Półmaraton

Jak przebiec półmaraton poniżej 2 godzin — plan treningowy i rozkład tempa

Do 1:59:59 potrzebujesz 5:41 min/km przez wszystkie 21,0975 kilometra — bez ani jednego kilometra wolniej, jeśli wcześniej nie zbudowałeś zapasu. Poniżej: test wejścia liczony wzorem Riegela, z którego wychodzi konkretny próg na dziesiątce, plan na dwanaście tygodni z rozpisaną liczbą kilometrów w tempie startowym, pace band z międzyczasami co 5 km oraz trzy najczęstsze sposoby na przegranie tego biegu mimo dobrej formy.

Redakcja Opublikowano Aktualizacja 11 min czytania
Biegacz amator w połowie miejskiego półmaratonu na zamkniętej ulicy, tułów wyprostowany, barki opuszczone, krok równy i niski, w tle rozmyta pusta jezdnia
Tak wygląda tempo, które da się utrzymać przez dwie godziny: barki nisko, ramiona rozluźnione, krok krótki i powtarzalny. Sylwetka mówi o rozłożeniu sił więcej niż zegarek.

5:41 min/km

tempo wynikające z rachunku 7199 s ÷ 21,0975 km

54:23 na 10 km

próg wejścia — czas, z którego wzór Riegela daje równo 1:59:59

47 km

tyle kilometrów w tempie startowym mieści plan przed dniem zawodów

Trzy rzeczy, zanim wejdziesz w plan

  • Cel 1:59:59 to 7199 sekund na 21,0975 km, czyli 5:41 min/km. Licz z pełnego dystansu — z równych 21 km wychodzi 5:43 i wynik po niewłaściwej stronie progu.
  • Przelicznik Riegela mówi, czy masz szybkość. Nie mówi, czy masz kilometry. Dziesiątka w 54:00 przy 25 km tygodniowo kończy się rozpadem tempa po szesnastym kilometrze.
  • Zegarek na mecie pokaże więcej niż 21,0975 km. Żeby zmieścić się w 1:59:59, jego średnie tempo musi wynosić 5:37–5:39, a nie 5:41.

5:41 min/km — ile to naprawdę i czym różni się od Twojego obecnego tempa

Cel 1:59:59 to 7199 sekund na dystansie 21,0975 km. Całe zadanie mieści się w jednym dzieleniu:

7199 ÷ 21,0975 = 341,2 sekundy na kilometr, czyli 5:41 min/km.

Na bieżni lekkoatletycznej jest to okrążenie 400 metrów w 2:16–2:17. Na bieżni mechanicznej — nieco ponad 10,5 km/h. Na trasie miejskiej: dziesięć kilometrów w 56:52 i dopiero za nimi drugie tyle.

Dwie rzeczy, które ten rachunek natychmiast rozstrzyga.

Po pierwsze, licz z 21,0975, nie z równych 21. Z okrągłej dwudziestki jedynki wychodzi 5:43 min/km i miłe przekonanie, że masz dwie sekundy na kilometrze zapasu. Biegnąc 5:43 przez pełny dystans, kończysz w okolicach 2:00:35 — po niewłaściwej stronie progu, o który cały ten plan chodzi. Skąd bierze się te niecałe sto metrów ponad okrągłą liczbę, opisaliśmy przy długości półmaratonu.

Po drugie, przy tym celu nie ma symetrii. Jeden kilometr przebiegnięty w 5:55 kosztuje czternaście sekund, które trzeba oddać innym kilometrem w 5:27 — czyli o czternaście sekund szybszym od docelowego. Na papierze to wygląda uczciwie. W nogach, na osiemnastym kilometrze, nie jest uczciwe wcale i to jest jedyny powód, dla którego cała sekcja o pace bandzie stoi niżej.

Cele czasowe na dystansie 21,0975 km — tempo potrzebne do ich osiągnięcia.
Czas docelowyTempo
min/km
Półmetek
10,5 km
1:20:003:4740:00
1:25:004:0142:30
1:30:004:1545:00
1:35:004:3047:30
1:40:004:4450:00
1:45:004:5852:30
1:50:005:1255:00
1:55:005:2757:30
2:00:005:411:00:00
2:05:005:551:02:30
2:10:006:091:05:00
2:15:006:231:07:30
2:20:006:381:10:00
2:25:006:521:12:30
2:30:007:061:15:00
2:35:007:201:17:30
2:40:007:351:20:00
2:45:007:491:22:30
2:50:008:031:25:00
2:55:008:171:27:30
3:00:008:311:30:00

Teraz najważniejsze porównanie: gdzie jesteś dziś. Najczęstszy punkt wyjścia do tej rozmowy to półmaraton w 2:07 albo 2:10 z poprzedniego sezonu — czyli tempo 6:01 albo 6:10 min/km. Do sub-2:00 brakuje wtedy 20 do 29 sekund na każdym kilometrze. To nie jest kosmetyka i nie załatwi tego lepszy dzień ani nowe buty. Dwadzieścia sekund na kilometrze to inny poziom wytrenowania, a nie inna taktyka.

Test wejścia: czy masz szansę

Nie zgaduj. Weź swój ostatni wynik na 10 kilometrów i przelicz go wzorem Riegela — tym samym, którego używa nasz kalkulator predykcji czasu i wszystkie tabele w serwisie:

T₂ = T₁ × (D₂ / D₁)^1,06

Dla dziesiątki i półmaratonu współczynnik wynosi (21,0975 / 10)^1,06 = 2,2064. Odwracamy to, żeby dostać próg wejścia:

T₁₀ = 7199 ÷ 2,2064 = 3263 sekundy = 54:23

Próg wejścia na sub-2:00 to 10 km w 54:23. Nie 55 minut, nie „około godziny” — 54:23. To czas, z którego wzór Riegela daje równo 1:59:59, więc każda sekunda gorzej oznacza, że przelicznik już Cię do celu nie dowozi. Odpowiednik na piątce to 26:05.

Twój czas na 10 kmPrognoza na 21,0975 kmWobec 1:59:59
52:001:54:445 minut zapasu
53:001:56:563 minuty zapasu
54:001:59:0950 sekund zapasu
54:231:59:59dokładnie na styk
55:002:01:21brakuje 1:22
56:002:03:34brakuje 3:35
57:002:05:46brakuje 5:47

Jak to czytać. Jeżeli jesteś poniżej 54:23, przelicznik jest po Twojej stronie i plan niżej ma Cię do celu dowieźć. Jeżeli mieścisz się w 54:23–56:00, brakuje Ci od kilkunastu sekund do trzech i pół minuty na dystansie — to da się wypracować w jednym cyklu, ale tylko wtedy, gdy przejdziesz dwanaście tygodni bez opuszczonych jednostek. Jeżeli jesteś powyżej 57:00, sub-2:00 nie jest celem na ten sezon, tylko na następny; sensowniejszym planem jest wtedy wariantowy plan na dwanaście tygodni z celem 2:05–2:10 i podejście do dwóch godzin za pół roku.

I teraz zastrzeżenie, bez którego cała ta tabela wprowadza w błąd.

Riegel na półmaratonie działa dobrze — to dystans, do którego wzór jest skalibrowany. Ale zakłada, że masz przebiegany kilometraż.

  • Przelicznik czyta wyłącznie Twoją szybkość na dziesiątce
  • O objętości treningowej nie wie nic
  • Biegacz z wynikiem 54:00 na 10 km, który biega 25 km tygodniowo, ma szybkość i nie ma wytrzymałości — jego bieg rozpadnie się między szesnastym a osiemnastym kilometrem, a strata będzie liczona w minutach, nie w sekundach
  • Warunek jest podwójny: czas z tabeli oraz kilometraż z planu niżej. Spełniony jeden z dwóch nie wystarcza.

Nie masz świeżej dziesiątki? Zrób ją w pierwszym tygodniu planu, na 90 procent sił, i dopiero po niej decyduj. Jak przygotować sam pomiar, opisaliśmy w przewodniku po biegu na 10 km.

Plan na dwanaście tygodni

Warunek wejścia jest jeden i twardy: biegasz już 25–30 km tygodniowo od co najmniej miesiąca, w rytmie co najmniej trzech jednostek w tygodniu. Jeśli nie, właściwym punktem startu jest plan od zera do półmaratonu, a nie ten wpis.

Kolumna, na którą patrz najuważniej, to ostatnia: kilometry przebiegnięte w tempie 5:41. To ona odróżnia przygotowanie do konkretnego czasu od przygotowania do dobiegnięcia.

Tydz.KmDługie wybieganieKm w tempie 5:41Jednostka jakościowa
132126 × 100 m rytmów po biegu spokojnym
2351433 × 1 km w 5:41, przerwa 90 s truchtu
3381544 × 1 km w 5:41, przerwa 90 s
43011regeneracja: 8 × 100 m rytmów
5381655 × 1 km w 5:41, przerwa 75 s
64014sprawdzian 10 km na 90 procent sił
7431862 × 3 km w 5:41, przerwa 3 min truchtu
833133regeneracja: 3 km w 5:41 w środku biegu spokojnego
942158sprawdzian 15 km — ostatnie 8 km w 5:41
10452010długie z ostatnimi 6 km w 5:41 + wtorek 2 × 2 km
11331455 km ciągiem w 5:41
1212 + startstart3wtorek: 3 × 1 km w 5:41

Suma: 421 kilometrów w cyklu, z czego 47 w tempie startowym — mniej więcej jeden kilometr na dziewięć. Średnia z jedenastu tygodni roboczych wypada na 37 km, szczyt na 45 km w dziesiątym tygodniu. Kilometraż dwunastego tygodnia nie obejmuje samych zawodów.

Trzy miejsca w tabeli, gdzie liczba spada, i powód każdego z nich:

  • Tydzień 4 (30 km po 38) i tydzień 8 (33 km po 43). Rytm jest stały: trzy tygodnie budujące, jeden lżejszy, cztery razy w cyklu. Zwróć uwagę, że tydzień odciążający ósmy jest wyższy od czwartego — odciążenie rośnie razem z resztą planu, nie wraca za każdym razem do tej samej liczby.
  • Tydzień 9 (42 km po 43). Spadek o jeden kilometr wynika wprost z tego, że sprawdzian na 15 km zastępuje w tym tygodniu długie wybieganie, a jest o trzy kilometry krótszy od osiemnastki z tygodnia siódmego. Objętość jakościowa jednocześnie rośnie: osiem kilometrów w tempie startowym to najwięcej do tej pory.
  • Tygodnie 11 i 12 (33 i 12 km). Roztrenowanie. Objętość leci w dół, tempa zostają — dlatego w obu tygodniach nadal są kilometry w 5:41. Nogi mają pamiętać to tempo, nie odpocząć od niego.

Kilometraż jest tu ten sam co w wariancie B naszego 12-tygodniowego planu na półmaraton i to nie przypadek: to ta sama objętość opisana z innej strony. Tam pytanie brzmi „jak przebiec półmaraton”, więc kolumny porównują trzy warianty. Tutaj brzmi „jak przebiec go w 1:59:59”, więc kolumna pokazuje dawkę tempa startowego tydzień po tygodniu. Jeśli szukasz planu pod inny cel czasowy, tamten wpis jest właściwym adresem.

Dwa sprawdziany są w tym cyklu obowiązkowe. Dziesiątka w szóstym tygodniu weryfikuje próg wejścia w połowie drogi. Punktem odniesienia jest tu 55:30, czyli prognoza 2:02:27 — na tym etapie to zupełnie w porządku, bo przed Tobą sześć tygodni i cała objętość jakościowa. Jeśli dziesiątka wychodzi wolniej niż 57:00, czyli prognozuje ponad 2:05, przesuń cel na 2:03–2:05 i zrób to teraz, a nie w dniu startu. Piętnastka w dziewiątym tygodniu z ostatnimi ośmioma kilometrami w 5:41 jest najuczciwszym testem całego planu: to dokładnie ten fragment biegu, w którym sub-2:00 się rozstrzyga. Jeżeli te osiem kilometrów kończysz z rezerwą, cel jest prawdziwy.

Tempa treningowe dla tego celu

JednostkaTempoSkąd ta liczba
Tempo startowe5:417199 s ÷ 21,0975 km
Bieg spokojny6:45–7:15o 64–94 sekundy na kilometrze wolniej od startowego
Tempo progowe5:10–5:20o 21–31 sekund szybciej; wysiłek na mniej więcej godzinę
Odcinki 1000 m4:50o 51 sekund na kilometrze szybciej od startowego
Rytmy 100 mswobodnie, bez pomiaruekonomia biegu przy prawie zerowym koszcie regeneracyjnym

Największe zaskoczenie tej tabeli siedzi w drugim wierszu. Bieg spokojny jest o ponad minutę na kilometrze wolniejszy od startowego i to nie jest pomyłka ani marnowanie treningu. To jedyny mechanizm, dzięki któremu da się utrzymać czterdzieści kilka kilometrów tygodniowo przez trzy miesiące i mieć siły na jednostkę jakościową. Dlaczego wolne kilometry robią coś, czego szybkie nie zrobią, rozłożyliśmy przy treningu w strefie 2.

Sprawdzian, który zajmuje sekundę: jeżeli Twój bieg spokojny i Twoje tempo progowe różnią się o mniej niż trzydzieści sekund na kilometrze, biegasz wszystko w jednym tempie. Zwolnij spokojne — nie przyspieszaj progowych.

Biegacz amator na długim prostym odcinku asfaltowej drogi w trakcie bloku w tempie startowym, tułów wyprostowany, barki opuszczone, usta lekko otwarte, popołudniowe światło z boku
Tempo startowe na sub-2:00 rozpoznasz po oddechu: jest wyraźnie cięższe od rozmownego, ale wciąż da się utrzymać rytm oddechu bez łapania powietrza. Przy tempie progowym to już nie działa.

Interwałów na krótkich odcinkach w tym planie prawie nie ma i jest to decyzja, a nie przeoczenie. Na dystansie 21 km poprawiają wynik najsłabiej z całej listy, a kosztują najwięcej regeneracji — regeneracji, która jest potrzebna na czterdzieści siedem kilometrów w tempie startowym. Jeśli chcesz je dołożyć świadomie, zacznij od tego, jak biegać interwały, i wstaw je w miejsce jednostki progowej, nie obok niej.

Międzyczasy — pace band

Dwie kolumny, dwie różne strategie na ten sam czas. Lewa to bieg rozłożony idealnie równo. Prawa to plan z zapasem: pierwsze 3 km po 5:47, kilometry 4–15 po 5:39, końcówka po 5:38 — meta w 1:59:30, czyli z prawie półminutową rezerwą na zator, korek przy punkcie odżywczym i własną głupotę.

PunktRówno do 1:59:59Z zapasem, meta 1:59:30
5 km28:2628:39
10 km56:5256:54
Półmetek (10,54875 km)1:00:001:00:00
15 km1:25:181:25:09
20 km1:53:451:53:19
Meta (21,0975 km)1:59:591:59:30

Zwróć uwagę na wiersz z półmetkiem: równa godzina wychodzi w obu wariantach. Różnica polega wyłącznie na tym, jak do niej dochodzisz — i to ona decyduje o tym, co zostaje na ostatnie sześć kilometrów. Wariant z zapasem oddaje trzynaście sekund na pierwszej piątce i odbiera je z nawiązką do piętnastego kilometra, gdzie ma już dziewięć sekund przewagi nad równym rozkładem.

Tabela poniżej liczy kolumnę dla równych 2:00:00, a nie dla 1:59:59 — te dwa cele dzieli jedna sekunda, więc na dwóch punktach pomiarowych zobaczysz różnicę jednej sekundy wobec liczb wyżej. Zapamiętaj wersję ostrzejszą, nie łagodniejszą.

Międzyczasy przy równym tempie na dystansie 21,0975 km. Tak wygląda bieg rozłożony idealnie równo — w praktyce pierwsze kilometry biegnie się kilka sekund wolniej.
Punkt1:20:001:30:001:45:002:00:002:15:002:30:00
5 km18:5821:2024:5328:2632:0035:33
10 km37:5542:4049:4656:531:03:591:11:06
Półmetek
10,5 km
40:0045:0052:301:00:001:07:301:15:00
15 km56:531:03:591:14:391:25:191:35:591:46:39
20 km1:15:501:25:191:39:321:53:452:07:592:22:12
Meta
21,1 km
1:20:001:30:001:45:002:00:002:15:002:30:00

Międzyczasy przepisz na opaskę albo na przedramię przed startem. Cztery liczby wystarczą: 28:26, 56:52, 1:25:18 i 1:53:45. Zegarek pokaże Ci swoje, a przy punktach kilometrowych będziesz miał czym je skonfrontować.

Trzy scenariusze porażki i jak ich uniknąć

Wszystkie trzy zdarzają się biegaczom, którzy mieli formę na sub-2:00. Żaden nie polega na słabym treningu.

Scenariusz pierwszy: biegłeś tempo, ale nie biegłeś dystansu. Zegarek na mecie pokazuje 21,3 km i średnie tempo 5:41. Oficjalny czas: 2:01:03. Nic się nie zepsuło — trasę mierzy się po najkrótszej możliwej linii, a Ty biegłeś slalomem między ludźmi, szeroko na łukach i po zewnętrznej przy punktach odżywczych. Nadmiar 100–300 metrów jest normą, nie usterką sprzętu. Wniosek jest arytmetyczny: żeby zmieścić się w 1:59:59, średnie tempo z zegarka musi wynosić 5:37–5:39, a nie 5:41. Drugi wniosek: tnij łuki po wewnętrznej i nie omijaj tłumu bokiem, tylko przeciskaj się prosto.

Scenariusz drugi: przelicznik się zgadzał, kilometraż nie. Dziesiątka w 53:40, więc tabela mówi „tak”. Do tego 25 km tygodniowo, najdłuższe wybieganie 14 km i cztery kilometry w tempie startowym przez cały cykl. Do szesnastego kilometra wszystko idzie zgodnie z planem, a potem tempo zaczyna schodzić samo, bez decyzji — najpierw o pięć sekund, potem o piętnaście, wreszcie o czterdzieści. To jest dokładnie ten przypadek, przed którym ostrzega ramka wyżej. Riegel widzi Twoją szybkość i nie widzi Twojej objętości. Lekarstwem nie jest szybszy trening, tylko plan z 421 kilometrami i długimi wybieganiami do 20 km.

Scenariusz trzeci: ten sam cel w innych warunkach. Tempo 5:41 wyliczone w chłodny kwietniowy poranek i tempo 5:41 na lipcowym starcie o jedenastej to dwa różne wysiłki. Powyżej mniej więcej 15°C tempo zaczyna spadać, a przy wysokiej wilgotności spada szybciej, bo pot przestaje chłodzić. Świadomie nie podajemy tutaj przelicznika stopni na sekundy — tabelki krążące po sieci różnią się między sobą na tyle, że są co najwyżej orientacyjne. Jeżeli chcesz liczbę na konkretny dzień, policzy ją kalkulator korekty tempa pod pogodę, który bierze pod uwagę także wilgotność i wiatr. Zasada bez tabelki działa lepiej: w upale, przy silnym wietrze albo na trasie z nawrotami oceniaj wysiłek, nie zegarek, i podejmij decyzję o obniżeniu celu na piątym kilometrze, a nie na siedemnastym. Co ubrać, żeby nie pogarszać sobie sprawy, zebraliśmy w tekście o ubiorze na każdą pogodę.

Czwarty scenariusz — wyjście za szybko na pierwszych pięciu kilometrach — jest najpowszechniejszy ze wszystkich i ma u nas własny rachunek w tekście o typowych czasach amatorów. Krótko: osiemdziesiąt sekund pożyczonych na starcie oddaje się z odsetkami.

Co zrobić, jeśli na 15. kilometrze jesteś do tyłu

Piętnasty kilometr, most nad rzeką, słońce już wyżej, niż było na starcie. Zegarek pokazuje 1:26:20 zamiast 1:25:18. Minuta straty. W głowie odzywa się natychmiast pytanie, czy jeszcze się da — i to jest właściwe pytanie, tylko trzeba na nie odpowiedzieć liczbą, a nie nastrojem.

Do mety zostało 6,0975 kilometra. Reguła jest prosta i wychodzi z dzielenia: każde 30 sekund straty na piętnastym kilometrze trzeba oddać przyspieszeniem o 5 sekund na kilometrze przez całą resztę dystansu.

Strata na 15. kmTempo potrzebne na ostatnich 6,1 kmWerdykt
05:41trzymaj, co masz
30 s5:36do odrobienia bez dramatu
60 s5:31trudne, ale wykonalne przy dobrym samopoczuciu
90 s5:26tylko jeśli czujesz się świeżo — inaczej pułapka
120 s5:22odpuść cel, ratuj wynik

Jak z tego korzystać uczciwie. Do 30 sekund straty przyspieszasz i nie zastanawiasz się dłużej. Przy 60 sekundach rozstrzyga jedna rzecz: jak wyglądały kilometry 12–15. Jeśli szły równo i bez wysiłku, przyspiesz od razu, jednym ruchem, i nie rozkładaj tego na raty do dwudziestego kilometra. Jeśli już wtedy tempo spadało samo — nie przyspieszaj, bo skończy się to marszem na dziewiętnastym i wynikiem gorszym o cztery minuty niż spokojne dobiegnięcie.

Przy 90 sekundach i więcej trzeba powiedzieć sobie rzecz nieprzyjemną: dziś nie ma sub-2:00. To nie jest porażka, tylko zmiana celu w trakcie — z 1:59:59 na najlepszy możliwy czas dnia. Utrzymaj 5:41 do końca, skończ w okolicach 2:01 i miej za sobą uczciwy pomiar formy zamiast rozsypanej końcówki. Za trzy miesiące będzie kolejny start, a różnica między 2:01 a 2:08 jest w treningu warta więcej niż jedno bohaterskie przyspieszenie.

Biegacz amator w końcowej fazie miejskiego półmaratonu, krok wyraźnie krótszy, przedramiona uniesione wyżej przy klatce, twarz skupiona, w tle rozmyta pusta ulica
Krótszy krok i przedramiona wędrujące w górę to pierwszy sygnał, że rezerwa się kończy — pojawia się na kilka minut przed tym, zanim tempo spadnie na zegarku.

Ostatnie dziesięć dni

Roztrenowanie jest już w tabeli i niczego nie trzeba do niego dokładać: objętość schodzi do jednej trzeciej szczytu, intensywność zostaje bez zmian, dlatego we wtorek przed startem nadal biegniesz trzy kilometry w 5:41. Jeśli w ostatnim tygodniu poczujesz się ciężko i coś zacznie pobolewać — to normalne i nie jest sygnałem złej formy; dlaczego tak się dzieje, rozkładamy w tekście o taperingu przed startem. Niczego nowego wtedy nie testuj: ani butów, ani żeli, ani śniadania.

Dzień przed startem zrób trzy rzeczy: przepisz cztery międzyczasy na opaskę, sprawdź w regulaminie profil trasy i liczbę nawrotów, i ustaw alarm tempa reagujący w obie strony. Sygnał „za szybko” w pierwszych dwudziestu minutach jest ważniejszy od sygnału „za wolno”.

Pozostałe materiały o tym dystansie — długość trasy, taktykę i przeliczniki — zebraliśmy w dziale o półmaratonie, a wszystkie narzędzia do liczenia tempa czekają w hubie kalkulatorów.

Najczęstsze pytania

Jakie tempo trzeba trzymać, żeby przebiec półmaraton poniżej 2 godzin?

5:41 min/km przez cały dystans. Rachunek: 1:59:59 to 7199 sekund, dystans wynosi 21,0975 km, więc 7199 ÷ 21,0975 = 341,2 sekundy na kilometr. Na bieżni 400 metrów jest to okrążenie w 2:16–2:17. Uwaga na dwie pułapki: licząc z równych 21 km dostaniesz 5:43 i wynik w okolicach 2:00:35, a zegarek GPS zmierzy trasę o 100–300 metrów dłużej, więc jego średnie tempo musi pokazać 5:37–5:39, nie 5:41.

Jaki wynik na 10 km oznacza, że sub-2:00 na półmaratonie jest realne?

54:23. To czas, z którego wzór Riegela w postaci T₂ = T₁ × (D₂/D₁)^1,06 daje dokładnie 1:59:59 — współczynnik przejścia z 10 km na 21,0975 km wynosi 2,2064, więc 7199 ÷ 2,2064 = 3263 sekundy. Odpowiednik na piątce to 26:05. Dziesiątka w 55:00 prognozuje 2:01:21, a w 56:00 już 2:03:34. Przelicznik mówi jednak wyłącznie o szybkości: bez kilometrażu i długich wybiegań realny czas będzie gorszy od prognozy.

Ile kilometrów w tempie startowym powinno być w planie na sub-2:00?

W tym cyklu jest ich 47 na 421 kilometrów łącznie, czyli mniej więcej jeden na dziewięć. Dawka rośnie stopniowo: od 3 kilometrów w drugim tygodniu, przez 8 kilometrów w sprawdzianie na 15 km w dziewiątym tygodniu, do 10 kilometrów w tygodniu szczytowym. Kilometry w tempie startowym zostają także w roztrenowaniu — w jedenastym tygodniu jest ich 5, a we wtorek przed startem 3. Nogi mają pamiętać to tempo, nie odpocząć od niego.

Jakie międzyczasy trzeba mieć przy celu 1:59:59?

Przy równym rozłożeniu tempa: 28:26 na piątym kilometrze, 56:52 na dziesiątym, równa godzina na półmetku (10,54875 km), 1:25:18 na piętnastym i 1:53:45 na dwudziestym. Bezpieczniejszy wariant zakłada pierwsze 3 km po 5:47, kilometry 4–15 po 5:39 i końcówkę po 5:38 — daje metę w 1:59:30, czyli z prawie półminutową rezerwą. W obu wariantach półmetek wypada na równej godzinie; różni je to, co zostaje na ostatnie sześć kilometrów.

Czy da się nadrobić stratę na 15. kilometrze półmaratonu?

Zależy, jak dużą. Do mety zostaje wtedy 6,0975 km, więc każde 30 sekund straty wymaga przyspieszenia o około 5 sekund na kilometrze. Minuta straty oznacza tempo 5:31 zamiast 5:41 i jest do odrobienia, jeśli kilometry 12–15 szły równo i bez wysiłku. Przy 90 sekundach i więcej uczciwsza jest zmiana celu na najlepszy możliwy czas dnia — utrzymanie 5:41 do mety daje zwykle wynik w okolicach 2:01, a próba nadrobienia kończy się marszem na dziewiętnastym kilometrze.