Ból i kontuzje

Bolące pięty rano po wstaniu z łóżka — najczęstszy scenariusz i co z nim zrobić

Bolące pięty przy pierwszych krokach po przebudzeniu i po dłuższym siedzeniu to tak zwany ból startowy — najwcześniejszy sygnał, że tkanka pod piętą przestała znosić obciążenie, którym ją karmisz. Sam w sobie nie jest rozpoznaniem i nie znaczy, że dzieje się coś groźnego, ale trzy proste obserwacje ustawiają dalszy kierunek: ile minut trwa rozchodzenie, czy bolą pięty obie naraz i co zmieniło się w ostatnich sześciu tygodniach. Poniżej tabela, która przypisuje każdemu z tych obrazów konkretny adres, oraz odpowiedź na pytanie, dlaczego bolą pięty także u ludzi, którzy w ogóle nie biegają.

Redakcja Opublikowano Aktualizacja 13 min czytania
Osoba idzie o poranku ciemnym korytarzem mieszkania, jedna dłoń oparta o framugę drzwi, ciężar ciała przeniesiony na przodostopie, pięta wyraźnie uniesiona nad podłogą
Chodzenie na palcach do łazienki jest najlepszym opisem bólu startowego, jaki istnieje — i jednocześnie pierwszą rzeczą, którą warto zapisać, zanim pójdziesz z tym do gabinetu.

3,6 × ryzyko

tyle wyniósł iloraz szans u osób spędzających większość dnia pracy na nogach

23,3 × ryzyko

przy zgięciu grzbietowym stopy 0° lub mniej — przedział ufności bardzo szeroki

43,2 %

tyle przypadków bólu pięty u dzieci dotyczy obu pięt naraz

48 %

tylko tyle bolesnych przyczepów w piętach było realnym zapaleniem w badaniu USG

Trzy rzeczy, które ustawiają kierunek

  • Ból startowy znika, gdy tylko się rozchodzisz, i dlatego jest lekceważony przez pół roku. Tymczasem to najwcześniejszy sygnał, jaki ta okolica potrafi dać — dwa tygodnie z policzonymi krokami są warte więcej niż pół roku czekania.
  • Zapisuj liczbę minut do rozchodzenia, a nie to, jak mocno bolało. Pojedynczy poranek nic nie znaczy, trend z dwóch tygodni znaczy wszystko i nie odtworzysz go z pamięci.
  • Obie pięty naraz plus poranna sztywność ponad 30 minut, ból innych stawów i budzenie nad ranem to inny tor niż przeciążenie. Idzie się z tym do lekarza rodzinnego, a nie po wkładki.

Dlaczego bolą pięty przy pierwszych krokach po przebudzeniu

Wstajesz w nocy do dziecka. Trzy kroki i pięta odzywa się tak, że resztę drogi pokonujesz na palcach, żeby jej nie obciążać. Rano to samo, tylko mocniej — pierwsze kilkanaście kroków po podłodze jest ostre, po dwóch minutach w kuchni temat znika i przez cały dzień jest w porządku. Wieczorem, po godzinie na kanapie, pierwszy krok znowu boli. Żadnego urazu nie było. Nie biegasz. Trzy tygodnie temu zaczęłaś chodzić do pracy pieszo, czterdzieści minut w jedną stronę.

Ten wzorzec ma nazwę: ból startowy. Nie jest rozpoznaniem, tylko sposobem zachowania się bólu — i właśnie dlatego jest tak użyteczny. Mówi, że tkanka, która przenosi obciążenie, przestała je znosić w takiej ilości, w jakiej ją nim karmisz, i że najgorzej radzi sobie w chwili, gdy po okresie bezruchu wraca do pracy. Przez noc stopa leży rozluźniona, w zgięciu podeszwowym, a pierwszy krok obciąża ją nagle i w pełnym zakresie.

Ważniejsze jest jednak to, czego ból startowy nie robi, bo to rozdziela całą resztę:

  • Kość nie rozchodzi się. Przeciążenie kostne boli od pierwszego kroku do ostatniego i z każdym kolejnym dniem bardziej, a nie mniej.
  • Nerw nie ma poranka. Pieczenie, mrowienie i drętwienie promieniujące w stronę palców albo za kostkę pojawia się niezależnie od tego, czy właśnie wstałeś.
  • Zapalenie ogólnoustrojowe trwa dłużej i nie siedzi w jednym miejscu. Sztywność mierzona w kwadransach, a nie w krokach, obejmująca też inne stawy i budząca w drugiej połowie nocy, to zupełnie inny tor.

Dlatego pytanie „bolące pięty — co to jest” warto na starcie zamienić na trzy inne: ile trwa rozchodzenie, jedna pięta czy obie, i co się zmieniło w ostatnich sześciu tygodniach. Odpowiedzi na nie zbierzesz sam w tydzień i to one decydują, dokąd iść.

Kiedy iść do lekarza

Sam ból pierwszych kroków rano zwykle nie jest powodem do pilnej wizyty. Umów ją natomiast, jeśli:

  • bolą obie pięty, a do tego masz poranną sztywność trwającą ponad 30 minut, ból innych stawów albo kręgosłupa budzący nad ranem, zapalenie oka lub zmiany skórne — lekarz rodzinny w ciągu 2 tygodni, bo to możliwy trop zapalny
  • ból nie rozchodzi się wcale, narasta z tygodnia na tydzień, siedzi punktowo na kości i bywa w nocy — ortopeda w ciągu kilku dni, do wizyty odciąż nogę
  • pięta jest ciepła, zaczerwieniona, obrzęknięta, boli w spoczynku, a do tego masz gorączkę — lekarz rodzinny lub SOR tego samego dnia
  • ból pojawił się nagle, z odczuciem strzału lub pęknięcia, a potem wyszedł siniak albo nie potrafisz wspiąć się na palce tej nogi — ostry dyżur ortopedyczny tego samego dnia
  • czujesz pieczenie, mrowienie lub drętwienie promieniujące do palców albo za kostkę, niezwiązane z pierwszym krokiem — lekarz w ciągu 2–4 tygodni, bo to trop nerwowy
  • masz cukrzycę, neuropatię albo zaburzenia krążenia w nogach — lekarz rodzinny w ciągu kilku dni przy każdej nowej dolegliwości stopy
  • pięta boli u dziecka lub nastolatka w okresie szybkiego wzrostu — lekarz rodzinny lub ortopeda w ciągu 2 tygodni, bo u nich to zwykle inne rozpoznanie
  • minęły 3 miesiące rzetelnie prowadzonego postępowania bez żadnej poprawy — ponowna ocena u fizjoterapeuty lub ortopedy. Nie stawiaj sobie rozpoznania z internetu i nie zaczynaj od zabiegów, zanim ktoś obejrzy tę piętę.

Ile trwa rozchodzenie — najprostsza miara, jaką masz w domu

To jedna liczba, którą zmierzysz jutro rano bez żadnego sprzętu: po ilu mniej więcej minutach chodzenia ból schodzi do poziomu, którego nie zauważasz. Zapisuj ją codziennie przez dwa tygodnie. Trend tej liczby mówi więcej niż to, jak mocno bolało w konkretny poniedziałek.

Ile trwa rozchodzenie ranoJak to zwykle wygląda dalejDokąd z tym iść
Kilkanaście–kilkadziesiąt kroków, potem spokój do wieczoraWraca przy wstawaniu po dłuższym siedzeniu, po biegu jest gorzej nazajutrz niż tego samego dniaObserwacja i zmiana obciążenia; jeśli po 2–3 tygodniach bez poprawy — fizjoterapeuta
5–20 minut, powtarza się po każdym dłuższym bezruchu, narasta od tygodniTen sam mechanizm, tylko tkanka bardziej rozdrażniona i przy większym stażu objawówFizjoterapeuta, bez czekania na „aż samo”
Ponad 30 minut sztywności, częściej obie pięty, sztywność także gdzie indziej, budzenie w drugiej połowie nocyPoprawa po ruchu, brak poprawy po odpoczynkuLekarz rodzinny w ciągu 2 tygodni — trop zapalny
Nie rozchodzi się wcale; boli tak samo albo gorzej z każdym kolejnym krokiem, punktowo na kościNarasta tydzień po tygodniu, bywa w nocy, poprzedzone skokiem obciążeniaOrtopeda w ciągu kilku dni
Pieczenie, mrowienie, drętwienie promieniujące do palców lub za kostkęNie ma związku z pierwszym krokiem ani z porą dobyLekarz — trop nerwowy, nie powięziowy

Tabela odpowiada na pytanie „w którą stronę”, a nie „co to jest”. Rozpoznanie stawia się w gabinecie, na podstawie badania, którego nie da się zastąpić żadną listą.

Jedna pięta czy obie — pytanie, które zmienia kierunek

Przy przeciążeniu bolą zwykle obie, ale nierówno: jedna wyraźnie mocniej, bo jedna noga zbiera więcej pracy. Ból idealnie symetryczny, w obu piętach o tym samym natężeniu, u kogoś, kto nie zmienił niczego w obciążeniu, jest sygnałem, żeby zapytać o coś jeszcze.

Reumatolodzy opisali zestaw cech, który odróżnia ból zapalny od przeciążeniowego. Kryteria dotyczą bólu pleców, nie pięt — przytaczam je, bo to właśnie ich obecność obok bolących pięt każe pomyśleć o innym torze. Za obrazem zapalnym przemawia: początek przed 40. rokiem życia, narastanie powolne i niezauważalne, poprawa po ruchu, brak poprawy po odpoczynku oraz ból nocny ustępujący po wstaniu [5]. Zwróć uwagę na trzecią i czwartą pozycję — to jest dokładnie odwrotność tego, czego spodziewasz się po przeciążeniu, w którym odpoczynek pomaga, a chodzenie w końcu zaczyna szkodzić.

Do tego dochodzą rzeczy, o które lekarz zapyta, a o których sam z siebie zwykle się nie mówi: łuszczyca u siebie lub w rodzinie, nawracające zapalenie oka, przewlekłe biegunki, ból innych przyczepów ścięgien.

I od razu druga strona tej samej sprawy, żeby nie wywołać paniki: nawet u osób z rozpoznaną spondyloartropatią bolesny przyczep w okolicy pięty w badaniu ultrasonograficznym okazywał się realnym zapaleniem przyczepu w mniej niż połowie przypadków — w grupie 27 chorych było to 48%, a wyraźny sygnał przepływu naczyniowego widziano u 19% [6]. Innymi słowy: bolące pięty nawet w chorobie zapalnej bardzo często mają zwyczajnie mechaniczne podłoże. Obustronność jest powodem do rozmowy z lekarzem, a nie do wyszukiwania sobie rozpoznania.

Ból pięt: przyczyna bywa zupełnie poza bieganiem

Największa część osób, które wpisują w wyszukiwarkę, że bolą pięty, w ogóle nie biega. Ból w piętach powstaje z sumy obciążeń całej doby, a bieganie jest w tej sumie zwykle najkrótszym jej fragmentem.

W badaniu kliniczno-kontrolnym z udziałem 50 osób najmocniejszym czynnikiem ryzyka okazało się ograniczone zgięcie grzbietowe stawu skokowego: przy zakresie 0° lub mniej iloraz szans wyniósł 23,3 wobec zakresu powyżej 10°. Przedział ufności był jednak bardzo szeroki (4,3–124,4), co znaczy tyle, że kierunek jest pewny, a wielkość efektu wcale nie. Wskaźnik masy ciała powyżej 30 dawał iloraz szans 5,6, a spędzanie większości dnia pracy na nogach — 3,6 [2]. Ostatnia liczba jest tu najciekawsza, bo dotyczy ludzi, którzy nie uprawiają żadnego sportu.

Wypisz więc, co zmieniło się w ostatnich sześciu tygodniach. Przyczyna prawie zawsze jest na tej liście:

  • zmiana pracy na taką, w której stoisz albo chodzisz — sklep, magazyn, kuchnia, oddział szpitalny;
  • urlop lub miasto zwiedzane pieszo — dwanaście tysięcy kroków dziennie w płaskich sandałach to dla pięty większy skok niż dołożenie dwóch treningów;
  • przeprowadzka na panele lub kafle i chodzenie po nich boso, przez cały dzień, przez cały rok;
  • letnie obuwie bez zapiętka noszone przez trzy miesiące z rzędu;
  • zmiana masy ciała w górę, także ta niewielka, jeśli nałożyła się na większą liczbę kroków;
  • powrót do aktywności po dłuższej przerwie — siłownia, skakanka, gry zespołowe, nie tylko bieganie.
Kobieta stoi za ladą w piekarni podczas długiej zmiany, ciężar ciała wyraźnie przeniesiony na jedną nogę, druga stopa oparta na krawędzi podestu, twarda posadzka pod stopami
Osiem godzin na twardej posadzce to obciążenie pięty porównywalne z treningiem, tyle że nikt go nie zapisuje w dzienniku i nie wlicza do tygodniowej objętości.

Bolące pięty po bieganiu — kiedy to ta sama sprawa, a kiedy inna

Jeśli biegasz, dochodzi jedna komplikacja: bolące pięty po bieganiu i bolące pięty rano to bywają dwa różne obrazy. Ból, który przychodzi zaraz po biegu albo w jego trakcie i zależy od tego, gdzie dokładnie siedzi — pod piętą, z tyłu przy przyczepie ścięgna czy w środku miękkiej poduszki — rozpisaliśmy osobno w tekście o bólu pięty po bieganiu, razem z mapą bólu i czterema testami do zrobienia w domu.

Tu wystarczy jedna zasada, którą łatwo zapamiętać: przy bólu startowym miarą jest poranek, nie sam bieg. Jeśli po wczorajszym treningu pierwsze kroki są gorsze niż zwykle, trening był za długi — nawet jeśli w jego trakcie nic nie bolało. Jeśli poranek jest taki sam, obciążenie było w porządku, nawet jeśli w drugiej połowie biegu czułeś piętę.

Najczęstszą przyczyną tego obrazu jest przeciążenie rozcięgna podeszwowego i ma ono u nas własny, pełny tekst z protokołem obciążania: rozcięgno podeszwowe u biegaczy. Jeśli po tej stronie wylądujesz właśnie tam, oba teksty zrobiły swoje. Ból siedzący wyżej, z tyłu, tuż nad piętą, to z kolei ścięgno Achillesa i inne postępowanie.

Gdy boli pięta u nastolatka — inne rozpoznanie i inne zasady

To jest jedyny fragment tego tekstu, w którym odsyłam bez żadnego „spróbuj najpierw sam”. U dziecka w okresie szybkiego wzrostu ból pięty to zwykle podrażnienie chrzęstnozrostowej płytki wzrostowej kości piętowej, a nie problem rozcięgna — i dorosłe protokoły do tego nie pasują.

Przegląd 28 badań obejmujących 1362 przypadki pokazuje obraz dość charakterystyczny: 71,4% stanowili chłopcy, a u 43,2% bolały obie pięty naraz [4]. Systematyczny przegląd czynników ryzyka, obejmujący 11 badań obserwacyjnych i 1265 uczestników o średniej wieku 10,7 roku, wskazuje ograniczone zgięcie grzbietowe stawu skokowego jako czynnik badany najczęściej, przed szczytowymi naciskami podeszwowymi i ustawieniem stopy [3]. Autorzy obu prac są przy tym zgodni co do jednego: dowody są ograniczone, a badania różnią się nawet co do tego, które cechy są przyczyną, a które skutkiem.

Praktycznie: ból nasilający się przy ściśnięciu pięty z boków, dziecko trenujące na twardym podłożu, obie pięty naraz w okresie skoku wzrostowego — to jest sprawa do gabinetu, a nie do internetu. Objawy zwykle mijają wraz z zakończeniem wzrostu kości, ale „zwykle” nie znaczy „na pewno” i nie zwalnia z pokazania dziecka lekarzowi.

Pierwsze dwa tygodnie: co zapisywać, zanim cokolwiek kupisz

Zanim wydasz pieniądze na wkładki, zabiegi albo trzecią parę butów, zbierz dane. Zajmuje to minutę dziennie i rozstrzyga więcej niż wszystkie fora razem wzięte.

  1. Trzy liczby codziennie rano: ból pierwszych dziesięciu kroków w skali 0–10, liczba minut do rozchodzenia, i czy bolała jedna pięta czy obie. Nic więcej.
  2. Postaw buty przy łóżku. Nie chodzi o model, tylko o to, żeby pierwszy krok w ciągu doby nie padał na bosą stopę na panelach. To jedyna zmiana z tej listy, która działa od pierwszego dnia.
  3. Policz kroki, nie treningi. Jeśli tygodniowa liczba kroków skoczyła o połowę, masz przyczynę, choćbyś nie zrobił ani jednego biegu.
  4. Zmieniaj jedną rzecz naraz. Buty, nawierzchnia i objętość zmienione w tym samym tygodniu dają wynik, z którego niczego się nie dowiesz.
  5. Rano, przed postawieniem stopy na podłodze, przyciągnij palce stopy do siebie przy wyprostowanym kolanie i wytrzymaj — dokładne wykonanie i resztę postępowania opisaliśmy przy rozcięgnie podeszwowym. Sztywna łydka jest tu czynnikiem, na który masz największy realny wpływ [2], a zestaw ćwiczeń na nią znajdziesz też w tekście o rozciąganiu po bieganiu.

Co do wkładek: nie kupuj ich, zanim nie masz dwóch tygodni zapisanych liczb. Wytyczne postępowania w bólu pięty faktycznie je zalecają, ale bez przewagi wkładek szytych na miarę nad gotowymi [1] — rozpisaliśmy to razem z ortezą nocną i tejpowaniem w tekście o rozcięgnie podeszwowym. Tutaj wystarczy zasada: sprzęt kupuje się po pomiarze, nie zamiast niego.

Para butów sportowych postawiona równo na podłodze tuż przy nodze łóżka, obok skarpetki, poranne światło wpadające przez okno na jasne panele
Buty przy łóżku to nie fanaberia — pierwsze kroki po nocy są najbardziej bolesnym momentem doby i jednocześnie jedynym, który da się zmienić bez żadnego wysiłku.

Najczęstszy błąd: czekanie, bo rano boli tylko przez chwilę

Ból startowy ma jedną paskudną właściwość: znika akurat wtedy, gdy zaczynasz dzień. O ósmej rano jest po sprawie, o dziesiątej nie pamiętasz, że coś było, a wieczorem trudno uznać za problem coś, co trwało dwie minuty. W efekcie ludzie przychodzą po pomoc nie po dwóch tygodniach, tylko po sześciu–dziewięciu miesiącach, kiedy rozchodzenie trwa już kwadrans i wraca po każdym siedzeniu przy biurku.

Tymczasem to jest najwcześniejszy sygnał, jaki ta okolica potrafi dać. Dwa tygodnie z policzonymi krokami, butami przy łóżku i zdjętym jednym obciążeniem to zupełnie inna sytuacja wyjściowa niż pół roku przeczekiwania.

Błąd bliźniaczy dotyczy pomiaru postępu. „Dziś prawie nie bolało” nie znaczy nic — dzień po dniu ta liczba skacze i zależy od tego, ile wczoraj chodziłeś. Znaczenie ma trend z dwóch tygodni: czy minut do rozchodzenia jest średnio mniej. Bez zapisywania nie odtworzysz tego z pamięci, bo pamięć podpowiada głównie ostatni zły poranek.

Co dalej

Jeśli obraz pasuje do przeciążenia i biegasz, kolejny krok to pełny tekst o rozcięgnie podeszwowym albo, jeśli nie masz pewności co do lokalizacji, mapa bólu w tekście o bólu pięty po bieganiu. Szerszy przegląd tego, co u biegaczy wysiada najczęściej i jak to rozpoznać po zachowaniu bólu, zebraliśmy w tekście o najczęstszych kontuzjach. Resztę materiałów znajdziesz w dziale o bólu i kontuzjach.

Źródła

  1. Koc T.A. Jr, Bise C.G., Neville C., Carreira D., Martin R.L., McDonough C.M., Heel Pain – Plantar Fasciitis: Revision 2023. Clinical Practice Guidelines, Journal of Orthopaedic & Sports Physical Therapy, 2023. Wyszukaj w PubMed
  2. Riddle D.L., Pulisic M., Pidcoe P., Johnson R.E., Risk factors for plantar fasciitis: a matched case-control study, Journal of Bone and Joint Surgery (American Volume), 2003. Wyszukaj w PubMed
  3. Nieto-Gil P. i wsp., Risk factors and associated factors for calcaneal apophysitis (Sever's disease): a systematic review, BMJ Open, 2023. Wyszukaj w PubMed
  4. Fares M.Y. i wsp., Clinical and Diagnostic Characteristics of Calcaneal Apophysitis: A Systematic Review and Thematic Analysis, Journal of the American Podiatric Medical Association, 2023. Wyszukaj w PubMed
  5. Sieper J. i wsp., New criteria for inflammatory back pain in patients with chronic back pain: a real patient exercise by experts from the Assessment of SpondyloArthritis international Society (ASAS), Annals of the Rheumatic Diseases, 2009. Wyszukaj w PubMed
  6. Felbo S.K., Ostergaard M., Sorensen I.J., Terslev L., Ultrasound of the Heel Improves Diagnosis — Tender Entheses in the Heel Region Rarely Correspond to Inflammatory Enthesitis in Patients with Peripheral Spondyloarthritis, Journal of Clinical Medicine, 2022. Wyszukaj w PubMed

Kryteria bólu zapalnego przytoczone w sekcji o obu piętach opisano dla bólu kręgosłupa i nie są kryteriami rozpoznania czegokolwiek w piętach — służą tu wyłącznie do rozpoznania wzorca, z którym idzie się do lekarza. Ten artykuł ma charakter edukacyjny i nie zastępuje konsultacji z lekarzem ani fizjoterapeutą — zasady tworzenia i weryfikacji naszych treści opisaliśmy w polityce redakcyjnej.

Najczęstsze pytania

Bolące pięty rano mijają po dwóch minutach chodzenia — czy trzeba coś z tym robić?

Warto, i to właśnie wtedy, bo krótkie rozchodzenie oznacza wczesny etap, na którym wystarczają zmiany obciążenia. Przez dwa tygodnie zapisuj trzy liczby: ból pierwszych dziesięciu kroków w skali 0–10, liczbę minut do rozchodzenia i to, czy bolała jedna pięta czy obie. Jednocześnie policz kroki w tygodniu i sprawdź, co zmieniło się w ostatnich sześciu tygodniach. Jeśli po dwóch–trzech tygodniach liczba minut nie spada, umów się do fizjoterapeuty.

Co znaczy, że bolą pięty obie naraz?

Przy zwykłym przeciążeniu bolą zwykle obie, ale nierówno — jedna wyraźnie mocniej, bo zbiera więcej pracy. Ból idealnie symetryczny u kogoś, kto nie zmienił niczego w obciążeniu, jest powodem do rozmowy z lekarzem rodzinnym, zwłaszcza gdy dochodzi poranna sztywność trwająca ponad pół godziny, ból innych stawów, budzenie się nad ranem, zapalenie oka albo zmiany skórne. To nie znaczy, że masz chorobę zapalną — nawet u osób z takim rozpoznaniem bolesna pięta w badaniu obrazowym okazuje się zapaleniem przyczepu w mniej niż połowie przypadków.

Dlaczego bolą pięty, choć w ogóle nie biegam?

Bo pięta zbiera obciążenie z całej doby, a nie z treningu. W badaniu kliniczno-kontrolnym spędzanie większości dnia pracy na nogach wiązało się z ilorazem szans 3,6, a ograniczone zgięcie grzbietowe stawu skokowego okazało się czynnikiem najsilniejszym. Najczęstsze sprawcy poza sportem to zmiana pracy na stojącą, urlop przechodzony pieszo, chodzenie boso po panelach przez cały dzień oraz letnie obuwie bez zapiętka noszone miesiącami.

Ile minut powinno trwać rozchodzenie pięty rano?

Nie ma normy, którą warto podawać jako liczbę graniczną — znaczenie ma kierunek zmian. Typowy wczesny obraz to kilkanaście do kilkudziesięciu kroków, po których ból schodzi do poziomu niezauważalnego. Rozchodzenie liczone w kwadransach, powtarzające się po każdym dłuższym siedzeniu i wydłużające się z tygodnia na tydzień, oznacza dłuższy staż objawów i jest wskazaniem do wizyty. Sztywność ponad 30 minut, obustronna i obejmująca też inne miejsca, to już inny tor.

Bolące pięty po bieganiu i ból pięt rano — czy to na pewno to samo?

Nie zawsze, i to rozróżnienie jest praktyczne. Ból pojawiający się w trakcie biegu albo zaraz po nim, zwłaszcza gdy siedzi z tyłu pięty przy przyczepie ścięgna albo w środku miękkiej poduszki, bywa czymś innym niż klasyczny ból startowy pod piętą. Przy bólu startowym miarą jest poranek, a nie sam bieg: jeśli nazajutrz pierwsze kroki są gorsze niż zwykle, trening był za długi, choćby w jego trakcie nic nie bolało. Mapę bólu pięty z podziałem na cztery lokalizacje mamy w osobnym tekście o bólu pięty po bieganiu.