Trzy rzeczy, które rozstrzygają
- Rozróżnia nie miejsce bólu, tylko ruch, który go prowokuje. Ściskanie kolan wskazuje na przywodziciele, unoszenie kolana na mięsień biodrowo-lędźwiowy, a kaszel i parcie na okolicę pachwinową, której nie leczy się ćwiczeniami.
- W leczeniu bólu przywodzicieli działa wzmacnianie, a nie rozciąganie, i nie jest to różnica o włos. W badaniu z randomizacją na 68 sportowcach z długotrwałym bólem przywodzicieli do sportu bez bólu wróciły 23 osoby z grupy czynnego wzmacniania i 4 osoby z grupy prowadzonej zabiegami biernymi.
- Guzek w pachwinie powiększający się przy kaszlu, ból narastający tygodniami i budzący w nocy albo brak poprawy po sześciu–ośmiu tygodniach ćwiczeń to sprawy dla lekarza lub fizjoterapeuty, a nie dla kolejnej serii powtórzeń.
Pachwina to skrzyżowanie kilku problemów, nie jedna kontuzja
„Boli mnie pachwina” brzmi jak rozpoznanie, a jest opisem okolicy, w której zbiega się kilka niezależnych rzeczy. Międzynarodowe porozumienie z Doha z 2015 roku, przyjęte po to, żeby przestać nazywać wszystkie te dolegliwości jednym słowem, wyróżnia cztery jednostki kliniczne — związane z przywodzicielami, z mięśniem biodrowo-lędźwiowym, z okolicą pachwinową i ze spojeniem łonowym — a osobno ustawia ból pochodzący ze stawu biodrowego oraz przyczyny spoza układu ruchu [1].
Dla Ciebie ważne jest jedno: te kategorie różnią się nie tym, gdzie boli, tylko tym, co ból prowokuje. Palcem wskażesz w każdej z nich mniej więcej to samo miejsce. Rozróżnia je ruch, po którym boli.
| Co prowokuje ból | Gdzie zwykle siedzi | Na co to wskazuje | Co z tym zrobić |
|---|---|---|---|
| ściskanie kolan razem, odbicie w bok, zmiana kierunku | wewnętrzna strona pachwiny, ku wewnętrznej stronie uda | okolica przywodzicieli | ćwiczenia z tego tekstu |
| unoszenie kolana wysoko, bieg po schodach, siad z leżenia | głęboko z przodu, wyżej niż przywodziciele | okolica mięśnia biodrowo-lędźwiowego | fizjoterapeuta; rozpiska w tym tekście dotyczy wyłącznie przywodzicieli |
| kaszel, kichnięcie, parcie, dźwiganie | tuż nad fałdem pachwinowym, czasem z wyczuwalnym uwypukleniem | okolica pachwinowa | wizyta u lekarza, nie ćwiczenia |
| bieg, wykop, przeskok z nogi na nogę; ból obustronny | środek, nad spojeniem łonowym, promieniuje w dół | okolica spojenia łonowego | fizjoterapeuta, obrazowanie zleca lekarz |
| pełny przysiad, skręt tułowia na obciążonej nodze, wstawanie z niskiego siedziska | głęboko z przodu; pokazując miejsce, obejmujesz biodro dłonią ułożoną w literę C | staw biodrowy | patrz nasz tekst o bólu bioder |
| każdy krok z obciążeniem, narasta od tygodni, budzi w nocy | głęboko w pachwinie | wymaga pilnego wykluczenia | ortopeda w ciągu kilku dni |
Ostatni wiersz jest powodem, dla którego następna sekcja stoi tak wysoko. Złamanie zmęczeniowe szyjki kości udowej daje ból odczuwany właśnie w pachwinie, a jego rozpoznawanie — łącznie z tym, czego nie rozstrzyga zdjęcie rentgenowskie — opisaliśmy w całości przy bólu bioder po bieganiu. Zajrzyj tam, zanim zaczniesz cokolwiek ćwiczyć: biodro i pachwina sąsiadują, ale to są dwa różne teksty i nie dublujemy ich.
Kiedy iść do lekarza
Część przyczyn bólu pachwiny nie ustępuje od ćwiczeń i żadna liczba serii tego nie zmieni. Umów wizytę, jeśli:
- w pachwinie wyczuwasz uwypuklenie albo guzek, który powiększa się przy kaszlu, parciu lub staniu, a znika po położeniu się — lekarz rodzinny albo chirurg, planowo, ale nie odkładaj tego o miesiące
- guzek w pachwinie zrobił się twardy, bolesny i nie daje się cofnąć, a do tego masz nudności, wymioty albo wzdęty brzuch — SOR natychmiast, to jest stan nagły
- ból narasta z tygodnia na tydzień, daje o sobie znać już przy zwykłym chodzeniu i nie odpuszcza w nocy — zwłaszcza gdy w ostatnich miesiącach kilometraż skoczył, zanikła miesiączka albo jadłeś wyraźnie poniżej zapotrzebowania — ortopeda w ciągu kilku dni
- nie jesteś w stanie obciążyć nogi ani przejść kilku kroków po nagłym szarpnięciu — SOR tego samego dnia
- ból pojawił się nagle i towarzyszy mu rozległy siniak na wewnętrznej stronie uda oraz wyczuwalne wgłębienie w mięśniu — ortopeda w ciągu 2–3 dni
- do bólu dołącza gorączka, zaczerwienienie skóry albo powiększone, bolesne węzły chłonne w pachwinie — lekarz rodzinny tego samego dnia
- ból promieniuje do jądra, towarzyszy mu pieczenie przy oddawaniu moczu, krew w moczu albo ból brzucha — lekarz rodzinny bez zwłoki, bo to nie jest okolica, którą leczy się ćwiczeniami
- ból pachwiny nie zmniejsza się mimo 6–8 tygodni rzetelnie wykonywanych ćwiczeń i ograniczonego biegania — fizjoterapeuta. Ten tekst nie stawia rozpoznania: opisane niżej próby zbierają obserwacje przed wizytą, a nie zastępują badania.
Test ściskania — jedna liczba, którą warto mieć przed wizytą
To najprostsza próba w całym temacie i jednocześnie jedyna, która daje Ci punkt odniesienia na później. Nie rozpoznaje niczego — mierzy, jak bardzo boli dziś, żebyś za sześć tygodni wiedział, czy jest lepiej.
- Połóż się na plecach, kolana zgięte pod kątem około 45 stopni, stopy na podłodze.
- Włóż między kolana zaciśniętą pięść albo piłkę wielkości piłki do siatkówki.
- Ściśnij kolana z pełną siłą i wytrzymaj pięć sekund.
- Oceń ból w skali 0–10 i zapisz razem z datą.
- Powtórz wariant z wyprostowanymi nogami, z piłką między kostkami — bywa bolesny wtedy, gdy pierwszy wariant nie jest.
Interpretacja jest krótka i celowo ostrożna. Ból wyraźnie odczuwany przy ściskaniu przemawia za okolicą przywodzicieli. Brak bólu przy ściskaniu, a ból przy unoszeniu wyprostowanej nogi — raczej nie. Ból, który przy ściskaniu nie zmienia się w ogóle, a nasila przy kaszlu, to sygnał, żeby zajrzeć do sekcji wyżej zamiast zaczynać ćwiczenia.
Zapisuj wynik raz w tygodniu, zawsze o tej samej porze dnia i przed treningiem, nie po nim. Spadek z 7 na 3 w ciągu sześciu tygodni to informacja, której nie zastąpi żadne „chyba trochę lepiej”.

Cztery kierunki, cztery różne wnioski
Przywodziciele. Najczęstsza pozycja i jedyna, którą realnie prowadzisz sam. W prospektywnym badaniu 110 sportowców z ostrym urazem pachwiny urazy przywodzicieli stanowiły 66% wszystkich przypadków, a w obrazowaniu chodziło niemal zawsze o przywodziciel długi — 91% w USG i 93% w rezonansie [2]. Warto znać drugi wynik z tej samej pracy: ponad co piąte badanie obrazowe nie pokazało żadnych cech świeżego urazu, więc czyste zdjęcie nie znaczy, że nic się nie stało. Ból siedzi po wewnętrznej stronie, prowokuje go ściskanie kolan i zmiana kierunku, a u biegacza pojawia się częściej po przełajach, po ostrych zakrętach i po pierwszym w sezonie treningu z podbiegami.
Mięsień biodrowo-lędźwiowy. Ból głębiej i wyżej, prowokowany unoszeniem kolana — czyli tym, co robisz przy każdym podbiegu i przy każdym przyspieszeniu. Charakterystyczne jest to, że długie siedzenie w aucie albo za biurkiem wyraźnie pogarsza sprawę, a spokojny marsz ją poprawia.
Okolica pachwinowa. To ta kategoria, która przez lata krążyła po internecie jako „przepuklina sportowca”. Porozumienie z Doha świadomie odeszło od tej nazwy [1], bo w większości tych przypadków nie ma żadnej przepukliny w rozumieniu chirurgicznym — jest ból w okolicy kanału pachwinowego, prowokowany kaszlem i parciem. Rozstrzygnięcie należy do lekarza i to jest jedyna z czterech pozycji, przy której nie zaczyna się od ćwiczeń.
Spojenie łonowe. Ból pośrodku, często obustronny, promieniujący w dół i w bok, typowo u kogoś, kto zwiększył objętość biegu skokowo. Prowadzi się go ćwiczeniami, ale wolniej niż przywodziciele i pod okiem fizjoterapeuty.
Piąta możliwość nie jest pachwiną: ból promieniujący z odcinka lędźwiowego bywa odczuwany dokładnie w tej okolicy i nie reaguje ani na test ściskania, ani na ćwiczenia z tego tekstu. Jeśli towarzyszy mu sztywność pleców rano albo drętwienie, zacznij od tekstu o bólu krzyża po bieganiu.
Ćwiczenie kopenhaskie — jedyne z badaniem zapobiegawczym za sobą
Wzmacnianie przywodzicieli ma jeden protokół, który sprawdzono nie w gabinecie, lecz w badaniu z randomizacją prowadzonym na całych drużynach. W 35 norweskich zespołach piłkarskich (652 zawodników) program oparty na jednym ćwiczeniu w trzech poziomach trudności obniżył szansę zgłoszenia problemu z pachwiną o 41% w porównaniu z grupą kontrolną (OR 0,59; 95% CI 0,40–0,86) — w wartościach bezwzględnych jest to redukcja o niecałe 37%. W liczbach bezwzględnych: przeciętne rozpowszechnienie dolegliwości w sezonie wyniosło 13,5% w grupie ćwiczącej i 21,3% w kontrolnej [4].
Dawkowanie z tego badania warto zapamiętać, bo powtarza je rozpiska niżej: trzy razy w tygodniu przez 6–8 tygodni przygotowań i raz w tygodniu przez cały sezon. Samo ćwiczenie ma też zmierzony efekt siłowy — w ośmiotygodniowym badaniu z randomizacją u 24 młodych piłkarzy jedno takie ćwiczenie podniosło ekscentryczną siłę przywodzicieli o 35,7%, a odwodzicieli o 20,3% [5].
Dwa zastrzeżenia do tych liczb, bo bez nich czyta się je za szeroko. Po pierwsze, oba badania prowadzono na piłkarzach, a nie na biegaczach: u piłkarza pachwina pracuje przy wykopie i przy zmianie kierunku, czyli w ruchach, których w bieganiu po prostu nie ma. Po drugie, uraz przywodzicieli jest u biegaczy rzadki — w zestawieniu 2002 kolejnych urazów biegowych z poradni medycyny sportowej trafiły się 22 przypadki urazu przywodzicieli i 16 mięśnia biodrowo-lędźwiowego, czyli po mniej więcej procencie [6]. Statystyki przypisujące „biodru i pachwinie” około 11% wszystkich urazów biegowych obejmują przede wszystkim samo biodro — rozłożyliśmy je we wpisie o bólu bioder. Kierunek wniosku, czyli wzmacniać zamiast rozciągać, przenosi się na bieganie bez zastrzeżeń. Obiecana wielkość efektu — już nie.
Wykonanie, w wersji podstawowej:
- Połóż się na boku, podpierając się na przedramieniu, tułów w jednej linii z nogami.
- Górną nogę oprzyj o przedramię partnera, o siedzisko kanapy albo o krawędź łóżka.
- Unieś biodra i dolną nogę tak, żeby ciało od barku do kostek tworzyło prostą linię, dolna stopa nie dotyka podłogi.
- Opuść kontrolowanie, przez trzy sekundy, aż dolna stopa dotknie podłogi. To jedno powtórzenie.
Trzy poziomy trudności różnią się wyłącznie tym, w którym miejscu podpierasz górną nogę — im dalej od biodra, tym ciężej:
- poziom 1: podparcie pod kolanem górnej nogi,
- poziom 2: podparcie w połowie goleni,
- poziom 3: podparcie pod kostką.
Kiedy przejść wyżej, rozstrzyga jedno kryterium i opisujemy je przy rozpisce niżej. Warunek techniczny jest przy tym nienegocjowalny: bioder opadających w dół nie zalicza się, a ból w trakcie serii ma mieścić się w trzech punktach skali 0–10.

Osiem tygodni progresji
Rozpiska poniżej dotyczy okolicy przywodzicieli, czyli pierwszej z czterech kategorii. Wykonanie trzy razy w tygodniu, w dniach bez mocnego biegu. Numery tygodni są orientacyjne — o przejściu dalej decyduje kryterium spod tabeli, a nie data w kalendarzu.
| Tydzień | Poziom | Serie × powtórzenia na stronę | Ćwiczenie dodatkowe |
|---|---|---|---|
| 1 | 1 | 1 × 3–5 | izometryczne ściskanie piłki, 5 × 20 s |
| 2–3 | 1 | 2 × 7–10 | izometryczne ściskanie piłki, 5 × 30 s |
| 4–5 | 2 | 3 × 8–10 | mostek biodrowy jednonóż, 3 × 12 na nogę |
| 6–7 | 2–3 | 3 × 10–12 | wykrok w bok, 3 × 8 |
| 8 | 3 | 3 × 12–15 | martwy ciąg jednonóż, 3 × 10 na nogę |
| dalej | 3 | 1 × 12–15, raz w tygodniu | utrzymanie |
Dwie rzeczy, na których ta rozpiska stoi. Pierwszy tydzień jest celowo śmieszny — jedna seria po trzy powtórzenia. Ćwiczenie kopenhaskie potrafi zostawić dwudniowy ból mięśni nawet u osoby dobrze wytrenowanej i to on jest najczęstszym powodem porzucenia programu w drugim tygodniu. Ostatni wiersz nie jest ozdobą: siła przywodzicieli cofa się po odstawieniu treningu, więc jedna seria tygodniowo zostaje na stałe, tak samo jak zostaje rozgrzewka. Resztę zestawu dla biegacza — pośladki, łydki, tułów — mamy w planie siłowym w domu.
Progresję prowadź według jednej reguły: następny stopień dokładasz wtedy, gdy ostatnie powtórzenie serii jest jeszcze technicznie poprawne, choć wyraźnie ciężkie, a poranek po sesji nie jest gorszy od poranka przed nią. Gorszy poranek oznacza powtórzenie tygodnia bez żadnej zmiany. Jest to standardowa reguła obciążania przy tendinopatiach, stosowana w całym serwisie, i nie ma od niej wyjątku dla pachwiny.
Bieganie w trakcie i kryteria powrotu
Nie odstawiasz biegania całkowicie, chyba że boli przy chodzeniu. Trzy warunki sprawdzane przed każdym wyjściem:
- ból w trakcie biegu do 3 w skali 0–10,
- ból nie narasta z kilometra na kilometr,
- następnego ranka jest taki sam jak przed biegiem, nie gorszy.
Niespełniony choćby jeden warunek oznacza, że kolejne wyjście jest o połowę krótsze — to standardowa reguła serwisu przy urazach przeciążeniowych, wspólna dla wszystkich naszych tekstów o bólu. Do tego trzy modyfikacje na czas leczenia: tnij tygodniowy kilometraż o 30–50%, usuń zmiany kierunku, przełaje i podbiegi, a wyjścia rób po płaskim i miękkim. Formę utrzymasz cross-treningiem — z jednym zastrzeżeniem, o którym prawie nikt nie mówi: żabka w basenie obciąża dokładnie te mięśnie, które leczysz. Pływaj kraulem z pracą nóg albo z deską trzymaną w rękach. Odpada za to wypornik czy deska ściskane między kolanami albo kostkami — utrzymuje je ten sam skurcz przywodzicieli, który badasz testem ściskania.
Kryteria powrotu do pełnych treningów, wszystkie naraz:
- Test ściskania bezbolesny albo poniżej 2 w skali 0–10.
- Poziom 3 ćwiczenia kopenhaskiego, 3 × 12–15 na obie strony, z zachowaną linią ciała.
- Dwa tygodnie biegania bez bólu przy stopniowo rosnącej objętości — a jeśli była pełna przerwa, także bramki funkcjonalne z tekstu o powrocie do sportu po kontuzji.
- Zmiana kierunku i przyspieszenie bez odruchowego oszczędzania nogi.
Pełen schemat wracania po przerwie, wraz z tym, jak dokładać objętość, opisaliśmy przy powrocie do sportu po kontuzji.
Najczęstszy błąd: rozciąganie zamiast wzmacniania
Marzec, pierwszy w sezonie bieg po leśnych ścieżkach zamiast po asfalcie. Trzynaście kilometrów, dużo skrętów, jeden zeskok z korzenia. Wieczorem lekki ciąg po wewnętrznej stronie prawej pachwiny — na tyle mały, że łatwo go uznać za zmęczenie. Przez trzy tygodnie ktoś rozciąga tę pachwinę codziennie: siad motyla, szpagat boczny, długie rozciąganie przywodzicieli w rozkroku przed każdym biegiem. Boli tak samo, tylko już przy każdym wyjściu.
Mechanizm jest prosty. Przeciążony przyczep nie jest „za krótki”, tylko nie wytrzymuje obciążenia, które na niego spada. Rozciąganie zwiększa zakres ruchu i tolerancję na napięcie, ale nie to, ile przyczep wytrzymuje pod obciążeniem — a ulga, którą daje, kończy się tym, że następnego dnia biegniesz mocniej i dokładasz do problemu. Trzy tygodnie takiego postępowania to trzy tygodnie stracone i, co gorsza, wrażenie, że „nic nie działa”.
To akurat jest najlepiej sprawdzona część całego tematu i sprawdzono ją wprost. W badaniu z randomizacją na 68 sportowcach z długotrwałym bólem przywodzicieli — mediana dolegliwości wynosiła 40 tygodni — po 8–12 tygodniach leczenia do sportu bez bólu pachwiny wróciły 23 osoby z grupy czynnego wzmacniania i 4 osoby z grupy prowadzonej zabiegami biernymi, czyli fizykoterapią, masażem i rozciąganiem [3]. Nie chodzi więc o to, że rozciąganie jest gorsze o włos.
Druga wersja tego samego: całkowita przerwa. Ból ustąpi, bo zniknął bodziec, który go wywoływał — tylko że wytrzymałość przyczepu zostaje dokładnie tam, gdzie była. Powrót do dawnej objętości to wtedy drugi epizod, na słabszej niż przedtem nodze. Wzorzec jest ten sam co przy większości urazów przeciążeniowych, które zebraliśmy przy najczęstszych kontuzjach biegaczy.
I rzecz najważniejsza, którą łatwo zgubić w rozpisce serii: ból pachwiny narastający tygodniami wymaga oceny. Część przyczyn z tabeli na początku — przepuklina, złamanie zmęczeniowe, sprawy spoza układu ruchu — nie ustępuje od ćwiczeń i nie ustąpi, choćbyś robił je bezbłędnie przez pół roku. Sześć do ośmiu tygodni rzetelnej pracy bez poprawy to nie jest powód, żeby zwiększyć liczbę serii. To jest termin wizyty. Pozostałe dolegliwości opisujemy w dziale o bólu i kontuzjach.
Źródła
- Weir A. i wsp., Doha agreement meeting on terminology and definitions in groin pain in athletes, British Journal of Sports Medicine, 2015 — cztery jednostki kliniczne, osobno ból ze stawu biodrowego i przyczyny pozostałe. Dostęp: 17 sierpnia 2026.
- Serner A. i wsp., Diagnosis of Acute Groin Injuries: A Prospective Study of 110 Athletes, American Journal of Sports Medicine, 2015. Dostęp: 17 sierpnia 2026.
- Hölmich P. i wsp., Effectiveness of active physical training as treatment for long-standing adductor-related groin pain in athletes: randomised trial, The Lancet, 1999. Dostęp: 17 sierpnia 2026.
- Harøy J. i wsp., The Adductor Strengthening Programme prevents groin problems among male football players: a cluster-randomised controlled trial, British Journal of Sports Medicine, 2019. Dostęp: 17 sierpnia 2026.
- Ishøi L. i wsp., Large eccentric strength increase using the Copenhagen Adduction exercise in football: A randomized controlled trial, Scandinavian Journal of Medicine & Science in Sports, 2016. Dostęp: 17 sierpnia 2026.
- Taunton J.E. i wsp., A retrospective case-control analysis of 2002 running injuries, British Journal of Sports Medicine, 2002 — częstość poszczególnych urazów u biegaczy. Dostęp: 17 sierpnia 2026.
Ten artykuł ma charakter edukacyjny, nie stawia rozpoznania i nie zastępuje konsultacji z lekarzem — zasady tworzenia i weryfikacji naszych treści opisaliśmy w polityce redakcyjnej.
Najczęstsze pytania
Co oznacza ból pachwiny po bieganiu?
Najczęściej przeciążenie przywodzicieli — wtedy ból prowokuje ściskanie kolan razem i zmiana kierunku. Ale ta sama okolica boli też przy problemie z mięśniem biodrowo-lędźwiowym, ze spojeniem łonowym, ze stawem biodrowym i w sprawach, które ocenia lekarz, jak przepuklina pachwinowa. Porozumienie z Doha z 2015 roku wyróżnia w tej okolicy cztery jednostki kliniczne i osobno ból biodrowy właśnie dlatego, że jedna nazwa myliła je ze sobą. Rozróżnia je ruch, po którym ból wraca, a nie miejsce, które wskazujesz palcem.
Jak zrobić test ściskania na przywodziciele?
Połóż się na plecach, ugnij kolana pod kątem około 45 stopni, włóż między nie zaciśniętą pięść lub piłkę, ściśnij z pełną siłą i wytrzymaj pięć sekund. Oceń ból w skali od 0 do 10 i zapisz z datą. Powtórz wariant z nogami wyprostowanymi i piłką między kostkami, bo u części osób boli tylko on. Test niczego nie rozpoznaje — daje punkt odniesienia, żeby za sześć do ośmiu tygodni wiedzieć, czy jest lepiej.
Czy można biegać z bólem pachwiny?
Tak, o ile spełniona jest ogólna reguła serwisu dla urazów przeciążeniowych: ból do 3 w skali 0–10, nienarastający z kilometra na kilometr i taki sam następnego ranka jak przed biegiem. Specyficzne dla pachwiny są trzy rzeczy: znikają zmiany kierunku, przełaje i podbiegi, tygodniowy kilometraż schodzi o 30–50%, a w basenie odpada żabka i wszystko, co trzyma się między kolanami. Ból przy zwykłym chodzeniu oznacza przerwę w bieganiu, a nie krótszy bieg.
Czy rozciąganie pomaga na ból pachwiny?
Nie jest to postępowanie, które zwiększa wytrzymałość przeciążonego przyczepu. Mięsień nie jest w tym stanie za krótki — po prostu nie wytrzymuje obciążenia, które na niego spada, a rozciąganie tego nie zmienia. Zwiększa zakres ruchu, ale nie tolerancję przyczepu na obciążenie — daje ulgę, po której następnego dnia biegnie się mocniej i dokłada do problemu. Pracę wykonuje stopniowe obciążanie, czyli ćwiczenie kopenhaskie i izometryczne ściskanie piłki.
Ile trwa powrót do biegania po urazie przywodzicieli?
Ośmiotygodniowa progresja z tego tekstu doprowadza do trzeciego poziomu ćwiczenia kopenhaskiego, ale sam kalendarz nie jest kryterium. Do pełnych treningów wracasz, gdy spełnisz cztery warunki naraz: test ściskania poniżej 2 w skali 0–10, trzeci poziom ćwiczenia w trzech seriach po 12–15 powtórzeń na obie strony, dwa tygodnie biegania bez bólu przy rosnącej objętości oraz zmiana kierunku bez odruchowego oszczędzania nogi. U jednych zajmie to osiem tygodni, u innych wyraźnie więcej i nie da się tego obiecać z góry.