Półmaraton

Półmaraton poniżej 1:30 — plan treningowy dla zaawansowanych amatorów

1:30:00 na półmaratonie to 4:15,95 min/km, więc bieg równo po 4:16 kończy się w 1:30:01 — sekundę po celu. Ten plan chodzi po 4:14 i mówi wprost, ile ten zapas kosztuje na mecie. Cel odpowiada dziesiątce w 40:47 i piątce w 19:34, a przelicznik jest w tę stronę wiarygodny, bo skracamy dystans. Poniżej czternaście tygodni przy pięciu do sześciu jednostkach, 898 kilometrów w cyklu i jedna różnica wobec niższych progów: tutaj sama objętość przestaje wystarczać i o wyniku decyduje to, co jest w środku tych kilometrów.

Redakcja Opublikowano Aktualizacja 15 min czytania
Szczupły biegacz amator w szybkim, równym biegu po pustej nadrzecznej promenadzie, tułów wyprostowany, wysoka kadencja, przedramiona pracujące nisko, chłodny poranek
Przy celu 1:30 tempo startowe leży zaledwie dwie do sześciu sekund na kilometrze pod progiem mleczanowym — stąd ta sylwetka: nic nie jest luźne, ale nic też nie jest jeszcze szarpane.

4:15,95 min/km

dokładne tempo na 1:30:00 — w planie chodzi się po 4:14

40:47 na 10 km

równoważnik celu wg Riegela; na 5 km jest to 19:34

75 km

kilometry w tempie startowym w całym cyklu, na 898 przebiegniętych

80 km/tydz.

szczyt objętości w 10. tygodniu; średnia 67 km

Cztery liczby, zanim wejdziesz w plan

  • Cel 1:30:00 to 5400 sekund na 21,0975 km, czyli 255,95 s/km — 4:15,95 min/km. Bieg równo po 4:16 kończy się w 1:30:01. Tempo planowane to 4:14 i kosztuje 41 sekund zapasu na mecie.
  • Równoważnik na dziesiątce to 40:47, na piątce 19:34. Przeliczamy w dół dystansu, czyli w głąb zakresu, na którym wzór Riegela powstał — dlatego ta liczba jest twarda.
  • To pierwszy cel czasowy, przy którym sam kilometraż niczego nie załatwia. Sześćdziesiąt kilometrów tygodniowo biega się już przy 1:40; różnicę robi 75 kilometrów przebiegniętych w tempie startowym i dwa akcenty tygodniowo.
  • 4:15,95 to dokładnie tempo maratonu w 3:00:00 — ta sama liczba na połowie dystansu. Wzór Riegela prognozuje jednak z 1:30 maraton dopiero w 3:07:39, a i to jest prognoza zbyt optymistyczna.

4:15,95 min/km — dlaczego równe 4:16 nie wystarcza

Cel 1:30:00 to 5400 sekund na 21,0975 km. Jedno dzielenie daje 255,95 sekundy na kilometr, czyli 4:15,95 min/km — 14,06 km/h. Okrągłe 4:16 wygląda na tę samą liczbę i nie jest tą samą liczbą: przebiegnięte równo na pełnym dystansie kończy się w 1:30:01. Jedna sekunda po czternastu tygodniach pracy dokładnie nad tą jedną liczbą, bo pomiar chipowy zaokrągla w górę do pełnej sekundy.

Drugi ubytek jest większy od pierwszego i nie ma nic wspólnego z formą. Certyfikowaną długość trasy mierzy się po najkrótszej dopuszczalnej linii, a tej linii nie trzyma nikt: wchodzisz szerzej w łuki, wymijasz wolniejszych, odbijasz po napój. Zegarek na mecie pokazuje zwykle 21,2 km, a na trasie z kilkoma nawrotami 21,3. Przy tym tempie każde dodatkowe sto metrów kosztuje 25 sekund.

TempoNa 21,0975 kmPrzy 21,2 kmPrzy 21,3 km
4:121:28:371:29:021:29:28
4:131:28:581:29:241:29:49
4:141:29:191:29:451:30:10
4:151:29:401:30:061:30:32
4:15,95 (dokładne)1:30:001:30:261:30:52
4:161:30:011:30:271:30:53

Trzy liczby, których nie wolno ze sobą mieszać:

  • Tempo dokładne: 4:15,95 min/km. Wartość do rachunku, nie do biegania — nie da się jej nawet ustawić na zegarku.
  • Tempo planowane: 4:14 min/km. To biegniesz i to trenujesz. Na bieżni lekkoatletycznej jest to okrążenie w 1:41,6, na bieżni mechanicznej 14,17 km/h.
  • Cena zapasu: 41 sekund. Tyle oddajesz na mecie — 1:29:19 zamiast 1:30:00 — jeśli trasa wyszła czysto.

Czwarta liczba jest decyzją do podjęcia przed startem, nie na trasie. Jeżeli spodziewasz się odczytu 21,3 km — trasa z nawrotami, start z dalszego sektora, gęste pole na pierwszych kilometrach — tempo planowane schodzi do 4:13. Po 4:14 przy takim odczycie kończysz w 1:30:10, czyli mijasz cel mimo bezbłędnie rozłożonego biegu.

Kto realnie ma na to szansę: 40:47 na dziesiątce

Próg wejścia policz wzorem Riegela w postaci T₂ = T₁ × (D₂/D₁)^1,06. Współczynnik przejścia z 10 km na 21,0975 km wynosi 2,2064, więc czas na dziesiątce, z którego wychodzi równo 1:30:00, to 5400 ÷ 2,2064 = 2447 sekund, czyli 40:47. Na piątce współczynnik wynosi 4,6002, co daje 19:34.

Kierunek przeliczenia ma tu znaczenie. Riegel został dopasowany do wyników od średnich dystansów po półmaraton, więc pytanie „jaka dziesiątka odpowiada 1:30” mieści się w środku jego zakresu i odpowiedź jest twarda. Pytanie odwrotne — „jaki maraton wyjdzie z 1:30” — wyprowadza wzór poza dane, na których powstał, i tam prognoza jest systematycznie zbyt optymistyczna.

Twój czas na 10 kmPrognoza na 21,0975 kmWobec 1:30:00
38:001:23:51ponad 6 minut zapasu
39:001:26:03prawie 4 minuty zapasu
39:301:27:09blisko 3 minuty zapasu
40:001:28:151:45 zapasu
40:471:29:59dokładnie na styk
41:001:30:28brakuje 28 sekund
42:001:32:40brakuje 2:40

Jak to czytać. Poniżej 40:00 masz margines, który przeżyje ciepły dzień, wiatr i jeden słabszy tydzień w cyklu. Między 40:00 a 41:30 cel jest do wzięcia w jednym cyklu, ale bez opuszczonych akcentów i bez improwizacji przy rozkładzie tempa. Powyżej 42:00 uczciwszym celem na ten sezon jest 1:35 (tempo 4:30) albo półmaraton w 1:45, a 1:30 za dwa cykle.

I teraz różnica wobec niższych progów, bo to ona zmienia cały sposób trenowania. Przy celu 2:00 i 1:45 przelicznik zwykle mówi „tak”, a brakuje kilometrów — biegacz ma szybkość z dychy i nie ma na czym jej postawić. Przy 1:30 jest odwrotnie. Kilometraż rzędu 60 km tygodniowo ma niemal każdy, kto w ogóle rozważa ten cel, bo tyle biega się już przy 1:40. Wąskim gardłem staje się to, co jest w środku tych kilometrów: jeśli wszystkie idą po 5:00–5:10, organizm dostaje przez rok jeden bodziec i odpowiada jednym poziomem. Ile kilometrów naprawdę potrzeba na tym dystansie, rozkładamy osobno w tekście o tygodniowym kilometrażu do półmaratonu.

Nie masz świeżej dziesiątki? Zrób ją w pierwszym tygodniu planu na 95 procent sił — sam pomiar przygotujesz według przewodnika po biegu na 10 km, a przeliczyć możesz go kalkulatorem predykcji.

Prognoza wzorem Riegela z wyniku na 10 km. Zakłada, że masz przebiegany dystans docelowy — bez odpowiedniego kilometrażu realny czas będzie gorszy.
10 km21,0975 km30 km42,195 km
32:001:10:361:42:322:27:12
34:301:16:071:50:332:38:42
37:001:21:381:58:342:50:12
39:301:27:092:06:343:01:42
42:001:32:402:14:353:13:13
44:301:38:112:22:363:24:43
47:001:43:422:30:363:36:13
49:301:49:132:38:373:47:43
52:001:54:442:46:383:59:13
54:302:00:152:54:384:10:43
57:002:05:463:02:394:22:13
59:302:11:173:10:404:33:43
1:02:002:16:483:18:404:45:13
1:04:302:22:193:26:414:56:43
1:07:002:27:503:34:425:08:13
1:09:302:33:213:42:425:19:43
1:12:002:38:523:50:435:31:13
1:14:302:44:233:58:445:42:43
1:17:002:49:544:06:445:54:13
1:19:302:55:254:14:456:05:43

Kolumna maratońska w tej tabeli jest liczona tym samym wzorem i wymaga zastrzeżenia z ostatniej sekcji — na 42 km Riegel zaniża czas i nie jest to drobiazg.

Plan na czternaście tygodni

Pięć jednostek w tygodniu jako baza, szósta — trucht regeneracyjny 8–10 km — od piątego tygodnia. W tygodniach powyżej 70 km szósta jednostka przestaje być opcjonalna: rozbicie objętości na pięć dni oznacza treningi po 15 km, a to za dużo jak na dzień po akcencie.

Rytm: trzy tygodnie budujące, czwarty odciążający, a od dwunastego roztrenowanie, w którym spada kilometraż, ale nie tempo akcentów. Kolumna, na którą patrz najuważniej, to czwarta — kilometry przebiegnięte w tempie 4:14.

Tydz.KmDługieKm po 4:14Akcent 1 — próg lub VO2maxAkcent 2
162184 × 2 km po 4:08, przerwa 2 min8 × 100 m rytmów
26620620 min ciągiem po 4:106 × 1 km po 4:14, przerwa 90 s
3722285 × 2 km po 4:08długie z ostatnimi 8 km po 4:14
458163odciążenie: 8 × 100 m rytmów3 km po 4:14 w środku biegu
572242 × 15 min po 4:10, przerwa 3 min6 × 1000 m po 3:52, przerwa 3 min truchtu
67420sprawdzian 10 km na 95 procent sił8 × 100 m rytmów
77624104 × 2,5 km po 4:08długie z ostatnimi 10 km po 4:14
860184odciążenie: 10 × 100 m rytmów4 km po 4:14 w środku biegu
97822103 × 3 km po 4:0810 km ciągiem po 4:14
108026125 × 1000 m po 3:52długie 26 km z ostatnimi 12 po 4:14 — szczyt cyklu
11722282 × 20 min po 4:108 km po 4:14 na końcu długiego
12621863 × 2 km po 4:086 km ciągiem po 4:14
13441458 × 100 m rytmów5 km po 4:14
1422 + startstart34 × 100 m rytmów dwa dni przed startemwtorek: 3 × 1 km po 4:14

Suma cyklu to 898 kilometrów, z czego 75 w tempie startowym — mniej więcej jeden na dwanaście. Średnia z trzynastu tygodni roboczych wypada na 67 km, szczyt na 80 km w dziesiątym tygodniu, najdłuższe wybieganie ma 26 km.

Trzy jednostki rozstrzygają o wyniku i warto wiedzieć, którą po co się robi.

Długie z końcówką w tempie startowym (tygodnie 3, 7, 10 i 11). Jedyny trening, który sprawdza tempo docelowe na nogach, które przebiegły już kilkanaście kilometrów. Wersja szczytowa — dwadzieścia sześć kilometrów z ostatnimi dwunastoma po 4:14 — jest najbliższą symulacją zawodów, jaką da się zrobić bez płacenia ceny startu. Jeżeli te dwanaście kilometrów kończysz z rezerwą na jeszcze jeden, cel jest prawdziwy.

Praca progowa jako trzon (tygodnie 1, 2, 3, 5, 7, 9, 11, 12). Tempo startowe leży przy tym celu tuż pod progiem, więc bez podnoszenia progu nie ma czego podnosić. Bloki rosną od 4 × 2 km do 3 × 3 km i 4 × 2,5 km, a tempo zostaje w wąskim przedziale 4:08–4:10. Odcinki 1000 m pojawiają się tylko dwa razy w całym cyklu — na tym dystansie kosztują więcej regeneracji, niż dają.

Sprawdzian dziesiątki w szóstym tygodniu. Punkt decyzji w połowie drogi. Punktem odniesienia jest 41:30, czyli prognoza 1:31:34 — na tym etapie zupełnie w porządku, bo przed tobą osiem tygodni i cała objętość jakościowa. Jeżeli dziesiątka wychodzi wolniej niż 42:30 (prognoza 1:33:46), przestaw cel na 1:33–1:35 i zrób to teraz, a nie w dwudziestym kilometrze zawodów.

Tempa treningowe dla tego celu

JednostkaTempoSkąd ta liczba
Bieg spokojny5:20–5:45o 66–91 sekund na kilometrze wolniej od startowego
Tempo startowe4:145400 s ÷ 21,0975 km = 4:15,95, zaokrąglone w dół
Tempo progowe4:08–4:12wysiłek na mniej więcej godzinę; równoważnik 15 km to 1:02:42, czyli 4:10,8
Odcinki 1000 m3:52między tempem z 3 km (3:48) a tempem z 5 km (3:55)
Rytmy 100 mswobodnie, bez pomiaruekonomia biegu przy prawie zerowym koszcie regeneracji

Trzeci wiersz jest tu najważniejszy i to on odróżnia ten cel od wszystkich niższych. Tempo progowe jest szybsze od startowego zaledwie o dwie do sześciu sekund na kilometrze. Przez półtorej godziny biegniesz więc kilka sekund pod granicą, za którą mleczan przestaje być usuwany na bieżąco — i dlatego wyjście na pierwszym kilometrze po 4:05, bo „jeszcze nic nie boli”, nie jest przyspieszeniem o dziewięć sekund, tylko przekroczeniem tej granicy na sześćdziesiąt minut do przodu.

Objętość jest warunkiem, wynik robi jakość

Przy siedemdziesięciu kilku kilometrach w tygodniu na oba akcenty przypada 10–14 kilometrów, czyli mniej niż jedna piąta objętości. Cała reszta ma być wolna — o minutę do półtorej minuty na kilometrze wolniejsza od tempa startowego. To nie jest strata czasu, tylko jedyny sposób, żeby dwa mocne akcenty tygodniowo dały się powtórzyć czternaście razy z rzędu.

Rozjazd wygląda niewinnie i kończy się zawsze tak samo. Bieg spokojny schodzi z 5:35 na 5:15, bo tak jest przyjemniej, długie wybieganie idzie po 5:00, a w środę i tak jest próg. Tygodniowo wychodzi 74 kilometry, z których żaden nie jest ani spokojny, ani mocny — a organizm dostaje jeden bodziec zamiast dwóch. Uzasadnienie fizjologiczne rozłożyliśmy przy treningu w strefie 2; strefy tętna dla siebie policzysz w kalkulatorze.

Sprawdzian, który zajmuje sekundę: jeżeli twój bieg spokojny i twoje tempo progowe różnią się o mniej niż minutę na kilometrze, biegasz wszystko w jednym tempie. Zwolnij spokojne, nie przyspieszaj progowych.

Biegacz amator w środku serii odcinków na tartanowej bieżni stadionu lekkoatletycznego, tułów wyprostowany, kolano wysoko, oddech ciężki, puste trybuny w tle
Odcinki 1000 m wchodzą w tym planie tylko dwa razy — w piątym i dziesiątym tygodniu. Na półmaratonie poprawiają wynik najsłabiej z całej listy jednostek, a kosztują najwięcej regeneracji.

Jeśli chcesz dołożyć więcej pracy szybkościowej świadomie, zacznij od tego, jak biegać interwały, i wstaw je w miejsce akcentu progowego, nigdy obok niego. Dwa mocne akcenty to sufit, a nie propozycja.

Międzyczasy i rezerwa na ostatnie sześć kilometrów

Dwie kolumny, dwie strategie na ten sam cel. Lewa to bieg rozłożony idealnie równo do 1:30:00. Prawa to plan po 4:14, czyli z zapasem na zegarek i na zator przy punkcie odżywczym.

PunktRówno do 1:30:00Plan po 4:14
5 km21:2021:10
10 km42:4042:20
Półmetek (10,54875 km)45:0044:39
15 km1:03:591:03:30
20 km1:25:191:24:40
Meta (21,0975 km)1:30:001:29:19

Cała różnica między tymi kolumnami mieści się w tym, co zostaje na końcówkę. Piętnasty kilometr w kolumnie planu wypada na 1:03:30, więc do 1:30:00 zostaje 1590 sekund na 6,0975 km, czyli tempo 4:20,8. Prawie siedem sekund luzu na kilometrze (6,8 s) — tyle wynosi cała rezerwa, którą kupiłeś czterdziestoma jeden sekundami zapasu. Biegnąc równo po 4:15,95, masz w tym samym punkcie zero.

Dlatego negative split nie jest tu kwestią stylu. Trzy pierwsze kilometry po 4:18, kilometry 4–15 po 4:14, ostatnie 6,0975 km po 4:10 — meta wypada w 1:29:06, czyli o dwanaście sekund wcześniej niż przy równym 4:14, a końcówkę biegnie się z decyzji, a nie z desperacji. Tolerancja na pierwszej piątce jest jednostronna: dziesięć sekund wolniej to nic, dziesięć sekund szybciej to pożyczka, którą oddasz z odsetkami po siedemnastym kilometrze.

Międzyczasy przy równym tempie na dystansie 21,0975 km. Tak wygląda bieg rozłożony idealnie równo — w praktyce pierwsze kilometry biegnie się kilka sekund wolniej.
Punkt1:20:001:30:001:45:002:00:002:15:002:30:00
5 km18:5821:2024:5328:2632:0035:33
10 km37:5542:4049:4656:531:03:591:11:06
Półmetek
10,5 km
40:0045:0052:301:00:001:07:301:15:00
15 km56:531:03:591:14:391:25:191:35:591:46:39
20 km1:15:501:25:191:39:321:53:452:07:592:22:12
Meta
21,1 km
1:20:001:30:001:45:002:00:002:15:002:30:00

Kolumna 1:30 w tabeli wyżej pokrywa się co do sekundy z lewą kolumną tabeli z początku tej sekcji — obie liczą równy rozkład z pełnego czasu docelowego, a nie z zaokrąglonego tempa. Własny wariant, także z negative splitem, rozpiszesz kalkulatorem:

Cztery liczby z kolumny planu przepisz przed startem na opaskę: 21:10, 42:20, 1:03:30, 1:24:40.

Regeneracja przy 70 kilometrach w tygodniu

Przy tej objętości regeneracja przestaje być czymś, co się „stara robić”, i staje się częścią planu na równi z akcentami. Praktycznie: sen dłuższy o 30–60 minut niż w okresie bez planu, posiłek z węglowodanami w ciągu godziny po akcencie i jeden dzień w tygodniu całkowicie bez biegania. Szczegóły snu i tego, co on realnie robi z adaptacją, opisaliśmy przy regeneracji biegacza.

Trzy wskaźniki wystarczą, żeby wyłapać moment, w którym plan przestaje działać. Progi są umowne — chodzi o to, żeby decyzja zależała od liczby, a nie od nastroju w czwartkowy wieczór.

WskaźnikCo mierzyszKiedy odpuszczasz
Tętno spoczynkowepomiar zaraz po przebudzeniu, ten sam moment każdego rankawzrost o 5 uderzeń i więcej przez trzy poranki z rzędu
Tempo biegu spokojnegoile min/km schodzisz przy niezmienionym odczuciu wysiłku10–15 s/km wolniej przez cały tydzień
Sen po akcencieczas zasypiania i wybudzenia w nocy po mocnej jednostcedwie noce z rzędu z rozbitym snem

Reakcja jest zawsze ta sama i zawsze wcześniejsza, niż się chce: zamień najbliższy akcent na trucht, obetnij tydzień o 20 procent i wróć do planu dopiero, gdy wskaźnik wróci do normy. Tydzień odpuszczony w ósmym tygodniu kosztuje kilka sekund na mecie. Trzy tygodnie ciągnięte na siłę kosztują cały start. Jeżeli zmęczenie utrzymuje się mimo tygodnia odciążającego, warto sprawdzić żelazo i morfologię, zamiast dokładać treningu.

Biegaczka amatorka w wyraźnie wolnym, rozluźnionym biegu regeneracyjnym po leśnej ścieżce, barki opuszczone, krok krótki, miękkie światło późnego popołudnia
Bieg spokojny przy tym celu jest o minutę do półtorej minuty na kilometrze wolniejszy od startowego. To on utrzymuje siedemdziesiąt kilometrów w tygodniu, a nie mocne jednostki.

Buty startowe i płytka — kiedy to ma sens

Buty z płytką węglową robią przy tym celu realną różnicę, tylko nie taką, jakiej się po nich oczekuje. W badaniach laboratoryjnych poprawiają ekonomię biegu o około cztery procent w porównaniu z klasycznymi butami startowymi (Hoogkamer i wsp. 2018), ale oszczędność energetyczna nie przelicza się na czas jeden do jednego i zależy od masy biegacza, techniki i nawierzchni. Traktuj to jako kilkanaście do kilkudziesięciu sekund na całym dystansie, a nie jako brakującą minutę.

Żeby ten zysk w ogóle się pojawił, przebiegnij w nich przed startem co najmniej trzy jednostki — w tym jedną w tempie 4:14 i na tej samej nawierzchni, co zawody. Płytka zmienia rozkład obciążenia na łydkę i ścięgno Achillesa, a dzień startu jest najgorszym momentem na przekonanie się o tym. Reszta kryteriów doboru jest wspólna z maratonem i zebraliśmy ją w przewodniku po obuwiu na maraton.

Czego płytka nie zrobi: nie zastąpi 75 kilometrów w tempie startowym i nie pomoże w drugiej połowie, jeśli pierwsza poszła za szybko. Kolejność jest odwrotna, niż podpowiadają sklepy — najpierw plan, potem buty.

Najczęstszy błąd: końcówka długiego zaczęta za szybko

Dziesiąty tydzień, niedziela, dwadzieścia sześć kilometrów z ostatnimi dwunastoma po 4:14. Pierwsze czternaście idzie po 5:30 i schodzi znakomicie. Wchodzisz w blok, pierwszy kilometr wyświetla 4:06, bo nogi są świeże i tempo wydaje się śmiesznie łatwe. Drugi 4:08. Na dwudziestym drugim kilometrze zegarek pokazuje 4:19, na dwudziestym czwartym 4:31, ostatnie dwa robisz truchtem i wracasz do domu z wnioskiem, że 1:30 jest poza zasięgiem.

Wniosek jest fałszywy, bo zepsuty został pomiar, a nie cel. Osiem sekund na kilometrze wygląda na margines błędu, a przy tempie leżącym dwie do sześciu sekund pod progiem jest przekroczeniem progu — i to na samym początku dwunastokilometrowego bloku, kiedy jeszcze nic tego nie sygnalizuje.

Zasada, która to naprawia: pierwszy kilometr końcówki biegnij o dwie sekundy wolniej od docelowego, czyli po 4:16, i sprawdź go na zegarku, a nie na czuciu. Wyrównaj na 4:14 od drugiego kilometra, a jeżeli po dziesiątym nadal masz rezerwę, ostatnie dwa zbiegnij po 4:08. Blok wykonany w tej kolejności mówi prawdę o formie. Wykonany odwrotnie mówi wyłącznie o tym, jak świeże były nogi na czternastym kilometrze.

Co 1:30 znaczy dla maratonu

Tempo 4:15,95 min/km to dokładnie tempo maratonu w 3:00:00 — oba cele są swoimi dwukrotnościami, więc liczba wychodzi identyczna co do setnej sekundy. Nie wynika z tego, że jedno daje drugie. Wzór Riegela prognozuje z półmaratonu w 1:30:00 maraton w 3:07:39, a do tej prognozy trzeba dołożyć zastrzeżenie, którego nie wolno pomijać: na maratonie ten wzór zaniża czas o co najmniej dziesięć minut u połowy biegaczy. W analizie 2303 biegaczy rekreacyjnych Vickersa i Vertosicka z 2016 roku rozmiar błędu zależał przede wszystkim od tygodniowego kilometrażu, a nie od talentu. Realistyczny odczyt z 1:30 to więc maraton w okolicach 3:18–3:25.

Jeżeli celem jest sub-3, punktem wyjścia nie jest 1:30, tylko okolice 1:26 — i tak właśnie ustawia próg plan na maraton poniżej 3 godzin, który biegnie się po tym samym tempie 4:14, tyle że dwa razy dłużej. Pozostałe materiały o tym dystansie zebraliśmy w dziale o półmaratonie, a narzędzia do liczenia tempa i prognoz czekają w hubie kalkulatorów.

Źródła

  • Riegel P.S. (1981). Athletic records and human endurance. American Scientist, 69(3), 285–290.
  • Vickers A.J., Vertosick E.A. (2016). An empirical study of race times in recreational endurance runners. BMC Sports Science, Medicine and Rehabilitation, 8, 26.
  • Seiler S. (2010). What is best practice for training intensity and duration distribution in endurance athletes? International Journal of Sports Physiology and Performance, 5(3), 276–291.
  • Meeusen R., Duclos M., Foster C. i in. (2013). Prevention, diagnosis and treatment of the overtraining syndrome: joint consensus statement of the European College of Sport Science and the American College of Sports Medicine. Medicine and Science in Sports and Exercise, 45(1), 186–205.
  • Hoogkamer W., Kipp S., Frank J.H. i in. (2018). A comparison of the energetic cost of running in marathon racing shoes. Sports Medicine, 48(4), 1009–1019.

Najczęstsze pytania

Jakie tempo trzeba trzymać, żeby przebiec półmaraton poniżej 1:30?

Dokładnie 4:15,95 min/km, ale planuje się 4:14. Rachunek: 1:30:00 to 5400 sekund, dystans wynosi 21,0975 km, więc 5400 ÷ 21,0975 = 255,95 sekundy na kilometr. Bieg równo po 4:16 kończy się w 1:30:01, czyli sekundę po celu. Tempo 4:14 daje metę w 1:29:19, kosztuje 41 sekund zapasu i wytrzymuje odczyt 21,2 km z zegarka. Przy trasie z nawrotami, gdzie zegarek naliczy 21,3 km, planuj 4:13 — po 4:14 wyjdzie 1:30:10.

Jaki wynik na 10 km odpowiada półmaratonowi w 1:30?

40:47. Wzór Riegela w postaci T₂ = T₁ × (D₂/D₁)^1,06 daje współczynnik 2,2064 dla przejścia z 10 km na 21,0975 km, więc 5400 ÷ 2,2064 = 2447 sekund. Odpowiednik na piątce to 19:34. To jest jednak wartość na styk: realny margines zaczyna się poniżej 40:00, bo dziesiątka w 40:00 prognozuje 1:28:15, a w 41:00 już 1:30:28. Przelicznik jest w tę stronę wiarygodny, bo skracamy dystans i pozostajemy w zakresie, na którym wzór powstał.

Ile kilometrów tygodniowo trzeba biegać na półmaraton poniżej 1:30?

Ten plan startuje z 62 km tygodniowo, dochodzi do 80 km w dziesiątym tygodniu i utrzymuje średnią 67 km przez trzynaście tygodni roboczych. Cały cykl to 898 kilometrów, z czego 75 w tempie startowym. Przy tym celu sam kilometraż niczego jednak nie przesądza — sześćdziesiąt kilometrów tygodniowo biega się już przy 1:40. Różnicę robi rozkład intensywności: dwa akcenty w tygodniu, na które przypada mniej niż jedna piąta objętości, i reszta biegana naprawdę wolno.

Jakie tempa treningowe przy celu 1:30 na półmaratonie?

Bieg spokojny 5:20–5:45, tempo startowe 4:14, tempo progowe 4:08–4:12, odcinki 1000 m po 3:52, rytmy 100 m swobodnie. Najważniejsza jest pozycja trzecia: próg jest szybszy od tempa startowego zaledwie o dwie do sześciu sekund na kilometrze, więc przez półtorej godziny biegniesz tuż pod granicą, za którą tempo przestaje być do utrzymania. Dlatego pierwszy kilometr po 4:05 nie jest przyspieszeniem o dziewięć sekund, tylko przekroczeniem tej granicy na godzinę do przodu.

Czy półmaraton w 1:30 oznacza maraton poniżej 3 godzin?

Nie. Tempo jest wprawdzie identyczne — 4:15,95 min/km w obu przypadkach, bo oba cele są swoimi dwukrotnościami — ale wzór Riegela prognozuje z 1:30 maraton dopiero w 3:07:39. Do tego wzór zaniża czas maratoński o co najmniej dziesięć minut u połowy biegaczy (Vickers i Vertosick 2016, n = 2303), więc realistyczny odczyt to okolice 3:18–3:25. Do celu sub-3 punktem wyjścia jest półmaraton w okolicach 1:26.