Trening

Biegi progowe — jak biegać tempówkę i jakim tempem

Bieg progowy, czyli tempówka, to dwadzieścia do czterdziestu minut w tempie, które na zawodach utrzymałbyś przez mniej więcej godzinę — u amatora z dychą między 40 a 70 minut leży ono najwyżej sześć sekund od tempa startowego na 10 km. Poniżej tabela temp progowych dla jedenastu wyników na dziesiątce, przeliczona tym samym wzorem co kalkulatory serwisu, cztery gotowe jednostki z progresją na sześć tygodni, limit w procentach tygodniowego kilometrażu, miejsce tempówki obok interwałów i długiego wybiegania oraz to, co o tej jednostce mówią badania. Na końcu najczęstszy błąd: tempówka biegana jak zawody.

Redakcja Opublikowano Aktualizacja 15 min czytania
Biegacz w równym, mocnym tempie na płaskiej promenadzie nad wodą o zmierzchu, widziany z boku, tło rozmyte ruchem
Najlepsza trasa na tempówkę jest płaska, prosta i nudna. Każdy zakręt, podbieg i przejście dla pieszych to kilka sekund, których potem nie da się odróżnić od spadku formy.

±6 s/km

tyle najwyżej dzieli tempo progowe od tempa startowego na 10 km u amatora z dychą między 40 a 70 minut

20–40 min

czas ciągłej tempówki; większą dawkę dzieli się na dwa odcinki z krótkim truchtem

10 %

tygodniowego kilometrażu to górna granica części progowej jednej jednostki, ale nie mniej niż 3 km

55 min

średni czas wysiłku do odmowy na drugim progu w badaniu na wytrenowanych mężczyznach pracujących na ergometrze rowerowym — stąd definicja tempa godzinnego

Trzy rzeczy, które rozstrzygają

  • Tempo bierzesz z wyniku, a nie z odczucia: to tempo wysiłku startowego trwającego godzinę. Przy dysze w 50 minut wychodzi 5:03 min/km, przy dysze w godzinę 6:00, i zmienia się dopiero po kolejnym starcie.
  • Jedna tempówka w tygodniu, najwyżej dziesięć procent kilometrażu w części progowej. Przy pięciu i więcej treningach druga mocna jednostka to interwały, nie druga tempówka.
  • Kryterium sukcesu to równość, nie średnia. Pierwszy kilometr ma być najwolniejszy, ostatni nie wolniejszy od pierwszego, a na koniec ma zostać wrażenie, że pięć minut więcej dałoby się jeszcze pobiec.

Krótka odpowiedź: godzina wysiłku startowego, rozłożona na dwadzieścia–czterdzieści minut

Bieg progowy, czyli tempówka, to dwadzieścia do czterdziestu minut w tempie, które na zawodach dałbyś radę utrzymać przez mniej więcej godzinę — ciągiem albo w kilku odcinkach z krótką przerwą. U amatora z dychą w przedziale od 40 do 70 minut to tempo leży najwyżej kilka sekund od tempa startowego na 10 km, a o 5–23 sekundy szybciej od tempa półmaratonu. Robi się ją raz w tygodniu, a jedna jednostka to najwyżej dziesięć procent tygodniowego kilometrażu.

Resztę tego tekstu zajmuje to, czego ta definicja nie mówi: jak policzyć swoje tempo co do sekundy, jak rozpoznać je bez zegarka, jakie jednostki składa się z niego w kolejnych tygodniach, gdzie stoi w tygodniu obok interwałów i długiego wybiegania — i dlaczego najczęściej psuje się ją nie lenistwem, tylko ambicją.

Próg — dwa progi, jedno słowo

„Próg” w bieganiu znaczy dwie różne rzeczy i stąd bierze się połowa nieporozumień. Przegląd, który zebrał 25 różnych koncepcji progu mleczanowego stosowanych w diagnostyce wytrzymałości, porządkuje je wokół dwóch punktów, przez które przechodzi każdy test o rosnącej intensywności [1]:

  • pierwszy próg — intensywność, przy której stężenie mleczanu we krwi zaczyna rosnąć ponad poziom spoczynkowy. Po ludzku: górna granica biegu, przy którym mówisz pełnymi zdaniami. W zegarkach i aplikacjach bywa nazywany progiem tlenowym;
  • drugi próg — najwyższa intensywność, przy której produkcja mleczanu i jego usuwanie wciąż się równoważą. Powyżej niej mleczan narasta, oddech się rwie, a odliczanie do zwolnienia idzie w minutach. To jest ten punkt, który w potocznym języku nazywa się progiem mleczanowym albo beztlenowym.

Tempówka celuje w drugi. Okolice pierwszego to górna krawędź spokojnego biegania — o tej intensywności jest tekst o treningu w strefie 2. Jak wyznaczyć oba progi w laboratorium albo testem terenowym i jak nazywają je różne szkoły, to osobna sprawa, której tu nie rozwijamy — do ułożenia tempówki nie jest potrzebna.

Dlaczego „godzina”? Bo mniej więcej tyle da się wytrzymać na granicy równowagi mleczanowej. W badaniu, w którym jedenastu wytrenowanych mężczyzn jechało na ergometrze w intensywności odpowiadającej drugiemu progowi aż do odmowy, trwało to średnio 55 minut, z rozrzutem około 8,5 minuty [2]. To był ergometr rowerowy i mała grupa, więc liczbę traktuj jako rząd wielkości, a nie normę — ale definicja „tempo, które utrzymasz startowo przez godzinę” nie jest zgadywana. Na niej stoi cały rachunek niżej.

Twoje tempo progowe z wyniku na 10 km

W tym serwisie tempo progowe liczy się tym samym wzorem co wszystkie inne tempa — kalkulator temp treningowych, prognoza czasu i tabele średnich czasów stoją na wzorze Riegela z wykładnikiem 1,06. Kalkulator pyta w nim nie „ile zajmie mi dystans”, tylko „jaki dystans przebiegnę startowo w ciągu 3600 sekund”, i dzieli godzinę przez ten dystans.

Sprawdzenie na wyniku 50:00 na 10 km

  • (3600 ÷ 3000) ^ (1 ÷ 1,06) = 1,1877, więc w godzinę przebiegasz startowo 11,877 km
  • Tempo progowe to 3600 ÷ 11,877 = 303,1 s/km, czyli 5:03 min/km
  • Tempo na samej dziesiątce to 5:00, więc próg wypada o trzy sekundy wolniej od tempa startowego na 10 km
  • Dwadzieścia minut w tym tempie to 3,96 km, a odcinek kilometrowy trwa 5:03

Ta sama operacja dla najczęstszych wyników:

Wynik na 10 kmTempo na 10 kmTempo progoweRóżnica do tempa na 10 kmTempo z prognozy na półmaratonO ile próg szybszy od tempa półmaratonu20 min tempówki30 min tempówki
40:004:004:06+6 s4:115 s4,9 km7,3 km
42:304:154:20+5 s4:277 s4,6 km6,9 km
45:004:304:34+4 s4:428 s4,4 km6,6 km
47:304:454:49+4 s4:589 s4,2 km6,2 km
50:005:005:03+3 s5:1411 s4,0 km5,9 km
52:305:155:17+2 s5:2912 s3,8 km5,7 km
55:005:305:32+2 s5:4513 s3,6 km5,4 km
57:305:455:46+1 s6:0115 s3,5 km5,2 km
1:00:006:006:000 s6:1616 s3,3 km5,0 km
1:05:006:306:28−2 s6:4820 s3,1 km4,6 km
1:10:007:006:56−4 s7:1923 s2,9 km4,3 km

Tempa w minutach na kilometr, zaokrąglone do pełnej sekundy tak samo jak w kalkulatorze. Plus w czwartej kolumnie znaczy, że próg jest wolniejszy od tempa na dychę, minus — że szybszy.

Z tej tabeli wynikają trzy rzeczy, których nie widać w pojedynczym wierszu.

Dla większości amatorów tempo progowe to praktycznie tempo na dychę. Różnica mieści się w sześciu sekundach w jedną albo w drugą stronę. Dlatego nasz plan na 10 km mówi o tempie progowym jako „mniej więcej tempie docelowym na 10 km” i nie jest to uproszczenie, tylko wynik tego samego rachunku.

U wolniejszych biegaczy próg bywa szybszy niż tempo na dychę. To nie błąd. Kto biegnie dziesiątkę w 70 minut, jest na trasie dłużej niż godzinę, więc jego tempo na dychę jest tempem wysiłku dłuższego niż próg — a tempo godzinne musi być od niego odrobinę szybsze. U biegacza z dychą w 40 minut jest odwrotnie: godzina to dla niego prawie półtorej dziesiątki.

Przepaść do tempa półmaratonu rośnie, im wolniej biegasz. Przy dysze w 40 minut próg jest o pięć sekund szybszy od tempa półmaratońskiego, przy 70 minutach — o 23. Dla szybkiego biegacza półmaraton to bieg tuż pod progiem, dla wolniejszego — wyraźnie poniżej. To dlatego plany na półmaraton w 1:30 trzymają jednostki progowe w wąskim przedziale kilku sekund, a plany na dobiegnięcie mają w tym miejscu więcej luzu.

Własny wynik, także z innego dystansu niż dziesięć kilometrów, przeliczysz tutaj — kalkulator poda od razu tempo progowe, rozbieganie, interwały i przykładową tempówkę dopasowaną do twojego kilometrażu:

Jak świeży ma być wynik? Z ostatnich sześciu–ośmiu tygodni i z wysiłku startowego, a nie z treningu. Tempa przelicza się po każdym starcie, nie po każdej udanej tempówce — inaczej cały cykl biegasz o kilka sekund za szybko i mierzysz samopoczucie zamiast formy.

Jak rozpoznać tempo progowe bez zegarka

Tabela daje liczbę na płaską, twardą trasę w umiarkowanej pogodzie. Na podbiegu, pod wiatr i w upale ta sama liczba znaczy co innego i wtedy liczy się wysiłek. Trzy sposoby, żeby go rozpoznać:

  • Test mowy. W tempie progowym powiesz kilka słów albo jedno krótkie zdanie, ale rozmowy już nie poprowadzisz. Kalkulator stref tętna opisuje ten zakres jako „jedno zdanie, ale nie dwa”, a nasze plany treningowe — jako pojedyncze słowa; to ta sama granica opisana z dwóch stron. Pełne zdania to jeszcze spokojne bieganie, pojedyncze sylaby wydyszane między oddechami to już interwały.
  • Odczucie. Komfortowo ciężko: nic nie piecze, oddech jest szybki, ale rytmiczny, i przez pierwsze pięć minut masz wrażenie, że to za wolno. Jeśli po dwóch minutach oddech przestaje być rytmiczny, biegniesz za szybko.
  • Tętno. Strefa progowa to 80–90 procent rezerwy tętna — u czterdziestolatka z tętnem spoczynkowym 60 wychodzi to 156–168 uderzeń, jak w tabeli w tekście o tym, jakie tętno podczas biegu jest normalne. Ale tętno reaguje na zmianę wysiłku z opóźnieniem 30–60 sekund, więc tempówkę prowadzi się tempem, a tętno sprawdza po fakcie. Gonienie strefy w czasie rzeczywistym zamienia tempówkę w serię przyspieszeń i zwolnień.

W upale i pod wiatr biegniesz na wysiłek z listy wyżej i godzisz się, że zegarek pokaże wolniej. O ile wolniej wypada to przy danej temperaturze i wilgotności, przeliczy kalkulator korekty tempa pod pogodę.

Cztery jednostki, z których składa się każdy cykl

Tempówka nie musi być jednym kawałkiem. W planach tego serwisu występuje w czterech postaciach i każda ma swoje miejsce.

JednostkaJak wyglądaPrzerwaKiedy
Odcinki progowe krótkie3 × 8 min albo 4–5 × 1 km1–2 min truchtupierwsze tempówki w życiu, powrót po przerwie
Ciągła tempówka20 min, z czasem 25–30, u zaawansowanych do 40bez przerwypodstawowa forma przez cały cykl
Bloki progowe2 × 10–15 min albo 2–3 × 2–3 km2–3 min truchtudruga połowa cyklu, zwłaszcza pod półmaraton
Podzielona długa dawka8–10 km progowych jako 2 × 4–5 km2–3 min truchtuwysoki kilometraż, gdy 10 procent tygodnia to więcej niż 40 minut ciągiem

Każda z nich jest środkiem treningu, nie całością. Przed nią dwa kilometry, czyli mniej więcej kwadrans spokojnego truchtu, po niej jeden–dwa kilometry schłodzenia. Rozgrzewka i schłodzenie liczą się do kilometrażu spokojnego, nie progowego.

Przerwa w jednostkach progowych jest krótka i to jest jej sens. W interwałach przerwa ma być na tyle długa, żeby następny odcinek dało się przebiec równie szybko — w tempówce na odwrót: ma trwać mniej więcej jedną piątą do jednej czwartej odcinka, żeby mleczan nie zdążył zejść do zera, a łączny czas w tempie progowym urósł ponad to, co wytrzymałbyś ciągiem. Odcinki z krótką przerwą nazywa się w literaturze anglojęzycznej cruise intervals i to jest najłagodniejsza droga do pierwszych dwudziestu minut ciągłej tempówki.

Tak wygląda sześć kolejnych jednostek progowych w typowym cyklu pod dziesiątkę albo półmaraton — w tym tempie przybywa dawki, a nie prędkości:

Kolejna jednostka123456
Treść3 × 8 min, 2 min przerwy2 × 10 min, 3 min przerwy20 min ciągiem2 × 12 min, 3 min przerwy2 × 15 min, 3 min przerwy25 min ciągiem
Minuty w tempie progowym242020243025

Tempo przez te sześć jednostek się nie zmienia. Zmienia się dopiero po kolejnym starcie albo sprawdzianie — i to jest cała różnica między treningiem progowym a biciem własnych rekordów na każdym treningu.

Ile w tygodniu i gdzie w planie

Jedna jednostka progowa w tygodniu i najwyżej dziesięć procent tygodniowego kilometrażu w jej części progowej. To ta sama reguła, którą stosują kalkulator temp treningowych i generator planu. Przełożona na minuty wygląda tak:

Kilometraż tygodniowyKilometry w tempie progowymPrzy wyniku 50:00 na 10 kmPrzy wyniku 1:00:00 na 10 km
20–30 km3 km15:0918:00
40 km4 km20:1224:00
50 km5 km25:1630:00
60 km6 km30:1936:00
70 km7 km35:2242:00
80 km8 km, najlepiej jako 2 × 4 km40:2548:00

Poniżej trzech kilometrów tempówka przestaje być tempówką, więc przy niskim kilometrażu jest to dolna granica, choć przekracza dziesięć procent tygodnia. Od ośmiu kilometrów wzwyż dawkę dzieli się na dwie części z krótkim truchtem, bo ciągły bieg progowy dłuższy niż czterdzieści minut zbliża się do wysiłku startowego — godzina w tym tempie to z definicji zawody.

Gdzie to postawić w tygodniu:

  • Nigdy dzień przed długim wybieganiem ani dzień po nim. Między jednostką jakościową a długim biegiem mają być co najmniej dwa dni, a dwie mocne jednostki nigdy nie stoją pod rząd — obie zasady powtarzają wszystkie nasze plany.
  • Przy trzech–czterech treningach tygodniowo tempówka jest jedyną mocną jednostką. W niektórych tygodniach zastępują ją interwały, w innych długie wybieganie z końcówką w tempie startowym — ale nigdy nie stoją obok niej. Jak to rotować, pokazuje dwunastotygodniowy plan na półmaraton.
  • Przy pięciu i więcej treningach dochodzi druga jednostka jakościowa — i są to interwały, nie druga tempówka. Dwa progi w tygodniu to ten sam bodziec dwa razy i zmęczenie bez nowej adaptacji. Odcinki pod pułap tlenowy rozpisuje przewodnik po interwałach.
  • Po czterdziestce jedna jednostka jakościowa w tygodniu, nie dwie — tak ustawia plan generator. Powodem nie jest wydolność, tylko czas, którego potrzebuje ścięgno między mocnymi dniami.

W długim wybieganiu tempówki się nie robi. Jeśli tydzień ma długie z końcówką w tempie startowym, to ono jest jednostką jakościową tego tygodnia — dlaczego, rozpisaliśmy przy długim wybieganiu.

Co mówią badania — i czego nie mówią

Tempówka ma dobrą opinię wśród trenerów i przyzwoite, choć nie spektakularne, poparcie w danych. Warto wiedzieć, jak wygląda to poparcie, żeby nie oczekiwać po niej więcej, niż daje.

U biegaczy z czołówki tempówki i spokojne biegi tłumaczyły wyniki najlepiej. W analizie 85 zawodników długodystansowych z poziomu krajowego i światowego, obejmującej pierwsze siedem lat ich kariery, wynik był silnie związany z łączną objętością, spokojnymi biegami, tempówkami i krótkimi interwałami; długie interwały — słabo. W analizie regresji istotną część zmienności wyników tłumaczyły właśnie spokojne biegi i tempówki [3]. To dane z ankiet i obserwacji, nie eksperyment — ale wskazują ten sam kierunek co praktyka.

U amatorów tempówki mocniej wiązały się z wynikiem na krótszych dystansach. W ankiecie wśród 2 303 biegaczy rekreacyjnych bieganie tempowe było mocniej związane z prędkością na krótszych dystansach, a tygodniowy kilometraż i interwały — podobnie na wszystkich [4]. W praktyce: na dziesiątce i półmaratonie tempówka jest jednostką najbliższą zawodom, na maratonie dużo więcej robi objętość, a tempówka jest dodatkiem, który podnosi sufit.

Sama tempówka nie wystarcza. W dziewięciotygodniowym eksperymencie na 48 wytrenowanych zawodnikach wytrzymałościowych grupa, której trening oparto głównie na pracy progowej, nie poprawiła kluczowych wskaźników wydolności poza drobną zmianą ekonomii, a najwięcej zyskała grupa łącząca dużo spokojnego biegania z krótkimi, bardzo intensywnymi odcinkami [5]. U zawodników z dzienników treningowych mniej więcej cztery piąte jednostek to niska intensywność [6]. Wniosek nie brzmi „tempówka nie działa”, tylko: tempówka jest jedną z mocnych jednostek w tygodniu pełnym spokojnych kilometrów, a nie sposobem na trenowanie wszystkiego w okolicach progu.

Czwartek, pierwsza tempówka i 4:45 na pierwszym kilometrze

Masz dychę w 50 minut, plan mówi: 20 minut w tempie 5:03. Po kwadransie rozgrzewki ruszasz i pierwszy kilometr wychodzi w 4:45, bo nogi są świeże, a 5:03 wydaje się śmiesznie wolne. Drugi też jest poniżej pięciu minut. W dwunastej minucie oddech przestaje być rytmiczny, w piętnastej myślisz już tylko o tym, ile zostało. Ostatnie pięć minut idzie po 5:15, z zaciśniętą szczęką.

Średnia z całości: 4:59. Zegarek jest zadowolony, bo wyszło szybciej niż w planie. Tymczasem przez pierwsze osiem minut biegłeś w tempie zbliżonym do startu na piątkę, przez ostatnie pięć — wolniej od progu, a jedyne, co zostało z tej jednostki, to zmęczenie na trzy dni i przekonanie, że tempówki są strasznie ciężkie.

Ta sama jednostka zrobiona dobrze wygląda nudno: pierwszy kilometr w 5:06, bo organizm jeszcze się rozkręca, kolejne w 5:02–5:04, ostatni w 5:01. Kończysz z wrażeniem, że pięć minut więcej by się dało. Tak ma być.

Biegaczka zerkająca na zegarek na nadgarstku na długiej prostej alejce parkowej w mroźny zimowy poranek, oddech widoczny jako para, szron na trawie
Tempówkę prowadzi się tempem i sprawdza po każdym kilometrze, nie co kilkanaście sekund. Zimą to samo tempo kosztuje zwykle więcej wysiłku, więc liczba z tabeli jest wtedy sufitem, a nie celem.

Najczęstszy błąd: tempówka biegana jak zawody

Najpopularniejszy sposób na zepsucie tempówki to bieganie jej szybciej, niż wyszło z rachunku. Dziesięć czy piętnaście sekund na kilometrze nie wygląda groźnie, a zmienia jednostkę progową w źle zorganizowane interwały: zamiast jak najdłużej siedzieć tuż pod granicą, przekraczasz ją w pierwszych minutach i resztę biegniesz na długu. Plany tego serwisu mówią o tym wprost — przy celu 3:30 na maratonie tempo 4:25 zamiast 4:38 zamienia jednostkę progową w interwałową i psuje regenerację na trzy dni.

Trzy zabezpieczenia:

  1. Pierwszy kilometr ma być najwolniejszy. Kilka sekund wolniej od wyliczonego tempa, nawet jeśli wydaje się to śmieszne. Tempo wyrównuje się samo w trzecim kilometrze.
  2. Kryterium sukcesu to równość, nie średnia. Odcinki albo kolejne kilometry ciągłej tempówki mają mieścić się w kilkusekundowym przedziale. Jeśli ostatni jest wyraźnie wolniejszy od pierwszego, jednostka była za szybka albo za długa — w następnym tygodniu zwolnij, a nie skracaj.
  3. Tempa nie poprawiasz w trakcie cyklu. Poprawia je dopiero start albo sprawdzian. Jeśli tempówka zaczyna być wyraźnie łatwiejsza, to dobra wiadomość i sygnał do nowego pomiaru, a nie do przyspieszenia na własną rękę.

Drugi błąd jest cichszy i częstszy: każdy trening w tygodniu biegany o krok od progu. Bieg spokojny o dwadzieścia sekund za szybko, długie wybieganie „z lekkim przyspieszeniem”, tempówka o dziesięć sekund za szybko — i tydzień, w którym żaden bieg nie jest ani spokojny, ani mocny. Sprawdzian jest prosty: szybsza krawędź spokojnego biegu leży w modelu serwisu o jedną piątą wolniej od progu, czyli od około 50 sekund na kilometrze u biegacza z dychą w 40 minut do około 80 sekund przy dysze w 70 minut. Jeśli twój spokojny bieg i twoja tempówka są bliżej siebie, zwolnij spokojne biegi, a nie przyspieszaj tempówek.

Jeśli szukasz odpowiedzi na pytanie, co w ogóle dźwigać w treningu — pułap, próg czy ekonomię — i po czym poznać, czego brakuje właśnie tobie, zacznij od tekstu o tym, jak poprawić wydolność. Pozostałe materiały o układaniu tygodnia stoją w dziale o treningu.

Źródła

  1. Faude O., Kindermann W., Meyer T., Lactate threshold concepts: how valid are they?, Sports Medicine, 2009, 39(6), 469–490 — doi.org/10.2165/00007256-200939060-00003
  2. Baron B., Noakes T.D., Dekerle J., Moullan F., Robin S., Matran R., Pelayo P., Why does exercise terminate at the maximal lactate steady state intensity?, British Journal of Sports Medicine, 2008, 42(10), 828–833 — doi.org/10.1136/bjsm.2007.040444
  3. Casado A., Hanley B., Santos-Concejero J., Ruiz-Pérez L.M., World-Class Long-Distance Running Performances Are Best Predicted by Volume of Easy Runs and Deliberate Practice of Short-Interval and Tempo Runs, Journal of Strength and Conditioning Research, 2021, 35(9), 2525–2531 — doi.org/10.1519/JSC.0000000000003176
  4. Vickers A.J., Vertosick E.A., An empirical study of race times in recreational endurance runners, BMC Sports Science, Medicine and Rehabilitation, 2016, 8(1), 26 — doi.org/10.1186/s13102-016-0052-y
  5. Stöggl T., Sperlich B., Polarized training has greater impact on key endurance variables than threshold, high intensity, or high volume training, Frontiers in Physiology, 2014, 5, 33 — doi.org/10.3389/fphys.2014.00033
  6. Seiler S., What is best practice for training intensity and duration distribution in endurance athletes?, International Journal of Sports Physiology and Performance, 2010, 5(3), 276–291 — doi.org/10.1123/ijspp.5.3.276

Lista źródeł sprawdzona we wrześniu 2026.

Najczęstsze pytania

Jakie tempo na tempówkę?

Tempo wysiłku, który na zawodach utrzymałbyś przez mniej więcej godzinę. U amatora z wynikiem na 10 km między 40 a 70 minut leży ono najwyżej sześć sekund od tempa startowego na dychę: przy 40 minutach wychodzi 4:06 min/km, przy 50 minutach 5:03, przy godzinie 6:00, a przy 70 minutach 6:56, czyli odrobinę szybciej niż tempo na 10 km, bo taki bieg trwa dłużej niż godzinę. Tempo liczy się z wyniku startowego nie starszego niż sześć–osiem tygodni i nie poprawia się go w trakcie cyklu.

Czym różni się tempówka od interwałów?

Tempówka to dwadzieścia do czterdziestu minut w tempie progowym, ciągiem albo w odcinkach z krótką przerwą, trwającą mniej więcej jedną piątą do jednej czwartej odcinka. Jej celem jest to, żeby dane tempo przestało męczyć. Interwały to krótsze odcinki, zwykle od trzech do pięciu minut, biegane szybciej niż próg, z przerwą na tyle długą, żeby następny odcinek był równie szybki — one podnoszą pułap tlenowy. To dwa różne bodźce i przy pięciu treningach w tygodniu oba mają swoje miejsce.

Ile razy w tygodniu robić tempówkę?

Raz. Część progowa jednej jednostki to najwyżej dziesięć procent tygodniowego kilometrażu, ale nie mniej niż trzy kilometry: przy 40 km tygodniowo są to cztery kilometry, przy 60 sześć. Przy trzech albo czterech treningach tempówka jest jedyną mocną jednostką tygodnia i w niektórych tygodniach zastępują ją interwały albo długie wybieganie z końcówką w tempie startowym. Druga jednostka jakościowa dochodzi dopiero przy pięciu treningach i jest nią wtedy praca interwałowa, a nie druga tempówka.

Czy tempówkę można biegać na tętno?

Lepiej biegać ją tempem, a tętno sprawdzać po fakcie. Strefa progowa to 80–90 procent rezerwy tętna, u czterdziestolatka z tętnem spoczynkowym 60 mniej więcej 156–168 uderzeń, ale tętno reaguje na zmianę wysiłku z opóźnieniem 30–60 sekund. Gonienie strefy w trakcie zamienia tempówkę w serię przyspieszeń i zwolnień. Na tętno albo na odczucie przechodzisz wtedy, gdy tempo przestaje mieć sens: pod górę, pod wiatr i w upale.

Czy tempówka jest potrzebna przy przygotowaniach do maratonu?

Tak, ale jako dodatek, a nie oś przygotowań. Na dziesiątce i półmaratonie tempo startowe leży blisko progu i tempówka jest najbliższą zawodom jednostką. Na maratonie o wyniku bardziej decyduje objętość i długie wybiegania, a praca progowa podnosi sufit, z którego tempo maratońskie jest ułamkiem. W planach maratońskich tego serwisu jednostka progowa pojawia się mniej więcej co trzeci–czwarty tydzień, na zmianę z odcinkami i długimi wybieganiami z fragmentem w tempie startowym.