Zdrowie biegacza

Żelazo i anemia u biegaczy — jak rozpoznać niedobór i co z nim zrobić

Spadek formy przy niezmienionym treningu, wyższe tętno na tym samym tempie i regeneracja, która nagle trwa trzy dni zamiast jednego — to obraz, który biegacz najczęściej bierze za przetrenowanie, a bywa niedoborem żelaza. Rozstrzyga to badanie krwi, nie samopoczucie, i nie wystarczy do tego sama morfologia: zapasy żelaza potrafią być puste przy zupełnie prawidłowej hemoglobinie. Poniżej mechanizmy, przez które bieganie zabiera żelazo szybciej niż inne sporty, lista badań, które mają sens, uczciwe wyjaśnienie, dlaczego przy ferrytynie nie da się podać jednej liczby, oraz tabela zawartości żelaza w produktach razem z pułapką, która czyni większość takich tabel mylącymi. Czego tu nie ma i nie będzie: dawek, nazw preparatów i zachęty do brania żelaza bez badania.

Redakcja Opublikowano Aktualizacja 13 min czytania
Punkt pobrań krwi, ramię pacjenta oparte na podłokietniku fotela, dłonie w rękawiczkach zakładają opaskę uciskową, obok stojak z pustymi probówkami
Termin pobrania ma znaczenie: ferrytyna rośnie po ciężkim wysiłku, więc krew oddaje się rano i po kilku spokojnych dniach, a nie nazajutrz po długim biegu.

20–35 µg/l

w tym przedziale najczęściej zaczyna się szukanie niedoboru u sportowca

3–6 godzin

tyle po ciężkim biegu utrzymuje się szczyt hormonu blokującego wchłanianie żelaza

24–72 godzin

tyle spokojniejszego treningu przed pobraniem, żeby wynik nie był zawyżony

2–20 %

tyle wynosi wchłanianie żelaza niehemowego, zależnie od reszty posiłku

Trzy rzeczy, które rozstrzygają

  • Sama morfologia nie wystarcza. Niedobór żelaza bez anemii daje prawidłową hemoglobinę przy pustych zapasach — widać go dopiero w ferrytynie, a ta bywa zafałszowana przez stan zapalny, więc czyta się ją razem z CRP.
  • Nie ma jednej liczby granicznej dla ferrytyny. Progi różnią się między laboratoriami, metodami oznaczania i wytycznymi, a u sportowców wytrzymałościowych bywają podnoszone — interpretuje je lekarz, nie kalkulator z internetu.
  • Suplementacja bez potwierdzonego badaniem niedoboru jest ryzykiem, nie profilaktyką. Nadmiar żelaza odkłada się w narządach, a u części osób z wariantem genetycznym robi to szczególnie łatwo.

Forma spadła, a trening się nie zmienił

Styczeń, przygotowania idą zgodnie z planem, kilometraż stabilny od sześciu tygodni. I nagle spokojna wybiegana, która przez całą jesień schodziła po 5:40 przy tętnie 140, wymaga tętna 152 — przy tym samym tempie i tej samej trasie. Trzy stopnie w plecy na końcowym podbiegu, którego wcześniej nie czułeś. Regeneracja po mocniejszej jednostce ciągnie się trzy dni. Zimno w dłoniach, senność po południu, a na treningu w grupie odpadasz w miejscach, w których dotąd byłeś z przodu.

Pierwsza myśl jest zawsze taka sama: przetrenowanie. Odpuszczasz dwa tygodnie, śpisz więcej i… nic. Bo objawy niedoboru żelaza są niemal identyczne jak objawy przemęczenia, a różnicę widać wyłącznie w wynikach badań.

Żelazo jest potrzebne nie tylko do hemoglobiny, która przenosi tlen. Wchodzi też w skład mioglobiny w mięśniach i enzymów łańcucha oddechowego w mitochondriach — czyli dokładnie tam, gdzie powstaje energia do biegu tlenowego. Dlatego wydolność potrafi spaść, zanim spadnie hemoglobina, i dlatego prawidłowa morfologia nie zamyka tematu [2][3].

Kiedy iść do lekarza

Zmęczenie samo w sobie nie jest stanem nagłym, ale kilka objawów wymaga pilnej oceny. Umów wizytę, jeśli:

  • masz duszność w spoczynku, ból w klatce piersiowej, kołatanie serca albo zasłabłeś lub zemdlałeś — SOR tego samego dnia
  • zauważyłeś czarny, smolisty stolec, krew w stolcu albo krwiomocz — lekarz tego samego dnia lub SOR, bo to trop krwawienia
  • miesiączki są bardzo obfite albo przedłużające się, a do tego doszło osłabienie — lekarz rodzinny lub ginekolog w ciągu 2 tygodni
  • schudłaś lub schudłeś bez zamiaru, masz nocne poty albo wyczuwalne powiększone węzły chłonne — lekarz rodzinny w ciągu kilku dni
  • miesiączka zanikła przy jednoczesnym spadku formy — lekarz w ciągu 2 tygodni, bo to trop niskiej dostępności energii, nie sam niedobór żelaza
  • narasta zmęczenie, bladość, wypadanie włosów albo pojawiła się nietypowa chęć żucia lodu — lekarz rodzinny w ciągu 2 tygodni, najlepiej z wynikami morfologii i ferrytyny
  • w rodzinie rozpoznano hemochromatozę — skonsultuj to przed jakąkolwiek suplementacją żelaza, nawet przy prawidłowych wynikach. Nigdy nie zaczynaj brania żelaza dlatego, że objawy pasują do opisu w internecie.

Dlaczego bieganie zabiera żelazo szybciej niż inne sporty

Cztery mechanizmy, wszystkie udokumentowane, żaden sam w sobie dramatyczny — problem robi się z ich sumy przy dużej objętości treningu [1][2]:

  1. Hemoliza stopowa. Przy każdym lądowaniu część czerwonych krwinek przepływających przez naczynia stopy zostaje mechanicznie uszkodzona. Efekt rośnie razem z kilometrażem, twardością nawierzchni i masą ciała.
  2. Straty z potem i przez naskórek. Niewielkie w przeliczeniu na jedną jednostkę, ale przy kilkunastu godzinach treningu tygodniowo i w upale przestają być pomijalne.
  3. Mikrokrwawienia z przewodu pokarmowego. Występują częściej po długich i intensywnych wysiłkach; zwykle są niewidoczne gołym okiem. Widoczna krew nigdy nie jest normalnym objawem treningu i zawsze wymaga wizyty.
  4. Hepcydyna. To hormon regulujący gospodarkę żelaza. Po intensywnym wysiłku jego stężenie rośnie, ze szczytem mniej więcej 3–6 godzin po treningu, i w tym oknie wchłanianie żelaza z jelita jest ograniczone [1][2]. Sportowiec trenujący codziennie potrafi więc mieć ten mechanizm podniesiony przez dużą część doby.

Do tego dochodzi zwyczajnie większe zapotrzebowanie: rozbudowa objętości krwi i mitochondriów w okresie budowania bazy wymaga żelaza tak samo jak wzrost u nastolatka.

Kto jest w grupie podwyższonego ryzyka

  • Kobiety miesiączkujące — regularna comiesięczna strata krwi jest ilościowo najważniejszym pojedynczym czynnikiem; przy obfitych miesiączkach różnica robi się duża.
  • Osoby na diecie bezmięsnej i wegańskiej — nie dlatego, że w roślinach nie ma żelaza (jest go dużo), tylko dlatego, że przyswaja się gorzej i silniej zależy od reszty posiłku [5].
  • Biegacze dużych objętości, zwłaszcza w okresie budowania kilometrażu i w upale.
  • Nastolatki i młodzi dorośli w okresie wzrostu.
  • Osoby z niską dostępnością energii — jedzące za mało w stosunku do wydatku, często przy jednoczesnym odchudzaniu i treningu. To odrębny problem, opisany w stanowisku dotyczącym względnego deficytu energii w sporcie [6]; niedobór żelaza jest wtedy jednym z wielu skutków, a nie całą sprawą.
  • Osoby po zabiegach na przewodzie pokarmowym, z celiakią albo chorobami zapalnymi jelit — tu wchłanianie jest ograniczone niezależnie od diety.

Jeśli mieścisz się w więcej niż jednej z tych grup, badanie krwi warto zrobić profilaktycznie, zanim pojawią się objawy. Przy okazji zerknij, co jeszcze ma sens sprawdzić przed sezonem — zebraliśmy to w tekście o badaniach przed rozpoczęciem biegania.

Objawy, które biegacze biorą za przetrenowanie

  • Wyższe tętno przy tym samym tempie — najbardziej wymierny sygnał, jeśli prowadzisz zapiski. Punkt odniesienia najłatwiej ustalić kalkulatorem stref tętna i porównywać zawsze na tej samej trasie.
  • Duszność na łagodnym podbiegu, którego wcześniej nie zauważałeś. Jeśli zadyszka jest Twoim stałym problemem od początku biegania, sprawdź najpierw tekst o bieganiu bez zadyszki — u początkujących to zwykle kwestia tempa, nie krwi.
  • Regeneracja dłuższa niż zwykle po tej samej jednostce.
  • Senność po południu, gorsza koncentracja, drażliwość.
  • Chłodne dłonie i stopy, bladość, kruche paznokcie, nasilone wypadanie włosów.
  • Nietypowa chęć żucia lodu albo rzeczy niejadalnych — objaw rzadki, ale bardzo charakterystyczny.

Żaden z nich nie jest swoisty. Wszystkie pasują też do niedoboru snu, infekcji, niedoczynności tarczycy i zwyczajnego przeciążenia treningowego — dlatego następny krok to badanie krwi, a nie zakupy. Zanim je zrobisz, wyklucz najprostszą przyczynę i sprawdź, czy śpisz tyle, ile zakłada tekst o śnie i regeneracji biegacza.

Jakie badania mają sens i dlaczego sama morfologia to za mało

Niedobór żelaza ma etapy. Najpierw pustoszeją zapasy w wątrobie i szpiku, potem spada dostępność żelaza dla produkcji krwinek, a dopiero na końcu obniża się hemoglobina. Anemia jest ostatnim, nie pierwszym objawem — i to dlatego morfologia z prawidłową hemoglobiną niczego nie wyklucza [3][4].

BadanieCo pokazujeDlaczego samo nie wystarcza
Morfologia (hemoglobina, hematokryt, MCV, RDW)Czy jest już anemia i jakiego typu; MCV poniżej normy i podwyższone RDW sugerują niedobór żelazaPrawidłowa hemoglobina występuje przy całkowicie wyczerpanych zapasach
FerrytynaWielkość zapasów żelaza w ustroju — najważniejszy pojedynczy wskaźnikJest białkiem ostrej fazy: rośnie w infekcji, stanie zapalnym i po ciężkim wysiłku, więc potrafi maskować niedobór
CRPKontekst dla ferrytyny — czy w organizmie toczy się stan zapalnySamo nic nie mówi o żelazie; służy do prawidłowego odczytania ferrytyny
Wysycenie transferyny (żelazo i TIBC)Ile żelaza faktycznie krąży i jest dostępne dla szpikuWaha się w ciągu doby i po posiłku; pojedynczy wynik bywa mylący
Rozpuszczalny receptor transferynyWskaźnik mniej zależny od stanu zapalnegoNie wszędzie dostępny, droższy, zlecany raczej w drugim kroku

Dwie zasady dotyczące samego pobrania, które łatwo przeoczyć, a które potrafią zmienić wynik:

  • Rano, na czczo.
  • Po 24–72 godzinach spokojniejszego treningu, nigdy nazajutrz po starcie, długim biegu ani mocnych interwałach. Wysiłek podnosi ferrytynę jako białko ostrej fazy i wynik pobrany dzień po maratonie potrafi wyglądać znacznie lepiej, niż jest w rzeczywistości [2].

Jeżeli wynik ferrytyny jest niski, a CRP podwyższone — albo odwrotnie, ferrytyna jest „w normie”, ale CRP też jest podniesione — to jest dokładnie ten moment, w którym potrzebny jest lekarz, a nie forum biegowe.

Ferrytyna: dlaczego nie da się podać jednej liczby

To najczęściej zadawane pytanie i jednocześnie to, na które uczciwa odpowiedź brzmi „to zależy”. Powody są trzy i wszystkie są prozaiczne:

  1. Zakresy referencyjne różnią się między laboratoriami i między metodami oznaczania. Dolna granica normy drukowana na wyniku bywa ustawiona nisko, bo dotyczy całej populacji, a nie osoby trenującej dziesięć godzin tygodniowo.
  2. Wytyczne różnią się między sobą. W piśmiennictwie sportowym granica, poniżej której zaczyna się szukać dalej i rozważać leczenie, mieści się najczęściej w przedziale mniej więcej 20–35 µg/l, a część autorów podnosi ją u sportowców wytrzymałościowych w okolice 50 µg/l [2][3]. Nie jest to spór o drobiazg — te same wyniki bywają w jednym ośrodku uznane za wymagające działania, a w innym nie.
  3. Ferrytynę czyta się razem z resztą, a nie samą. Ten sam wynik znaczy co innego przy prawidłowym CRP i objawach, a co innego przy podwyższonym CRP bez objawów.

Praktyczny wniosek: wynik ferrytyny nie jest sam w sobie ani diagnozą, ani wskazaniem do suplementacji. Jest liczbą, którą przynosi się lekarzowi razem z morfologią, CRP, opisem treningu i objawów. Warto natomiast zapisywać własne wyniki w czasie — trend przez dwa–trzy lata mówi więcej niż pojedynczy pomiar.

Kuchenny stół z talerzem, na którym leżą soczewica, kawałki chudej wołowiny i ciemnozielone liście, obok przekrojona czerwona papryka i cząstki pomarańczy
Witamina C z warzyw i owoców zjedzonych razem z posiłkiem zwiększa przyswajanie żelaza roślinnego — dlatego papryka obok soczewicy nie jest ozdobą.

Pseudoanemia sportowca — to nie jest niedobór

U osób regularnie trenujących wytrzymałościowo rośnie objętość osocza. Ta sama ilość hemoglobiny rozpuszcza się w większej objętości płynu, więc jej stężenie w wyniku badania spada, mimo że całkowita masa hemoglobiny jest niezmieniona albo nawet większa. Zjawisko bywa nazywane pseudoanemią sportowca i jest fizjologiczną adaptacją, a nie chorobą [3].

Wniosek praktyczny jest podwójny. Po pierwsze, lekko obniżona hemoglobina u wytrenowanego biegacza nie musi znaczyć niczego złego. Po drugie — i ważniejsze — nie da się tego rozstrzygnąć bez ferrytyny. To kolejny powód, dla którego morfologia sama w sobie nie jest odpowiedzią na pytanie o żelazo.

Żelazo z jedzenia i pułapka, przez którą tabele mylą

Żelazo hemowe (z produktów zwierzęcych) wchłania się wyraźnie lepiej niż niehemowe (z roślin), a jego przyswajanie jest też mniej zależne od tego, co jest na talerzu obok. Przyswajalność żelaza niehemowego waha się w bardzo szerokim zakresie, mniej więcej od 2 do 20 procent, i decyduje o tym reszta posiłku [5].

Pułapka: większość tabel podaje zawartość dla produktu suchego. Sucha soczewica ma imponującą liczbę, ale po ugotowaniu waży dwa i pół–trzy razy więcej przy tej samej ilości żelaza — czyli na sto gramów gotowej potrawy zostaje odpowiednio mniej. Porcja liczy się w tym, co realnie ląduje na talerzu, nie w tym, co było w woreczku.

ProduktOrientacyjnie mg żelaza / 100 gRodzajUwaga
Wątróbka drobiowaok. 9hemoweBardzo skoncentrowane źródło; nie jest produktem na co dzień
Wołowina chuda2–3hemoweNajlepszy stosunek zawartości do przyswajalności w codziennej diecie
Udo z indyka lub kurczaka1–2hemoweMięso ciemne ma go wyraźnie więcej niż pierś
Jajaok. 1,7niehemoweŻółtko zawiera też związki hamujące wchłanianie
Soczewica czerwona, sucha7–8niehemowePo ugotowaniu ok. 2,5–3 mg / 100 g gotowej
Fasola biała, sucha6–7niehemoweJak wyżej — licz na porcję ugotowaną
Ciecierzyca, suchaok. 6niehemoweNamaczanie i gotowanie zmniejsza zawartość fitynianów
Tofu2–5niehemoweDuży rozrzut zależnie od sposobu produkcji
Pestki dyni8–9niehemoweRealna porcja to 20–30 g, nie 100 g
Sezam i tahini10–14niehemoweJak wyżej: liczy się łyżka, nie szklanka
Płatki owsianeok. 4niehemoweZjedzone z owocem bogatym w witaminę C wchłaniają się lepiej
Kakao gorzkie, proszek10–14niehemoweZawiera też polifenole ograniczające wchłanianie
Natka pietruszkiok. 5niehemoweGarść posiekana do obiadu ma sens, choć nie zastąpi porcji

Wartości są orientacyjne i pochodzą z tabel składu produktów — różnią się między tabelami, odmianami i sposobem przetworzenia, więc traktuj je jako rząd wielkości, a nie jako pomiar. Reszta zasad układania talerza jest w tekście o diecie biegacza.

Co zwiększa, a co blokuje wchłanianie

Zwiększa:

  • Witamina C zjedzona razem z posiłkiem — papryka, pomidor, natka, cytrus, kiszonki. To najprostsza i najlepiej udokumentowana modyfikacja [5].
  • Mięso w tym samym posiłku — poprawia przyswajanie żelaza roślinnego, nie tylko wnosi własne.
  • Namaczanie i kiełkowanie nasion roślin strączkowych, zakwas w chlebie — obniżają zawartość fitynianów.

Blokuje:

  • Herbata, kawa i napary ziołowe wypite do posiłku — polifenole potrafią zmniejszyć wchłanianie żelaza niehemowego bardzo wyraźnie. Wystarczy odsunąć je o godzinę od posiłku, żeby problem zniknął.
  • Nabiał i preparaty wapnia w tym samym posiłku.
  • Fityniany z pełnego ziarna i nasion strączkowych — dlatego dieta oparta wyłącznie na nich wymaga uwagi, mimo wysokich liczb w tabeli.
Kubek czarnej herbaty odstawiony na drugi koniec drewnianego stołu, w tle talerz z resztą posiłku i miska kaszy
Herbata i kawa nie muszą znikać z jadłospisu — wystarczy odsunąć je o mniej więcej godzinę od posiłku, w którym liczysz na żelazo.

Do tego dochodzi element czysto biegowy: skoro wchłanianie jest ograniczone przez kilka godzin po intensywnym wysiłku, najbogatszy w żelazo posiłek dnia lepiej zjeść rano albo z dala od najcięższej jednostki, a nie bezpośrednio po niej [1][2]. To nie jest suplementacja, tylko kolejność posiłków — a przy okazji nie kłóci się z regeneracyjnym oknem opisanym w tekście o tym, co jeść po bieganiu.

Suplementacja: wyłącznie po badaniach i pod kontrolą lekarza

Tu kończy się część, którą można rozstrzygać samodzielnie. Powody są konkretne, nie asekuracyjne:

  • Nadmiar żelaza jest szkodliwy. Organizm nie ma sprawnego mechanizmu wydalania jego nadmiaru; żelazo odkłada się w wątrobie, sercu i trzustce.
  • Część osób ma wariant genetyczny sprzyjający przeładowaniu żelazem (hemochromatoza dziedziczna). W populacjach północnoeuropejskich nie jest to rzadkość, a suplementacja bez badań jest u takiej osoby wprost szkodliwa.
  • Żelazo bierze się z powodu, nie z wyniku. Potwierdzony niedobór u dorosłego bywa pierwszym objawem krwawienia z przewodu pokarmowego albo zaburzeń wchłaniania. Uzupełnienie zapasów bez ustalenia przyczyny zamiata problem pod dywan.
  • Preparaty wchodzą w interakcje z innymi lekami i mają swoje działania niepożądane ze strony przewodu pokarmowego.

Dlatego w tym tekście nie znajdziesz ani jednej dawki, ani jednej nazwy preparatu i ani jednego zdania w rodzaju „biegacz powinien brać żelazo”. Nie powinien. Biegacz powinien zrobić badania, przynieść je lekarzowi i zastosować się do tego, co z nich wyniknie — łącznie z terminem badania kontrolnego, bo skuteczność uzupełniania ocenia się ponownym pomiarem, a nie samopoczuciem.

Najczęstszy błąd: leczenie wyniku zamiast przyczyny

Schemat powtarza się co sezon. Ktoś czuje spadek formy, kupuje w drogerii preparat z żelazem, po trzech tygodniach czuje się lepiej i uznaje sprawę za zamkniętą. Nie zrobił morfologii, nie zna ferrytyny i nie wie, czy poprawa wynikała z żelaza, z dwóch tygodni lżejszego treningu, czy z tego, że w międzyczasie zaczął normalnie sypiać.

Drugi wariant tego samego błędu jest gorszy: badanie zostało zrobione dzień po długim biegu, ferrytyna wyszła fałszywie wysoka, więc trop żelazowy został odrzucony i przez pół roku szukano przyczyny gdzie indziej.

Trzeci: potraktowanie niedoboru żelaza jako całości problemu, gdy realną przyczyną jest zbyt mała podaż energii przy dużym treningu. Wtedy samo żelazo nie naprawi ani formy, ani zdrowia [6]. Jeśli spadek formy zaczął się po okresie ograniczania jedzenia, przeczytaj to razem z tekstem o odchudzaniu przy bieganiu, a resztę materiałów zdrowotnych znajdziesz w dziale o zdrowiu biegacza.

Źródła

  1. Peeling P. i wsp., Athletic induced iron deficiency: new insights into the role of inflammation, cytokines and hormones, European Journal of Applied Physiology, 2008. Wyszukaj w PubMed
  2. Sim M. i wsp., Iron considerations for the athlete: a narrative review, European Journal of Applied Physiology, 2019. Wyszukaj w PubMed
  3. Clénin G. i wsp., Iron deficiency in sports — definition, influence on performance and therapy, Swiss Medical Weekly, 2015. Wyszukaj w PubMed
  4. Pasricha S.R. i wsp., Iron deficiency, The Lancet, 2021. Wyszukaj w PubMed
  5. Hurrell R., Egli I., Iron bioavailability and dietary reference values, American Journal of Clinical Nutrition, 2010. Wyszukaj w PubMed
  6. Mountjoy M. i wsp., International Olympic Committee consensus statement on Relative Energy Deficiency in Sport (REDs), British Journal of Sports Medicine, 2023. Wyszukaj w PubMed

Ten artykuł ma charakter edukacyjny i nie zastępuje konsultacji z lekarzem ani fizjoterapeutą — zasady tworzenia i weryfikacji naszych treści opisaliśmy w polityce redakcyjnej.

Najczęstsze pytania

Jakie badania zrobić, gdy podejrzewam niedobór żelaza jako biegacz?

Minimum to morfologia z rozmazem, ferrytyna i CRP. Ferrytyna pokazuje zapasy, a CRP mówi, czy można ją odczytać wprost, bo w stanie zapalnym jest fałszywie podwyższona. W drugim kroku lekarz zleca czasem żelazo z TIBC, czyli wysycenie transferyny, albo rozpuszczalny receptor transferyny. Krew oddaj rano, na czczo i po 24–72 godzinach spokojniejszego treningu.

Jaka ferrytyna jest za niska u biegacza?

Nie ma jednej liczby. W piśmiennictwie sportowym granicę, poniżej której szuka się dalej, umieszcza się najczęściej w przedziale mniej więcej 20–35 µg/l, a część autorów podnosi ją u sportowców wytrzymałościowych w okolice 50 µg/l. Zakresy referencyjne różnią się przy tym między laboratoriami i metodami oznaczania. Wynik interpretuje lekarz razem z morfologią, CRP i objawami.

Czy biegacz powinien profilaktycznie brać żelazo?

Nie. Suplementacja bez potwierdzonego badaniem niedoboru jest ryzykiem, a nie profilaktyką — organizm nie ma sprawnego sposobu pozbywania się nadmiaru żelaza, a część osób ma wariant genetyczny sprzyjający jego odkładaniu. Potwierdzony niedobór u dorosłego bywa też pierwszym sygnałem krwawienia lub zaburzeń wchłaniania, więc wymaga ustalenia przyczyny, a nie samego uzupełnienia.

Mam prawidłową morfologię — czy to wyklucza niedobór żelaza?

Nie. Niedobór ma etapy: najpierw pustoszeją zapasy, potem spada dostępność żelaza dla szpiku, a hemoglobina obniża się na samym końcu. Można mieć całkowicie wyczerpaną ferrytynę przy prawidłowej hemoglobinie i już wtedy odczuwać spadek wydolności, bo żelazo jest potrzebne także w mięśniach i mitochondriach.

Jak jeść, żeby wchłonąć więcej żelaza z roślin?

Dodaj do posiłku źródło witaminy C — paprykę, pomidora, natkę, cytrusa albo kiszonkę. Odsuń kawę, herbatę i nabiał o mniej więcej godzinę od posiłku bogatego w żelazo. Nasiona strączkowe namaczaj przed gotowaniem. Najbogatszy w żelazo posiłek zaplanuj z dala od najcięższego treningu, bo przez kilka godzin po intensywnym wysiłku wchłanianie jest ograniczone.