Technika biegu

Skipy i ćwiczenia biegowe — ABC, które faktycznie coś zmienia

Skipy i reszta ABC robią trzy rzeczy: uczą pracy stopy i biodra w tempie, w którym da się cokolwiek kontrolować, przygotowują nogi na szybszy bieg i pokazują różnice między stronami, których w biegu nie czuć. Nie przyspieszają same z siebie i nie zastępują ani kilometrów, ani siły. Niżej masz osiem ćwiczeń z opisem tak dokładnym, żeby dało się je zrobić bez filmu, tabelę z dystansami i najczęstszym błędem w każdym, wersję skróconą dla początkującego oraz jedyny moment tygodnia, w którym ABC nie ma sensu.

Redakcja Opublikowano Aktualizacja 11 min czytania
Dorosły biegacz amator w zwykłym stroju wykonuje ćwiczenie z wysokim unoszeniem kolan na trawiastym boisku, ujęcie z boku, poranne światło
Ćwiczenia biegowe robi się na krótkich odcinkach i na świeżych nogach — po rozgrzewce, a przed szybszą częścią treningu. Blok wykonany na końcu ciężkiego biegu utrwala technikę zmęczenia, a nie technikę biegu.

20–30 metrów

długość jednego odcinka ABC; dłuższy zamienia ćwiczenie techniczne w trening wytrzymałości

12–15 minut

tyle trwa pełny blok ośmiu ćwiczeń razem z marszami powrotnymi

2 razy w tygodniu

tyle wystarczy; ABC robi się na świeżych nogach, więc trzeci raz zwykle nie ma gdzie wejść

3 ćwiczenia

wersja minimum dla początkującego: skip A, skip C i dwie przebieżki

Trzy rzeczy, które rozstrzygają o sensie ABC

  • Kolejność w treningu jest jedna: rozgrzewka, potem ABC, potem przebieżki, a na końcu właściwy trening. Skipy na zimnych albo na zmęczonych nogach nie uczą niczego dobrego.
  • Jakość przed ilością. Pierwszy odcinek, w którym rytm się rozjeżdża, jest sygnałem do zakończenia bloku, a nie do dołożenia jeszcze jednego powtórzenia.
  • ABC jest dodatkiem, nie skrótem. Nie zastąpi kilometrów ani treningu siłowego i nie ma badań, które pokazywałyby, że samo z siebie przyspiesza biegacza amatora.

Po co w ogóle robić ABC

Ćwiczenia biegowe nie „poprawiają techniki” w żaden ogólny sposób — robią trzy konkretne rzeczy, a wszystko poza nimi jest sloganem.

Uczą pracy stopy i biodra w warunkach, w których da się cokolwiek kontrolować. Kontakt stopy z ziemią w biegu trwa ułamek sekundy i nie zdążysz w nim niczego świadomie zmienić. Skip A rozkłada ten sam ruch na wolniejszy, rytmiczny cykl, w którym czujesz, w którym miejscu ląduje stopa i czy biodro w ogóle pracuje. Sama mechanika kroku — kadencja, miejsce lądowania, sylwetka — to osobny temat, opisany w tekście o tym, jak prawidłowo biegać i na czym polega poprawna technika. ABC jest narzędziem do pracy nad tym, co tam opisane, a nie zamiennikiem tamtej wiedzy.

Podnoszą gotowość nerwowo-mięśniową przed szybszym bieganiem. To jedyna część, którą czuć tego samego dnia: pierwsza przebieżka po pięciu minutach skipów wychodzi luźniej niż wtedy, gdy wchodzisz w nią prosto z truchtu.

Wychwytują asymetrie. Skip C na lewej nodze wychodzi równo, a na prawej pięta nie dochodzi do pośladka? Krok odstawno-dostawny w jedną stronę jest płynny, w drugą koślawy? W biegu tego nie zobaczysz, bo ciało kompensuje różnice przez lata. W ćwiczeniu robionym w wolnym rytmie widać to w drugim powtórzeniu.

Uczciwie o dowodach: to, co wiemy pewnie, dotyczy rozgrzewki dynamicznej jako całości — w przeglądzie Behma i wsp. z 2016 roku poprawiała ona wynik w testach o 1,3%, podczas gdy rozciąganie statyczne go obniżało. Badań mierzących osobno efekt samego ABC u biegaczy amatorów praktycznie nie ma, więc wszystko, co przeczytasz o „sekundach urwanych na kilometrze dzięki skipom”, jest cudzą opinią, nie pomiarem. To nie powód, żeby ich nie robić — powód, żeby nie oczekiwać po nich cudu.

Kiedy je robić: po rozgrzewce, na świeżych nogach

Kolejność w treningu jest jedna i nie ma tu miejsca na wariacje:

  1. Rozgrzewka — marsz albo bardzo wolny trucht i sześć ćwiczeń dynamicznych, komplet opisany w tekście o rozgrzewce przed bieganiem. Długość truchtu zależy od tego, co masz w planie: trzy minuty przed zwykłym treningiem, 10–15 minut przed akcentem — a ABC wpinasz właśnie w dzień akcentu. To rozgrzewka podnosi temperaturę mięśni; ABC nie ma czego rozgrzewać na zimnych nogach.
  2. ABC — 12–15 minut, odcinki po 20–30 metrów, marsz powrotny między nimi.
  3. Przebieżki — 3–4 razy po 60–80 metrów, narastająco.
  4. Właściwy trening.

Różnica między punktem 1 a 2 jest prosta: rozgrzewka ma podnieść temperaturę i przeprowadzić stawy przez pełen zakres ruchu, ABC ma nauczyć konkretnego ruchu. Pierwsze robisz przed każdym biegiem, drugie dwa razy w tygodniu.

Nigdy na koniec ciężkiego biegu. To jest jedyny zakaz w całym tekście i wynika wprost z tego, po co ABC jest. Ćwiczenie techniczne wykonane na zmęczonych nogach utrwala wzorzec, który powstał ze zmęczenia: kolano nie dochodzi, stopa ląduje przed biodrem, tułów siada. Powtarzasz wtedy dokładnie to, czego chciałeś się pozbyć — i robisz to w najbardziej obciążającym momencie treningu.

Dorosły biegacz wykonuje ćwiczenie z wysokim unoszeniem kolana na trawiastym boisku w parku, ujęcie z boku, tułów wyprostowany, ramiona pracują jak w biegu
Skip A robi się na przodostopiu, z tułowiem wyprostowanym i ramionami pracującymi jak w biegu. Kolano idzie w górę, a nie do przodu — to jest cała różnica między skipem a dreptaniem w miejscu.

Osiem ćwiczeń — jak je wykonać

Opis jest na tyle szczegółowy, żeby dało się to zrobić bez filmu. W każdym ćwiczeniu obowiązują trzy rzeczy wspólne: lądujesz na przodostopiu, tułów jest wyprostowany (nie odchylony do tyłu), wzrok idzie przed siebie, a nie na własne stopy. Odcinek po 20–30 metrów, powrót marszem — przerwa jest częścią ćwiczenia.

1. Skip A — bieg z wysokim unoszeniem kolana. Unosisz kolano do wysokości bioder, tak że udo jest mniej więcej równoległe do podłoża, i aktywnie stawiasz stopę pod sobą, jakbyś odpychał od siebie podłoże. Noga podporowa zostaje prawie prosta, biodro wysoko. Ramiona pracują tak jak w biegu, wzdłuż ciała. Najczęstszy błąd: odchylenie tułowia do tyłu i „siadanie” w biodrach — kolano wtedy niby jest wysoko, ale tylko dlatego, że reszta ciała uciekła w tył.

2. Skip B — skip A z wyrzutem podudzia. Z pozycji uniesionego kolana prostujesz nogę w kolanie do przodu, a potem aktywnie zgarniasz stopę pod siebie, w kierunku biodra. Kluczowy jest ten drugi ruch: stopa ma wracać, a nie opadać. Najczęstszy błąd: wyrzut nogi i bierne postawienie jej daleko przed biodrem. Ćwiczysz wtedy hamowanie zamiast zgarniania — dokładnie odwrotność tego, o co chodzi. Skip B jest najtrudniejszy z całej trójki; zostaw go na moment, gdy A i C wychodzą równo.

3. Skip C — bieg z wyrzutem pięt. Pięty idą do pośladków, a kolana zostają pod biodrami, nie uciekają do przodu. Tułów wyprostowany, częstotliwość wysoka, przemieszczenie niewielkie. Najczęstszy błąd: przeniesienie kolan do przodu, przez co ćwiczenie zamienia się w skip A z opuszczoną piętą.

4. Wymachy prostych nóg. Idziesz do przodu, wymachując wyprostowaną nogą w górę mniej więcej do wysokości bioder, i sprowadzasz ją aktywnie w dół, tak żeby stopa trafiła pod biodro. Ręka przeciwna do nogi idzie w jej stronę. Najczęstszy błąd: ściganie się o wysokość wymachu. Noga idzie wtedy pod brodę, a ląduje pół metra przed biodrem — czyli uczysz się dokładnie tego kroku, którego chcesz uniknąć.

5. Krok odstawno-dostawny. Poruszasz się bokiem: noga zakroczna dostawia się do zakrocznej, ruch jest niski i sprężysty, stopy się nie stykają. Biodra i barki są zwrócone cały czas w tę samą stronę i nie skręcają się. Odcinek robisz w obie strony po równo. Najczęstszy błąd: skręcanie tułowia i wysokie podskoki zamiast płaskiego przemieszczenia.

6. Wieloskoki. Długie skoki z nogi na nogę, napęd idzie z biodra i z odbicia, ramiona pracują naprzemiennie i mocno. To zdecydowanie najbardziej obciążające ćwiczenie z tej listy. Zaczynaj od 20–30 kontaktów w całym treningu, nie od setek — i nie dokładaj ich w tygodniu, w którym rośnie kilometraż. Najczęstszy błąd: robienie wieloskoków „na ilość”, na twardym asfalcie i pod koniec sesji, gdy nogi już nie amortyzują.

7. Bieg z maksymalną częstotliwością kolan. To ten sam ruch co skip A, ale robiony na krótkim odcinku 10–15 metrów z możliwie największą liczbą kontaktów, z minimalnym przemieszczeniem. W wielu opisach jedno i drugie nazywa się tak samo, więc dla jasności: skip A robisz rytmicznie i akcentowanie, tę wersję — najszybciej, jak umiesz. Najczęstszy błąd: obniżenie kolan do wysokości, przy której ćwiczenie robi się szybkie, ale przestaje być ćwiczeniem.

8. Przebieżki. 60–80 metrów narastająco: pierwsze 20 metrów spokojnie, środek w tempie startowym, koniec luzem, bez hamowania. Barki nisko, dłonie rozluźnione. Powrót marszem, pełna przerwa. Trzy w zupełności wystarczą, a cztery są górnym limitem: przebieżki mają obudzić szybki krok przed właściwym treningiem, a same treningiem nie są. Ten sam element wchodzi do rozgrzewki przed startem na 5 km.

Tabela: co, ile, po co i na co uważać

ĆwiczenieDystans / powtórzeniaCzego uczyNajczęstszy błąd
Skip A2 × 20–30 munoszenia kolana i aktywnego stawiania stopy pod biodremodchylony tułów, „siadanie” w biodrach
Skip B2 × 20 mzgarniania stopy pod siebie po wyrzucie podudziabierne opuszczenie nogi przed biodro
Skip C2 × 20–30 mluźnej pracy podudzia przy kolanie pod biodremkolana uciekające do przodu
Wymachy prostych nóg2 × 20 msprowadzania nogi w dół pod biodrowymach na wysokość zamiast w dół
Krok odstawno-dostawny2 × 20 m w każdą stronępracy biodra w płaszczyźnie bocznejskręcanie tułowia, wysokie podskoki
Wieloskoki20–30 kontaktów łącznieodbicia i sprężystości krokuza dużo, na twardym, na zmęczeniu
Bieg z maksymalną częstotliwością kolan2 × 10–15 mszybkiej pracy nóg bez wydłużania krokuopuszczone kolana
Przebieżki3–4 × 60–80 mprzeniesienia rytmu z ćwiczeń na biegtraktowanie ich jak sprintu na czas

Cały blok, razem z marszami powrotnymi, zajmuje 12–15 minut. Jeśli wychodzi ci pół godziny, robisz za dużo powtórzeń albo za krótkie przerwy.

Gdzie to robić

Trzy nawierzchnie wchodzą w grę i różnią się jedną rzeczą: ile obciążenia wraca do nogi przy każdym kontakcie.

  • Równa, koszona trawa — najlepszy wybór na pierwsze tygodnie i jedyny sensowny na wieloskoki. Skipy to seria mocnych kontaktów na przodostopiu, czyli obciążenie, którego łydka i ścięgno Achillesa dotąd w tej formie nie znały; miękkie podłoże obcina jego szczyt. Warunek: trawa ma być równa. Kretowiska i koleiny zamieniają ćwiczenie techniczne w loterię ze stawem skokowym.
  • Tartan na bieżni — najlepszy do trzymania rytmu, bo podłoże jest równe i sprężyste, a linie dają gotową miarę odcinka. Obciążenie wraca większe niż z trawy, więc wchodź na niego, gdy ćwiczenia zaczną wychodzić poprawnie.
  • Równy chodnik albo asfalt — działa, ale to najtwardsza opcja i najgorsza na wieloskoki. Jeśli masz tylko to, zostaw wieloskoki na inny dzień, a resztę rób w normalnych butach biegowych.

Ryzyko przeciążenia jest tu realne i dotyczy przede wszystkim łydki, ścięgna Achillesa i śródstopia — czyli tkanek, które przy zwykłym truchtaniu pracują inaczej. Zasada jest ta sama co przy każdym nowym bodźcu: dokładaj po jednym ćwiczeniu, nie po pięciu naraz. Więcej o tym, jak powstają typowe kontuzje biegaczy, piszemy osobno.

Trzy dorosłe osoby wykonują ćwiczenia biegowe jedna za drugą na prostej bieżni niewielkiego osiedlowego stadionu, zwykłe nieoznaczone stroje, pochmurny dzień
Ćwiczenia biegowe robi się krótkimi odcinkami z marszem powrotnym, a nie ciągiem. Przerwa jest częścią ćwiczenia — na zmęczeniu rytm rozpada się pierwszy, a ćwiczysz wtedy już tylko wytrzymałość.

Jak wpleść ABC w tydzień

Dwa razy w tygodniu po kilkanaście minut wystarczy. Trzeci raz zwykle nie ma gdzie wejść, bo ABC robi się na świeżych nogach, a tych w tygodniu amatora jest ograniczona liczba.

Obie sesje wpinasz w dni, w których i tak masz zaplanowane coś szybszego:

DzieńTreningABC
Wtorekakcent — interwały albo tempówkapełny blok, 12–15 min, przed akcentem
Czwartekspokojne wybieganieskrócony blok: skip A, skip C, 2 przebieżki
Sobotadługie wybieganienic

Dlaczego akurat tak: ABC ma sens jako pomost między rozgrzewką a szybkim bieganiem, więc dzień akcentu jest dla niego naturalnym miejscem. W dniu spokojnego biegu wystarczy wersja skrócona, żeby ruch nie wypadł z rytmu tygodnia. Przed długim wybieganiem odpuszczasz — nogi mają być świeże na kilometry, a nie zmęczone skokami.

Po treningu obowiązuje to samo co zawsze: kilka minut marszu i dopiero potem reszta, czyli schładzanie i rozciąganie po bieganiu.

Zestaw minimum dla początkującego — trzy pozycje, raz w tygodniu, około siedmiu minut.

  • Skip A, 2 × 20 metrów, marsz powrotny.
  • Skip C, 2 × 20 metrów, marsz powrotny.
  • Dwie przebieżki po 60 metrów, narastająco, z pełną przerwą.
  • I zdanie, którego nie usłyszysz od nikogo, kto sprzedaje kursy techniki: przez pierwsze dwa–trzy miesiące biegania regularność jest warta wielokrotnie więcej niż ABC. Trzy biegi w tygodniu bez ani jednego skipu zrobią dla ciebie więcej niż jeden bieg i doskonale wykonane ćwiczenia.

Realne oczekiwania — czego ABC nie zrobi

Nie przyspieszy cię samo z siebie. Prędkość bierze się z objętości, z jednej porządnej mocnej jednostki w tygodniu i z siły — kolejność i mechanizmy rozpisaliśmy w tekście o tym, jak biegać szybciej. ABC jest dodatkiem do tego planu, a nie skrótem, który pozwala pominąć kilometry.

Nie zastąpi treningu siłowego. Skipy obciążają nogi krótko i w jednym wzorcu ruchu; pracy z obciążeniem, która ma w metaanalizach najmocniejsze poparcie w profilaktyce urazów, nie zastępują w żadnym stopniu. Gotowy zestaw stoi w tekście o treningu siłowym w domu.

Nie zmieni ci lądowania i nie ma tego robić. Świadome przestawianie się na przodostopie w biegu to osobna decyzja z własnym rachunkiem kosztów — rozkładamy ją w tekście o lądowaniu na pięcie i śródstopiu. To, że w skipach lądujesz na przodostopiu, nie znaczy, że masz tak biegać. Podobnie z liczbą kroków na minutę: kadencja jest osobnym parametrem i podnosi się ją inaczej.

Nie jest polisą od kontuzji. Nie ma danych, które by to pokazywały, a przy zbyt dużej objętości wieloskoków ABC samo bywa źródłem problemu.

Najczęstszy błąd: skipy odbębnione byle jak

Nie zły dobór ćwiczeń. Najczęstszy błąd polega na tym, że ABC robi się byle jak, za dużo i w złym momencie — a to trzy oblicza tego samego.

Byle jak: dwadzieścia metrów drobienia z kolanami na wysokości dwudziestu centymetrów, bo w tle czeka właściwy trening. Takie powtórzenie niczego nie uczy; jedyne, co robi, to zmęczenie łydek.

Za dużo: pięć ćwiczeń po cztery odcinki plus wieloskoki, bo skoro już się rozgrzało. Blok ABC ma się skończyć zanim spadnie jakość — pierwszy odcinek, w którym rytm się rozjeżdża, jest sygnałem do zakończenia, a nie do dołożenia jeszcze jednego.

W złym momencie: na ostatnich pięciu minutach ciężkiego biegu, „żeby nie zmarnować rozgrzania”. Zmęczone nogi nie uczą się techniki, tylko utrwalają kompensacje.

Wtorek, boisko za blokiem, 18:40

Przychodzisz na trawiaste boisko dwadzieścia pięć minut wcześniej niż zwykle, bo w planie jest tempówka i chcesz ją zrobić na rozruszanych nogach. Kilkanaście minut bardzo wolnego truchtu, sześć ćwiczeń dynamicznych, potem pierwszy odcinek skipu A wzdłuż linii bocznej.

Pierwsze dwadzieścia metrów wychodzi koślawo — kolana za nisko, tułów uciekł w tył, dwa razy gubisz rytm. Wracasz marszem i robisz drugi odcinek wolniej, ale wyżej. Ten jest już równy. Przy skipie C okazuje się, że prawa pięta dochodzi do pośladka, a lewa zatrzymuje się w połowie drogi, choć w biegu nie czułeś między nogami żadnej różnicy. Robisz jeszcze jeden odcinek i różnica zostaje — to jest właśnie ta informacja, po którą przyszedłeś.

Potem trzy przebieżki po 70 metrów i tempówka, która zaczyna się inaczej niż zwykle: bez tych dwóch kilometrów rozkręcania, w których nogi dopiero przypominają sobie, jak wygląda szybszy krok. To jest cały efekt ABC — nie sekundy na kilometrze, tylko to, że szybka część treningu zaczyna się od razu.

Resztę tekstów o mechanice kroku zebraliśmy w dziale o technice biegu, a przeliczniki tempa przydatne przy planowaniu przebieżek i akcentów stoją w kalkulatorach.

Źródła

  1. Behm D.G., Blazevich A.J., Kay A.D., McHugh M., Acute effects of muscle stretching on physical performance, range of motion, and injury incidence in healthy active individuals: a systematic review, Applied Physiology, Nutrition, and Metabolism, 2016 — cdnsciencepub.com
  2. Lauersen J.B., Andersen T.E., Andersen L.B., Strength training as superior, dose-dependent and safe prevention of acute and overuse sports injuries: a systematic review, qualitative analysis and meta-analysis, British Journal of Sports Medicine, 2018 — bjsm.bmj.com

Ten tekst ma charakter informacyjny i nie zastępuje konsultacji z lekarzem ani fizjoterapeutą — zasady, na jakich powstaje i jest weryfikowany, opisuje nasza polityka redakcyjna.

Najczęstsze pytania

Czym różni się skip A od skipu B i C?

Skip A to bieg z wysokim unoszeniem kolana — udo dochodzi mniej więcej do poziomu, a stopa aktywnie ląduje pod biodrem. Skip B dokłada do tego wyrzut podudzia w przód i zgarnięcie stopy pod siebie, przez co jest najtrudniejszy z całej trójki. Skip C to wyrzut pięt do pośladków przy kolanach pozostających pod biodrami. Zaczynaj od A i C, B dokładaj, gdy tamte wychodzą równo.

Ile razy w tygodniu robić ćwiczenia biegowe?

Dwa razy po kilkanaście minut w zupełności wystarczą, przy czym jedna z tych sesji może być skrócona do dwóch ćwiczeń i dwóch przebieżek. ABC wykonuje się na świeżych nogach, więc trzecia sesja zwykle nie ma gdzie wejść w tygodniu amatora. Blok wpinasz w dni, w których i tak planujesz coś szybszego.

Czy skipy sprawią, że będę biegać szybciej?

Nie same z siebie. Badań mierzących osobno efekt ABC u biegaczy amatorów praktycznie nie ma, a prędkość bierze się z objętości, jednej mocnej jednostki w tygodniu i siły. Skipy poprawiają gotowość przed szybką częścią treningu i pomagają wyłapać asymetrie — to realna korzyść, ale innego rodzaju niż sekundy na kilometrze.

Na jakiej nawierzchni robić ABC?

Przez pierwsze tygodnie na równej, koszonej trawie — skipy to seria mocnych kontaktów na przodostopiu, a miękkie podłoże obcina szczyt tego obciążenia. Potem tartan, bo daje równy rytm i gotową miarę odcinka. Chodnik i asfalt działają, ale są najtwardsze i zdecydowanie nie nadają się na wieloskoki.

Czy początkujący powinien robić ABC?

Może, ale w wersji minimum: skip A, skip C i dwie przebieżki po 60 metrów, raz w tygodniu, około siedmiu minut. Przez pierwsze dwa–trzy miesiące biegania regularność jest warta wielokrotnie więcej niż ćwiczenia techniczne. Trzy biegi w tygodniu bez ani jednego skipu dadzą więcej niż jeden bieg z doskonale wykonanym ABC.

Kiedy w treningu wykonać skipy — przed biegiem czy po nim?

Przed, ale nie na samym początku. Najpierw rozgrzewka podnosząca temperaturę mięśni, potem blok ABC, dalej trzy przebieżki i dopiero właściwy trening. Wykonanie skipów na koniec ciężkiego biegu to najgorszy możliwy wariant: zmęczone nogi utrwalają wtedy kompensacje zamiast uczyć się poprawnego ruchu.