strefie spalania tłuszczu. O ubytku masy ciała decyduje łączny wydatek energetyczny i bilans całego dnia, a nie to, z czego akurat pochodzi paliwo w trakcie biegu. Strefa 2 rzeczywiście ma być tą, w której biegasz najwięcej, ale z zupełnie innego powodu: to jedyna intensywność, którą powtórzysz cztery razy w tygodniu bez rozjechania się.

Zegarek z nadgarstka czy pas piersiowy?

Do spokojnych biegów wystarczy nadgarstek. Do interwałów i tempówek nie — czujnik optyczny gubi się przy gwałtownych zmianach tempa, na zimnie i przy mocno zaciśniętym pasku, a bywa, że zatrzaskuje się na kadencji kroku zamiast na tętnie i pokazuje wtedy równiutkie, całkowicie zmyślone 170. Pas piersiowy kosztuje mniej niż buty i jest jedynym sensownym sposobem, żeby wpisać w to narzędzie zmierzone HRmax.

Pozostałe narzędzia