Cztery liczby, zanim wejdziesz w plan
- Cel 1:45:00 to 6300 sekund na 21,0975 km, czyli 298,61 s/km — 4:58,61 min/km. Bieg równo po 4:59 kończy się w 1:45:08. Tempo planowane to 4:56 i kosztuje 55 sekund zapasu na mecie.
- Równoważnik na dziesiątce to 47:35, na piątce 22:50. W tę stronę wzór Riegela jest wiarygodny — skracamy dystans, a nie wydłużamy, więc nie wchodzimy w obszar, w którym przelicznik zawodzi.
- Objętość jest tu warunkiem, nie ozdobą: średnia 48 km tygodniowo i szczyt 58 km. Sama szybkość na dziesiątce nie dowozi do 1:45, jeśli za nią nie stoi kilometraż.
- To samo tempo, 4:58,6, jest tempem maratonu w 3:30. Nie znaczy to jednak, że jedno wynika z drugiego: z półmaratonu w 1:45 wzór Riegela prognozuje maraton w 3:38:55, a i ta liczba jest zbyt optymistyczna.
4:58,61 min/km — i dlaczego nie biegnie się po 4:59
Godzina czterdzieści pięć to 6300 sekund. Podzielone przez 21,0975 km dają 298,61 sekundy na kilometr, czyli 4 minuty 58,61 sekundy. Okrągłe 4:59 wygląda identycznie i nie jest tym samym: bieg równiutko po 4:59 kończy się w 1:45:08. Osiem sekund po celu, po godzinie czterdziestu pięciu minutach jego pilnowania.
Do tego dochodzi dystans, który naprawdę przebiegniesz. Trasę mierzy się po najkrótszej dopuszczalnej linii i nikt tej linii nie trzyma — omijasz ludzi, bierzesz kubki, wchodzisz szerzej w łuki. Zegarek na mecie pokaże zwykle 21,2–21,3 km. Przy tym tempie każde dodatkowe sto metrów kosztuje prawie 30 sekund.
| Tempo | Na 21,0975 km | Przy 21,2 km | Przy 21,3 km |
|---|---|---|---|
| 4:55 | 1:43:44 | 1:44:14 | 1:44:44 |
| 4:56 | 1:44:05 | 1:44:35 | 1:45:05 |
| 4:57 | 1:44:26 | 1:44:56 | 1:45:26 |
| 4:58 | 1:44:47 | 1:45:18 | 1:45:47 |
| 4:58,61 (dokładne) | 1:45:00 | 1:45:31 | 1:46:00 |
| 4:59 | 1:45:08 | 1:45:39 | 1:46:09 |
Trzy liczby, które trzeba trzymać osobno i nigdy ich nie mylić:
- Tempo dokładne: 4:58,61 min/km. Wartość matematyczna, do rachunku.
- Tempo planowane: 4:56 min/km. To jest tempo, które trenujesz i którym biegniesz. Wytrzymuje odczyt 21,2 km z zegarka.
- Cena tego zapasu: 55 sekund. Tyle oddajesz na mecie, kończąc w 1:44:05 zamiast 1:45:00, jeśli trasa okazała się przebiegnięta czysto.
Czwarta liczba jest praktyczna: jeżeli trasa ma dużo nawrotów albo startujesz z dalekiego sektora i spodziewasz się odczytu 21,3 km, tempo planowane schodzi do 4:55. Różnica jednej sekundy na kilometrze wydaje się kosmetyką i właśnie ona rozstrzyga o tym, po której stronie 1:45 wylądujesz.
Co musisz już potrafić: 47:35 na dziesiątce
Ten plan nie jest planem debiutanckim. Zakłada, że masz za sobą co najmniej jeden półmaraton i biegasz od dwóch sezonów. Jeżeli to twój pierwszy start na tym dystansie, właściwym adresem jest plan na półmaraton poniżej 2 godzin, a nie ten wpis.
Próg wejścia policz wzorem Riegela w postaci T₂ = T₁ × (D₂/D₁)^1,06. Współczynnik przejścia z 10 km na 21,0975 km wynosi 2,2064, więc czas na dziesiątce, z którego wychodzi równo 1:45:00, to 6300 ÷ 2,2064 = 2855 sekund, czyli 47:35. Na piątce współczynnik wynosi 4,6002, co daje 22:50.
W tę stronę wzór Riegela jest wiarygodny i to jest ważne. Przelicznik został skalibrowany na wynikach do półmaratonu włącznie, a my tu skracamy dystans, a nie wydłużamy — czyli poruszamy się w środku obszaru, na którym wzór ma pokrycie. Problemy zaczynają się dopiero przy ekstrapolacji na maraton i o tym jest przedostatnia sekcja tego wpisu.
| Twój czas na 10 km | Prognoza na 21,0975 km | Wobec 1:45:00 |
|---|---|---|
| 45:00 | 1:39:17 | prawie 6 minut zapasu |
| 46:00 | 1:41:30 | 3,5 minuty zapasu |
| 46:30 | 1:42:36 | 2,5 minuty zapasu |
| 47:00 | 1:43:42 | 78 sekund zapasu |
| 47:35 | 1:44:59 | dokładnie na styk |
| 48:00 | 1:45:54 | brakuje 54 sekund |
| 49:00 | 1:48:07 | brakuje 3 minut |
Jak to czytać. Poniżej 46:30 przelicznik jest po twojej stronie z realnym marginesem i plan niżej ma cię do celu dowieźć. Między 46:30 a 48:00 cel jest w zasięgu jednego cyklu, ale bez opuszczonych jednostek. Powyżej 49:00 sensowniejszym celem na ten sezon jest 1:50, a 1:45 za pół roku.
Jest jednak drugi warunek, o którym przelicznik nie wie nic. Riegel czyta wyłącznie twoją szybkość. Biegacz z dziesiątką w 47:00, który biega 30 km tygodniowo, ma szybkość i nie ma wytrzymałości — jego bieg zacznie się rozjeżdżać między szesnastym a osiemnastym kilometrem, a strata będzie liczona w minutach. Warunek jest podwójny: czas z tabeli oraz kilometraż z planu niżej. Spełniony jeden z dwóch nie wystarcza. Ile kilometrów naprawdę potrzeba na tym dystansie, rozkładamy osobno w tekście o tygodniowym kilometrażu do półmaratonu.
Nie masz świeżej dziesiątki? Zrób ją w pierwszym tygodniu planu na 95 procent sił — jak przygotować sam pomiar, opisaliśmy w przewodniku po biegu na 10 km.
| 10 km | 21,0975 km | 30 km | 42,195 km |
|---|---|---|---|
| 32:00 | 1:10:36 | 1:42:32 | 2:27:12 |
| 34:30 | 1:16:07 | 1:50:33 | 2:38:42 |
| 37:00 | 1:21:38 | 1:58:34 | 2:50:12 |
| 39:30 | 1:27:09 | 2:06:34 | 3:01:42 |
| 42:00 | 1:32:40 | 2:14:35 | 3:13:13 |
| 44:30 | 1:38:11 | 2:22:36 | 3:24:43 |
| 47:00 | 1:43:42 | 2:30:36 | 3:36:13 |
| 49:30 | 1:49:13 | 2:38:37 | 3:47:43 |
| 52:00 | 1:54:44 | 2:46:38 | 3:59:13 |
| 54:30 | 2:00:15 | 2:54:38 | 4:10:43 |
| 57:00 | 2:05:46 | 3:02:39 | 4:22:13 |
| 59:30 | 2:11:17 | 3:10:40 | 4:33:43 |
| 1:02:00 | 2:16:48 | 3:18:40 | 4:45:13 |
| 1:04:30 | 2:22:19 | 3:26:41 | 4:56:43 |
| 1:07:00 | 2:27:50 | 3:34:42 | 5:08:13 |
| 1:09:30 | 2:33:21 | 3:42:42 | 5:19:43 |
| 1:12:00 | 2:38:52 | 3:50:43 | 5:31:13 |
| 1:14:30 | 2:44:23 | 3:58:44 | 5:42:43 |
| 1:17:00 | 2:49:54 | 4:06:44 | 5:54:13 |
| 1:19:30 | 2:55:25 | 4:14:45 | 6:05:43 |
Plan na dwanaście tygodni
Cztery jednostki w tygodniu jako baza, piąta — trucht regeneracyjny 6–8 km — od dziewiątego tygodnia, jeśli kalendarz pozwala. Nie jest wymagana. Rytm: trzy tygodnie budujące, czwarty lżejszy, trzy razy w cyklu.
Kolumna, na którą patrz najuważniej, to przedostatnia: kilometry przebiegnięte w tempie 4:56. Na tym poziomie to ona odróżnia przygotowanie do konkretnego czasu od przygotowania do dobiegnięcia.
| Tydz. | Km | Długie | Km w tempie 4:56 | Jednostka jakościowa |
|---|---|---|---|---|
| 1 | 42 | 14 | — | 6 × 100 m rytmów po biegu spokojnym |
| 2 | 45 | 16 | 5 | 5 × 1 km po 4:56, przerwa 90 s truchtu |
| 3 | 48 | 18 | 6 | 2 × 3 km po 4:56, przerwa 3 min |
| 4 | 38 | 13 | — | regeneracja: 8 × 100 m rytmów |
| 5 | 50 | 19 | 6 | 3 × 2 km progowo (4:50), przerwa 2 min |
| 6 | 52 | 14 | — | sprawdzian 10 km na 95 procent sił |
| 7 | 54 | 20 | 8 | długie z ostatnimi 8 km po 4:56 |
| 8 | 42 | 15 | 4 | regeneracja: 4 km po 4:56 w środku biegu |
| 9 | 56 | 18 | 10 | 2 × 5 km po 4:56, przerwa 3 min truchtu |
| 10 | 58 | 21 | 10 | długie z ostatnimi 10 km po 4:56 — szczyt cyklu |
| 11 | 44 | 14 | 6 | 6 km ciągiem po 4:56 |
| 12 | 18 + start | start | 3 | wtorek: 3 × 1 km po 4:56 |
Suma cyklu to 547 kilometrów, z czego 58 w tempie startowym — mniej więcej jeden na dziewięć. Średnia z jedenastu tygodni roboczych wypada na 48 km, szczyt na 58 km w dziesiątym tygodniu, najdłuższe wybieganie ma 21 km.
Trzy jednostki decydują o wyniku i warto wiedzieć, którą po co się robi.
Długie z końcówką w tempie startowym (tygodnie 7 i 10). Najważniejszy trening cyklu i jedyny, który sprawdza tempo docelowe na zmęczonych nogach. Wersja szczytowa — dwadzieścia jeden kilometrów, z czego ostatnie dziesięć po 4:56 — jest najbliższą symulacją zawodów, jaką da się zrobić bez płacenia ceny startu. Jeżeli te dziesięć kilometrów kończysz z rezerwą, cel jest prawdziwy.
Praca na progu (tydzień 5, powtórzona jako element bloków w tygodniach 9 i 11). Tempo startowe na tym dystansie jest ułamkiem tempa progowego, więc bez podnoszenia progu nie podniesiesz sufitu. Kluczowa jest dyscyplina: 4:35 zamiast 4:50 zamienia jednostkę progową w interwałową i psuje regenerację na trzy dni.
Sprawdzian dziesiątki w szóstym tygodniu. To punkt decyzji w połowie drogi. Punktem odniesienia jest 48:30, czyli prognoza 1:47:01 — na tym etapie zupełnie w porządku, bo przed tobą sześć tygodni i cała objętość jakościowa. Jeżeli dziesiątka wychodzi wolniej niż 49:30, przesuń cel na 1:48–1:50 i zrób to teraz, a nie w dniu startu.
Tempa treningowe dla tego celu
| Jednostka | Tempo | Skąd ta liczba |
|---|---|---|
| Bieg spokojny | 5:55–6:20 | o 59–84 sekundy na kilometrze wolniej od startowego |
| Tempo startowe | 4:56 | 6300 s ÷ 21,0975 km, zaokrąglone w dół |
| Tempo progowe | 4:46–4:54 | wysiłek na mniej więcej godzinę, czyli okolice tempa z dziesiątki |
| Odcinki 1000 m | 4:26–4:34 | o 22–30 sekund szybciej od startowego |
| Rytmy 100 m | swobodnie, bez pomiaru | ekonomia biegu przy prawie zerowym koszcie regeneracji |
Najwięcej mówi tu trzeci wiersz. Tempo progowe jest szybsze od startowego zaledwie o kilka do dziesięciu sekund na kilometrze — i to jest cała trudność półmaratonu na tym poziomie. Biegniesz przez godzinę czterdzieści pięć minut kilkanaście sekund pod progiem, czyli tuż obok granicy, za którą tempo przestaje być do utrzymania. Każde przyspieszenie o dziesięć sekund na starcie nie jest kosmetyką, tylko przekroczeniem tej granicy.
Drugi wiersz od góry jest tym, który się najczęściej łamie w drugą stronę. Bieg spokojny ma być o minutę na kilometrze wolniejszy od startowego i to nie jest marnowanie treningu — to jedyny mechanizm, dzięki któremu da się utrzymać pięćdziesiąt kilka kilometrów tygodniowo przez trzy miesiące. Uzasadnienie rozłożyliśmy przy treningu w strefie 2, a same odcinki rozpisuje przewodnik po treningu interwałowym.

Międzyczasy i rozkład na trasie
Dwie kolumny, dwie strategie na ten sam cel. Lewa to bieg rozłożony idealnie równo do 1:45:00. Prawa to plan po 4:56, czyli z zapasem na zegarek i na zator przy punkcie odżywczym.
| Punkt | Równo do 1:45:00 | Plan po 4:56 |
|---|---|---|
| 5 km | 24:53 | 24:40 |
| 10 km | 49:46 | 49:20 |
| Półmetek (10,54875 km) | 52:30 | 52:02 |
| 15 km | 1:14:39 | 1:14:00 |
| 20 km | 1:39:32 | 1:38:40 |
| Meta (21,0975 km) | 1:45:00 | 1:44:05 |
Dopuszczalne odchylenie zmienia się w trakcie biegu i to jest sedno tej tabeli:
- Do 10 km: dziesięć sekund odchylenia na piątkę, ale wyłącznie wolniej. Piątka w 23:50 zamiast 24:40 wygląda jak pięćdziesiąt sekund zapasu, a jest pięćdziesięcioma sekundami pożyczonymi na procent składany.
- Do 15 km: strata do trzydziestu sekund wobec kolumny planu jest jeszcze odrabialna.
- Po 15 km rozstrzyga rezerwa, a nie wola. Kolumna planu daje na piętnastce 1:14:00, co zostawia 1860 sekund na ostatnie 6,0975 km, czyli tempo 5:05 min/km. Dziewięć sekund luzu na kilometrze — tyle wynosi cała rezerwa na końcówkę. Biegnąc równo po 4:58,61, masz w tym miejscu zero.
Dlatego negative split na tym celu nie jest kaprysem estetycznym. Pierwsze trzy kilometry po 5:02, kilometry 4–15 po 4:56, ostatnie 6,0975 km po 4:53 — meta wypada w 1:44:05, czyli dokładnie tam, gdzie przy równym rozkładzie po 4:56, ale koszt psychiczny końcówki jest zupełnie inny. Różnicę widać po prostym sprawdzianie: jeżeli na piętnastym kilometrze musisz świadomie utrzymywać tempo, rozłożenie było dobre; jeżeli musisz o nie walczyć, pierwsza piątka poszła za szybko.
Cztery liczby z prawej kolumny przepisz przed startem na opaskę: 24:40, 49:20, 1:14:00, 1:38:40.
Co 1:45 na półmaratonie znaczy dla maratonu — i czego nie znaczy
To samo tempo, 4:58,6 min/km, jest dokładnie tempem maratonu w 3:30:00. Oba cele są swoimi dwukrotnościami, więc liczba wychodzi identyczna co do setnej sekundy. Nie znaczy to jednak, że jedno wynika z drugiego — i ta pomyłka kosztuje w polskich biegach więcej rozsypanych maratonów niż jakakolwiek inna.
Wzór Riegela prognozuje z półmaratonu w 1:45:00 maraton w 3:38:55, czyli o prawie dziewięć minut wolniej niż 3:30. Do tego dochodzi zastrzeżenie, którego nie wolno pominąć: na maratonie ten wzór zaniża czas o co najmniej dziesięć minut u połowy biegaczy. W analizie 2303 biegaczy rekreacyjnych Vickersa i Vertosicka z 2016 roku prognoza była zbyt optymistyczna u połowy badanych, a rozmiar błędu zależał przede wszystkim od tygodniowego kilometrażu. Realistyczny odczyt z półmaratonu w 1:45 to więc maraton w okolicach 3:45–3:50, a nie 3:30.
Jeżeli 3:30 jest twoim celem na maratonie, punktem wyjścia nie jest 1:45, tylko okolice 1:38 — i tak właśnie ustawia próg plan na maraton w 3:30. Jeśli zaś planujesz pierwszy maraton bez ambicji czasowych, uczciwszym punktem startu jest plan na maraton w 4:30 albo tekst o tym, jaki czas na pierwszy maraton jest realistyczny.

Najczęstszy błąd: za dużo tempa, za mało spokojnych kilometrów
Siódmy tydzień planu, wtorek. Ostatnia jednostka progowa poszła dobrze, samopoczucie znakomite, więc czwartkowy bieg spokojny sam z siebie schodzi z 6:10 na 5:35. W sobotę to samo. W niedzielę długie wybieganie zamiast po 6:15 idzie po 5:50, bo „przecież tak jest przyjemniej”. Tygodniowo wychodzi 54 km i żaden z nich nie jest ani spokojny, ani mocny.
Efekt pojawia się w dziewiątym albo dziesiątym tygodniu, czyli dokładnie wtedy, gdy plan wchodzi w najważniejsze jednostki. Blok 2 × 5 km po 4:56 zaczyna się rozpadać na drugim powtórzeniu. Tętno spoczynkowe idzie w górę. Długie wybieganie robi się udręką od dwunastego kilometra. Wygląda to na przetrenowanie, a jest zwykłą arytmetyką: przy pięćdziesięciu kilku kilometrach tygodniowo objętość mocna nie może przekraczać mniej więcej jednej piątej całości, a przy takim rozjeździe przekracza połowę.
Sprawdzian, który zajmuje sekundę: jeżeli twój bieg spokojny i twoje tempo progowe różnią się o mniej niż minutę na kilometrze, biegasz wszystko w jednym tempie. Zwolnij spokojne, nie przyspieszaj progowych. Na tym poziomie 4:56 nie bierze się z częstszego biegania w okolicach 4:56 — bierze się z pięciuset kilometrów przebiegniętych po 6:10.
Gdy 1:45 przestanie być wyzwaniem, kolejnym progiem jest okolica 1:35–1:30, a materiały o tym dystansie zebraliśmy w dziale o półmaratonie. Narzędzia do liczenia tempa i prognoz czekają w hubie kalkulatorów.
Źródła
- Riegel P.S. (1981). Athletic records and human endurance. American Scientist, 69(3), 285–290.
- Vickers A.J., Vertosick E.A. (2016). An empirical study of race times in recreational endurance runners. BMC Sports Science, Medicine and Rehabilitation, 8, 26.
- Seiler S. (2010). What is best practice for training intensity and duration distribution in endurance athletes? International Journal of Sports Physiology and Performance, 5(3), 276–291.
- Ristanović L., Cuk I., Villiger E. i in. (2023). The pacing differences in performance levels of marathon and half-marathon runners. Frontiers in Psychology, 14, 1273451.
Najczęstsze pytania
Jakie tempo trzeba trzymać, żeby przebiec półmaraton w 1:45?
Dokładnie 4:58,61 min/km, ale planuje się 4:56. Rachunek: 1:45:00 to 6300 sekund, dystans wynosi 21,0975 km, więc 6300 ÷ 21,0975 = 298,61 sekundy na kilometr. Bieg równo po 4:59 kończy się w 1:45:08, czyli po czasie. Tempo 4:56 daje metę w 1:44:05, kosztuje 55 sekund zapasu i wytrzymuje odczyt 21,2 km z zegarka; przy trasie z wieloma nawrotami planuj 4:55.
Jaki wynik na 10 km odpowiada półmaratonowi w 1:45?
47:35. Wzór Riegela w postaci T₂ = T₁ × (D₂/D₁)^1,06 daje współczynnik 2,2064 dla przejścia z 10 km na 21,0975 km, więc 6300 ÷ 2,2064 = 2855 sekund. Odpowiednik na piątce to 22:50. W tę stronę przelicznik jest wiarygodny, bo skracamy dystans i pozostajemy w obszarze, na którym wzór został skalibrowany. Realny margines zaczyna się jednak w okolicach 46:30, a nie na styku.
Ile kilometrów tygodniowo trzeba biegać, żeby zrobić 1:45 na półmaratonie?
Ten plan startuje z 42 km tygodniowo, dochodzi do 58 km w dziesiątym tygodniu i utrzymuje średnią 48 km. Cały cykl to 547 kilometrów, z czego 58 w tempie startowym — mniej więcej jeden na dziewięć. Sama szybkość na dziesiątce nie wystarcza: biegacz z wynikiem 47:00 na 10 km przy 30 km tygodniowo ma szybkość i nie ma wytrzymałości, więc jego bieg zacznie się rozjeżdżać między szesnastym a osiemnastym kilometrem.
Jakie tempa treningowe przy celu 1:45 na półmaratonie?
Bieg spokojny 5:55–6:20, tempo startowe 4:56, tempo progowe 4:46–4:54, odcinki 1000 m po 4:26–4:34, rytmy 100 m swobodnie. Najważniejsza jest trzecia pozycja: próg jest szybszy od tempa startowego zaledwie o kilka do dziesięciu sekund na kilometrze, co oznacza, że półmaraton biegnie się tu tuż pod granicą, za którą tempo przestaje być do utrzymania. Dlatego przyspieszenie o dziesięć sekund na starcie nie jest kosmetyką.
Czy półmaraton w 1:45 oznacza maraton w 3:30?
Nie. Tempo jest wprawdzie identyczne — 4:58,6 min/km w obu przypadkach, bo oba cele są swoimi dwukrotnościami — ale wzór Riegela prognozuje z 1:45 maraton dopiero w 3:38:55. Do tego wzór zaniża czas maratoński o co najmniej dziesięć minut u połowy biegaczy (Vickers i Vertosick 2016, n = 2303), więc realistyczny odczyt to okolice 3:45–3:50. Do celu 3:30 na maratonie punktem wyjścia jest półmaraton w okolicach 1:38.