Zdrowie biegacza

Co jeść po bieganiu — jak zregenerować się szybciej

Okno anaboliczne nie trwa trzydziestu minut i dla większości biegaczy amatorów nie ma znaczenia, czy zjedzą pół godziny czy dwie godziny po treningu. Znaczenie ma to, ile białka i węglowodanów zjedzą w skali całego dnia. Pośpiech zaczyna się liczyć w trzech konkretnych sytuacjach — przy dwóch treningach dziennie, przy biegach etapowych i po naprawdę wyczerpującej jednostce przed kolejną w ciągu doby. Niżej jest pięć gotowych posiłków z gramaturą i makroskładnikami, tabela zapotrzebowania na białko według masy ciała oraz uczciwa odpowiedź na pytanie o odżywki i o piwo po biegu.

Redakcja Opublikowano Aktualizacja 12 min czytania
Talerz z kanapkami z twarogiem i miodem oraz szklanka mleka na drewnianym blacie kuchennym, obok zdjęte buty biegowe i zwinięty ręcznik
Zwykłe kanapki z twarogiem dostarczają po biegu tego samego, co odżywka regeneracyjna: około 37 g białka i 79 g węglowodanów. Różnica jest w cenie i w tym, że po jednych chce się jeszcze pić, a po drugich nie.

0,25–0,4 g/kg

białka w posiłku po treningu — przy 70 kg to 18–28 g, przy 90 kg 23–36 g

1,0–1,2 g/kg/h

węglowodanów w pierwszych godzinach, ale tylko gdy kolejny trening jest w ciągu 8 godzin

1,2–2,0 g/kg/dobę

całkowite zapotrzebowanie biegacza na białko wg stanowiska ACSM z 2016 r.

1,25–1,5 litra

płynu na każdy kilogram ubytku masy ciała po biegu, rozłożone na kilka godzin

Cztery zdania zamiast całego tekstu

  • Trzydziestominutowe okno anaboliczne to mit. Metaanalizy pokazują, że gdy wyrówna się dobowe spożycie białka, moment posiłku przestaje mieć znaczenie dla przyrostu masy i siły.
  • Pośpiech liczy się w trzech przypadkach: dwa treningi tego samego dnia, kolejny mocny bieg w ciągu ośmiu godzin, biegi etapowe. W pozostałych zjedz wtedy, kiedy zgłodniejesz.
  • 20 g białka to zalecenie sprzed lat, wyznaczone na osobach o masie około 70 kg. Licz raczej 0,25–0,4 g na kilogram, bo przy 95 kg te same 20 g są wyraźnie poniżej progu.
  • Alkohol po biegu obniża tempo syntezy białek mięśniowych nawet wtedy, gdy zjesz porządny posiłek. Jedno piwo nie przekreśla cyklu, ale nie jest też napojem regeneracyjnym.

Mit trzydziestu minut — co pokazują nowsze badania

Przez lata powtarzano, że po treningu istnieje wąskie „okno anaboliczne”: pół godziny, w którym mięśnie chłoną składniki odżywcze, a po którym drzwi się zamykają. To była nadinterpretacja badań prowadzonych na osobach ćwiczących na czczo, u których każdy posiłek po wysiłku był pierwszym od kilkunastu godzin.

Przegląd Aragona i Schoenfelda z 2013 roku podsumował to jednym zdaniem: okno jest znacznie szersze, niż sądzono, i przy normalnym rozkładzie posiłków w ciągu dnia liczy się przede wszystkim całkowita dobowa podaż białka. Metaanaliza tych samych autorów z Kriegerem, obejmująca badania nad tak zwanym timingiem białka, wykazała, że pozorny efekt przyspieszonego jedzenia po treningu znika, gdy zrówna się grupy pod względem dobowego spożycia białka. Innymi słowy: ludzie, którzy jedli zaraz po wysiłku, wypadali lepiej nie dlatego, że jedli szybko, tylko dlatego, że w sumie jedli więcej.

Dla biegacza amatora wniosek jest praktyczny i wygodny: jeśli zjadłeś coś w ciągu dwóch, trzech godzin przed biegiem, nie masz powodu wpychać w siebie posiłku zaraz po zdjęciu butów. Zjedz wtedy, kiedy zgłodniejesz, i zadbaj o to, żeby dzień jako całość miał sens.

Kiedy jedzenie po treningu to sprawa dla lekarza albo dietetyka

Większość pytań o posiłek po biegu rozstrzyga tabela i zdrowy rozsądek. Poniższa lista opisuje sytuacje, w których samodzielne układanie żywienia okołotreningowego jest niewłaściwym narzędziem.

Skonsultuj się z lekarzem lub dietetykiem klinicznym, zanim ustawisz sobie żywienie potreningowe, jeśli dotyczy Cię którakolwiek z tych sytuacji.

  • Cukrzyca, insulinooporność lub przyjmowanie insuliny — moment i skład posiłku po wysiłku wpływają na glikemię i wymagają indywidualnego ustawienia.
  • Przewlekła choroba nerek albo wątroby — podaż białka jest w nich elementem leczenia i nie ustala się jej według zaleceń sportowych.
  • Utrata masy ciała, której nie planowałeś, zanik miesiączki, nawracające złamania zmęczeniowe albo stałe uczucie wyczerpania — to możliwe objawy względnego niedoboru energii w sporcie i wymagają oceny, a nie kolejnego shake'a.
  • Nawracające biegunki, wzdęcia i bóle brzucha po posiłkach także w dni bez biegania — potrzebna jest diagnostyka, a nie eliminowanie kolejnych produktów na własną rękę.
  • Ciąża i karmienie piersią — zapotrzebowanie zmienia się na tyle, że zalecenia z tego tekstu do niego nie pasują.
  • Zaburzenia odżywiania w wywiadzie lub podejrzenie kompulsywnego liczenia kalorii — sam pomysł ważenia posiłków może w tej sytuacji zaszkodzić bardziej, niż pomóc.

Ten tekst jest materiałem edukacyjnym i nie zastępuje porady lekarskiej ani dietetycznej. Zasady, według których publikujemy treści dotyczące zdrowia, opisujemy w polityce redakcyjnej.

Trzy sytuacje, w których pośpiech naprawdę ma znaczenie

Okno nie jest dogmatem, ale nie jest też fikcją. Są przypadki, w których szybkie uzupełnienie węglowodanów realnie zmienia jakość kolejnej jednostki:

  1. Dwa treningi tego samego dnia. Rano długie wybieganie, wieczorem akcenty. Odbudowa glikogenu potrzebuje czasu i paliwa, a każda godzina zwłoki to godzina mniej.
  2. Kolejny mocny bieg w ciągu ośmiu godzin. Ten sam mechanizm — im krótsza przerwa, tym większe znaczenie tempa odbudowy.
  3. Biegi etapowe i zawody wielodniowe. Tu regeneracja jest częścią zawodów, a nie dodatkiem do nich.

W tych sytuacjach obowiązuje zalecenie 1,0–1,2 g węglowodanów na kilogram masy ciała na godzinę przez pierwsze cztery godziny, sformułowane przez Burke'a i współpracowników. Przy 70 kg to 70–84 g węglowodanów co godzinę — czyli mniej więcej banan, bułka i szklanka soku, powtórzone kilka razy. To dużo i dlatego w normalnym tygodniu amatora nie ma sensu tego stosować.

Jeśli między treningami masz dobę i biegasz raz dziennie, odbudowa glikogenu zdąży się dokonać z normalnych posiłków, nawet jeśli pierwszy z nich zjesz dwie godziny po biegu.

Ile białka po biegu — i dlaczego 20 g to zalecenie sprzed lat

Liczba „20 g białka po treningu” pochodzi z badań, w których uczestnikami byli młodzi mężczyźni o masie ciała w okolicach 70–80 kg. Dla nich była sensowna. Przeniesiona na wszystkich zaczyna zawodzić w obie strony.

Sensowniejsza jest dawka względna: 0,25–0,4 g białka na kilogram masy ciała w posiłku po wysiłku.

Masa ciałaBiałko w posiłku po bieguPrzykład
55 kg14–22 g150 g jogurtu greckiego + 2 kromki chleba
70 kg18–28 g150 g twarogu półtłustego
85 kg21–34 gpuszka tuńczyka + 200 g ryżu
100 kg25–40 g4 jajka + 3 kromki chleba

To dawka na jeden posiłek, a nie na dobę. Dobowo stanowisko ACSM, Academy of Nutrition and Dietetics i Dietitians of Canada z 2016 roku podaje dla sportowców 1,2–2,0 g białka na kilogram masy ciała, przy czym biegacze amatorzy siedzą raczej w dolnej połowie tego zakresu, a górna dotyczy okresów dużych obciążeń i redukcji masy ciała.

Biegacze systematycznie zaniżają białko, bo kojarzą je z siłownią. Tymczasem przy pięciu treningach w tygodniu ubytki są realne, a białko jest tym składnikiem, którego brak najszybciej widać w postaci wolniejszej regeneracji i utraty masy mięśniowej przy redukcji. Pełny rozkład makroskładników w tygodniu treningowym opisujemy w diecie biegacza.

Talerz z ryżem, tuńczykiem i kukurydzą na kuchennym stole, obok szklanka wody i widelec
Ryż z tuńczykiem to około 89 g węglowodanów i 35 g białka w jednym talerzu — proporcja, przy której nie trzeba już nic dokładać ani liczyć.

Pięć gotowych posiłków po biegu

Wartości policzone dla podanej gramatury z tabel składu produktów; gramatura dotyczy stanu, w jakim produkt trafia na talerz (ryż i makaron po ugotowaniu, płatki przed zalaniem).

PosiłekSkład i gramaturaWęgleBiałkoKalorieCzas
Kanapki z twarogiem4 kromki chleba pszennego (120 g) + 150 g twarogu półtłustego + 20 g miodu79 g37 gok. 520 kcal5 min
Ryż z tuńczykiem250 g ryżu + puszka tuńczyka w sosie własnym (120 g po odsączeniu) + 100 g kukurydzy89 g35 gok. 560 kcal5 min (ryż z zapasu)
Owsianka regeneracyjna60 g płatków owsianych + 300 ml mleka 2% + banan (120 g) + 20 g masła orzechowego85 g23 gok. 600 kcal10 min
Jajecznica z pieczywem3 jajka + 3 kromki chleba (90 g) + 300 ml soku pomarańczowego76 g27 gok. 600 kcal10 min
Koktajl na już300 ml mleka 2% + 150 g skyru + banan (120 g) + 30 g płatków owsianych + 15 g miodu85 g34 gok. 560 kcal3 min

Wszystkie pięć mieści się w przedziale 76–89 g węglowodanów i 23–37 g białka, czyli spełnia zalecenia dla osoby ważącej od 60 do 100 kg. Najtańsze są dwa pierwsze; najdroższym składnikiem w każdym z nich jest źródło białka i to on decyduje o cenie porcji.

Koktajl na już jest w tym zestawieniu z jednego powodu: po naprawdę ciężkim biegu apetyt często znika na godzinę albo dwie, a płyn przechodzi wtedy, kiedy jedzenie nie chce przejść. To jedyny moment, w którym forma płynna ma przewagę nad talerzem.

Płyny i elektrolity po biegu

Odbudowa nawodnienia idzie według prostej reguły: 1,25–1,5 litra płynu na każdy kilogram ubytku masy ciała, rozłożone na kilka godzin. Nadmiar wypity jednym haustem wyląduje w toalecie, więc rozkładanie tego w czasie nie jest pedanterią, tylko warunkiem skuteczności.

Sól w posiłku po biegu pomaga zatrzymać wypity płyn — i to jest właściwy moment na elektrolity, znacznie bardziej niż środek godzinnego treningu. Kiedy mają sens, a kiedy są zbędnym wydatkiem, rozstrzygamy osobno w tekście o elektrolitach dla biegaczy. Jak sprawdzić własny ubytek i jak rozpoznać, że poszło się w drugą stronę i wypiło za dużo, opisujemy przy odwodnieniu podczas biegania.

Mleko wypada w badaniach nad nawadnianiem po wysiłku zaskakująco dobrze — lepiej niż woda i lepiej niż typowe napoje sportowe — bo zawiera naturalnie sód, potas i białko, które spowalniają wydalanie płynu. Szklanka mleka po biegu to więc nie sentyment, tylko rozsądny wybór.

Biegacz w kuchni sięga po banana i szklankę mleka zaraz po powrocie z treningu, na blacie leży zwinięty ręcznik
Po naprawdę ciężkim biegu apetyt potrafi zniknąć na godzinę — wtedy płyn przechodzi tam, gdzie jedzenie nie chce przejść, i to jedyny moment, w którym koktajl bije talerz.

Alkohol po biegu — ile to naprawdę kosztuje

Piwo po długim biegu ma w kulturze biegowej status niemal obrzędowy, więc odpowiedź musi być konkretna, a nie moralizatorska.

Badanie Parra i współpracowników z 2014 roku sprawdziło to bezpośrednio: po treningu podano uczestnikom białko albo białko z alkoholem w dawce 1,5 g na kilogram masy ciała, czyli u osoby ważącej 80 kg mniej więcej równowartość kilku porcji mocnego alkoholu. Tempo syntezy białek mięśniowych w grupie z alkoholem spadło o kilkadziesiąt procent mimo zjedzenia porcji białka. Alkohol pogarsza też jakość snu w drugiej połowie nocy, a sen jest pojedynczo najskuteczniejszym narzędziem regeneracji, jakie masz — piszemy o tym w tekście o śnie i regeneracji biegacza.

Co z tego wynika w praktyce: jedno piwo po niedzielnym biegu nie przekreśli tygodnia treningowego. Ale nie jest napojem regeneracyjnym, nie „uzupełnia elektrolitów” i nie zastępuje posiłku. Jeśli następnego dnia masz mocną jednostkę, to jest jedna z niewielu rzeczy, które warto przesunąć na inny wieczór.

Odżywki białkowe — kiedy mają sens

Odżywka jest wygodą, a nie przewagą. Ta sama porcja białka z twarogu, jajek czy tuńczyka działa tak samo, a przy okazji dostarcza rzeczy, których w proszku nie ma.

Sens odżywki pojawia się w trzech sytuacjach:

  • Nie masz apetytu po ciężkim treningu i realnie nie zjesz normalnego posiłku przez najbliższe dwie godziny.
  • Biegasz w drodze — praca, delegacja, brak dostępu do kuchni.
  • Nie domykasz dobowej podaży białka, sprawdzone przez kilka dni realnego liczenia, a nie na oko.

Poza tym to droższa forma tego samego. Jeśli po treningu wracasz do domu i masz lodówkę, lodówka wygrywa.

Najczęstszy błąd: rekompensata zamiast regeneracji

Sobota, dwadzieścia kilometrów, spalone jakieś tysiąc kilkaset kilokalorii. Ktoś wraca do domu z poczuciem dobrze wykonanej pracy i zjada podwójne śniadanie, potem drugie, a wieczorem jeszcze pizzę, bo „przecież się należy”. Po dwóch miesiącach takich sobót waga stoi w miejscu, mimo że tygodniowy kilometraż wzrósł dwukrotnie.

To najczęstszy scenariusz w całym temacie żywienia potreningowego i nie ma nic wspólnego z oknem anabolicznym. Bieg realnie zwiększa apetyt, a subiektywne poczucie „zapracowania” na jedzenie przeszacowuje wydatek zwykle kilkukrotnie. Godzinne wybieganie u osoby ważącej 75 kg to około 700–800 kcal — czyli mniej więcej jeden porządny deser, a nie licencja na cały dzień.

Dwie rzeczy rozwiązują to bez liczenia każdego kęsa. Po pierwsze: zaplanuj posiłek po biegu, zanim wyjdziesz, wybierając jedną z pięciu pozycji z tabeli. Po drugie: sprawdź realny wydatek zamiast szacować go z sufitu — służy do tego kalkulator kalorii spalonych podczas biegania, a dlaczego liczby z zegarka i z bieżni bywają zawyżone, wyjaśniamy w tekście o tym, ile kalorii spala bieganie.

Jeśli mimo regularnych treningów waga stoi od kilku tygodni, przyczyna niemal zawsze siedzi w tej właśnie sekcji — rozkładamy to na siedem konkretnych powodów w tekście biegam i nie chudnę.

Źródła

  • Aragon A.A., Schoenfeld B.J. (2013). Nutrient timing revisited: is there a post-exercise anabolic window? Journal of the International Society of Sports Nutrition, 10, 5.
  • Schoenfeld B.J., Aragon A.A., Krieger J.W. (2013). The effect of protein timing on muscle strength and hypertrophy: a meta-analysis. Journal of the International Society of Sports Nutrition, 10, 53.
  • Burke L.M., Hawley J.A., Wong S.H.S., Jeukendrup A.E. (2011). Carbohydrates for training and competition. Journal of Sports Sciences, 29(sup1), S17–S27.
  • Thomas D.T., Erdman K.A., Burke L.M. (2016). Position of the Academy of Nutrition and Dietetics, Dietitians of Canada, and the American College of Sports Medicine: Nutrition and Athletic Performance. Journal of the Academy of Nutrition and Dietetics, 116(3), 501–528.
  • Parr E.B., Camera D.M., Areta J.L. i in. (2014). Alcohol ingestion impairs maximal post-exercise rates of myofibrillar protein synthesis following a single bout of concurrent training. PLoS ONE, 9(2), e88384.
  • Shirreffs S.M., Sawka M.N. (2011). Fluid and electrolyte needs for training, competition, and recovery. Journal of Sports Sciences, 29(sup1), S39–S46.

Najczęstsze pytania

Czy okno anaboliczne po treningu naprawdę trwa 30 minut?

Nie. Przegląd Aragona i Schoenfelda z 2013 roku pokazał, że okno jest znacznie szersze, a metaanaliza nad timingiem białka wykazała, że pozorny efekt szybkiego jedzenia znika po wyrównaniu dobowego spożycia białka. Dla biegacza trenującego raz dziennie liczy się bilans całego dnia, nie zegar po treningu.

Ile białka zjeść po bieganiu?

Od 0,25 do 0,4 g na kilogram masy ciała w posiłku po wysiłku — przy 70 kg to 18–28 g, przy 100 kg 25–40 g. Popularne „20 g po treningu” pochodzi z badań na osobach ważących około 70–80 kg i dla cięższych biegaczy jest wyraźnie poniżej progu.

Kiedy trzeba jeść zaraz po biegu?

W trzech sytuacjach: gdy masz drugi trening tego samego dnia, gdy kolejny mocny bieg przypada w ciągu ośmiu godzin i podczas zawodów etapowych. Wtedy obowiązuje 1,0–1,2 g węglowodanów na kilogram masy ciała na godzinę przez pierwsze cztery godziny. W normalnym tygodniu amatora to niepotrzebne.

Czy piwo po bieganiu szkodzi regeneracji?

W większych ilościach tak. W badaniu Parra z 2014 roku alkohol w dawce 1,5 g na kilogram masy ciała obniżył tempo syntezy białek mięśniowych o kilkadziesiąt procent mimo zjedzenia porcji białka. Do tego dochodzi gorsza jakość snu. Jedno piwo nie przekreśla cyklu, ale nie jest napojem regeneracyjnym.

Co pić po bieganiu?

Około 1,25–1,5 litra płynu na każdy kilogram ubytku masy ciała, rozłożone na kilka godzin, najlepiej razem z posiłkiem zawierającym sól. Mleko wypada w badaniach nad nawadnianiem po wysiłku lepiej niż woda i niż typowe napoje sportowe, bo zawiera sód, potas i białko spowalniające wydalanie płynu.

Czy potrzebuję odżywki białkowej po bieganiu?

Tylko wtedy, gdy nie zjesz normalnego posiłku przez najbliższe dwie godziny, biegasz w podróży albo realnie nie domykasz dobowej podaży białka. Ta sama porcja białka z twarogu, jajek czy tuńczyka działa identycznie i kosztuje mniej.