Cztery liczby, które warto policzyć przed otwarciem kalendarza
- Tempo licz z sekund: 12 600 dzielone przez 42,195 daje 298,61 s/km, czyli 4:58,6. Bieg równo po 5:00 kończy się w 3:30:58 — zaokrąglenie w górę kasuje cel prawie o minutę.
- Do tego dochodzi dystans naliczony przez zegarek. Przy odczycie 42,5 km tempo 4:57 daje 3:30:22, czyli mija cel. Tempo planowane w tym cyklu to 4:56 i ono wytrzymuje także ten scenariusz.
- Test gotowości to półmaraton osiem tygodni przed startem. Wynik 1:40:43 przelicza się na 3:29:59, czyli ląduje dokładnie na granicy celu — to jest minimum, a nie margines. Realny margines zaczyna się w okolicach 1:38.
- Nie dokładaj jednostek jakościowych powyżej jednej w tygodniu. Przy czterech treningach to trzy biegi spokojne na jedną pracę i to jest jedyny rozkład, który przy tym kilometrażu dowozi do startu.
Tempo 3:30 — dokładnie 4:58,6 min/km i dlaczego nie biegnie się po 5:00
Trzy i pół godziny to 12 600 sekund. Podzielone przez 42,195 km dają 298,61 sekundy na kilometr, czyli 4 minuty 58,6 sekundy. Okrągłe 5:00 wygląda na to samo, a nie jest: bieg równiutko po 5:00 na kilometr kończy się w 3:30:58. Prawie minuta po celu, po szesnastu tygodniach przygotowań i po trzech i pół godzinie ich egzekwowania.
Drugi problem jest jeszcze mniej oczywisty. Trasa maratonu jest mierzona po najkrótszej dopuszczalnej linii i nikt tej linii nie biegnie — omijasz ludzi, bierzesz kubki, ścinasz łuki szerzej, niż trzeba. Zegarek pokazuje na mecie zwykle 42,4–42,5 km, a nie 42,195. Te dwieście–trzysta metrów kosztuje przy tym tempie kolejne półtorej minuty.
Oba efekty razem wyglądają tak:
| Tempo | Czas na 42,195 km | Przy 42,3 km | Przy 42,4 km | Przy 42,5 km |
|---|---|---|---|---|
| 4:56 | 3:28:10 | 3:28:41 | 3:29:10 | 3:29:40 |
| 4:57 | 3:28:52 | 3:29:23 | 3:29:53 | 3:30:22 |
| 4:58 | 3:29:34 | 3:30:05 | 3:30:35 | 3:31:05 |
| 4:58,6 (dokładne) | 3:30:00 | 3:30:31 | 3:31:01 | 3:31:31 |
| 5:00 | 3:30:58 | 3:31:30 | 3:32:00 | 3:32:30 |
Czyta się to jednym spojrzeniem: tylko wiersz 4:56 przechodzi we wszystkich czterech kolumnach. Tempo 4:57 wystarcza przy odczycie 42,4 km i nie wystarcza przy 42,5.
Stąd trzy liczby, które trzeba trzymać osobno i nie mylić ich ze sobą:
- Tempo dokładne: 4:58,6 min/km. Wartość matematyczna, do niczego poza rachunkiem.
- Tempo planowane: 4:56 min/km. To jest tempo, które trenujesz i którym biegniesz.
- Cena zapasu: 1 minuta 50 sekund. Tyle „oddajesz” na mecie, kończąc w 3:28:10 zamiast 3:30:00, jeśli trasa okazała się przebiegnięta idealnie. To jest cała transakcja i jest opłacalna, bo alternatywa nie kosztuje półtorej minuty, tylko cały cel.
Kto realnie robi 3:30 — profil biegacza
Sub-3:30 to najczęściej stawiany cel biegacza średniozaawansowanego i ma to swoje przyczyny. Wymaga wyraźnie więcej niż dobiegnięcie, a jednocześnie mieści się w kalendarzu osoby pracującej na pełen etat.
Warunki wejścia:
- Przebiegnięty maraton albo bardzo mocny półmaraton. Ten plan nie jest planem debiutanckim — jeśli maratonu jeszcze nie biegłeś, właściwym punktem startu jest plan na maraton poniżej 4 godzin albo tekst o tym, jaki czas na pierwszy maraton jest realistyczny.
- Baza 40–45 km tygodniowo utrzymywana komfortowo przez ostatnie dwa miesiące.
- Cztery jednostki w tygodniu przez cztery miesiące, w tym jedna sobota lub niedziela oddana długiemu wybieganiu — z czego dwie w cyklu przekroczą trzy godziny.
Co mówią przeliczenia z krótszych dystansów, liczone wzorem Riegela z wykładnikiem 1,06:
| Twój wynik | Prognoza na maraton | Odczyt |
|---|---|---|
| 10 km w 44:00 | 3:22:25 | margines jest |
| 10 km w 45:39 | 3:30:00 | dokładnie na styk |
| 10 km w 47:00 | 3:36:13 | 3:30 w tym sezonie mało prawdopodobne |
| półmaraton 1:38:00 | 3:24:19 | margines realny |
| półmaraton 1:40:43 | 3:29:59 | dokładnie na granicy |
| półmaraton 1:42:00 | 3:32:40 | realniejszy cel to 3:35 |
Tych progów nie wolno czytać jak gwarancji i to jest ważniejsze niż same liczby. Wzór Riegela jest skalibrowany do półmaratonu włącznie; na maratonie zaniża czas i to poważnie. W analizie 2 303 biegaczy rekreacyjnych Vickersa i Vertosicka z 2016 roku prognoza była u połowy zbyt optymistyczna o co najmniej dziesięć minut, a rozmiar błędu zależał przede wszystkim od tygodniowego kilometrażu. Dlatego wiersz „na styk” w tabeli wyżej oznacza w praktyce za mało, a nie „w sam raz”.
Własne przeliczenie zrobisz tutaj — pamiętając, że kolumna maratońska jest optymistyczna z założenia:
Test gotowości: półmaraton osiem tygodni przed startem
Najważniejszy punkt tego planu nie jest treningiem, tylko decyzją. W ósmym tygodniu biegniesz kontrolny półmaraton na 95 procent możliwości — start w zawodach albo samodzielny sprawdzian na płaskiej pętli.
Odczyt jest prosty:
| Wynik | Prognoza Riegela | Decyzja |
|---|---|---|
| poniżej 1:37:00 | 3:22:14 i lepiej | cel stoi, plan bez zmian |
| 1:37:00–1:40:00 | 3:22:14–3:28:30 | cel stoi, ale rozkład ściśle po 4:56, bez ani jednego szybszego kilometra na starcie |
| 1:40:00–1:42:00 | 3:28:30–3:32:40 | 3:30 tylko przy kilometrażu w górnej części planu i dobrej pogodzie |
| powyżej 1:42:00 | ponad 3:32:40 | przestaw cel na 3:35–3:40 i potraktuj ten maraton jako etap |
Osiem tygodni to nie jest przypadkowy termin. To dość czasu, żeby przebudować drugą połowę cyklu i przyzwyczaić nogi do innego tempa docelowego, a jednocześnie na tyle późno, że wynik opisuje twoją realną formę, a nie stan sprzed przygotowań. Decyzja podjęta na dziesięć dni przed startem nie jest już decyzją, tylko rozczarowaniem.
Jeśli chcesz zrozumieć, skąd te przeliczenia się biorą i jak ustawiać cele z wyniku na krótszym dystansie, rozkładamy to szczegółowo w tekście o tym, jaki cel czasowy przyjąć na półmaratonie.
Plan na 16 tygodni — cztery jednostki, szczyt 70 km
Rytm: trzy tygodnie budujące, czwarty lżejszy, powtórzony cztery razy. W każdym tygodniu jedna jednostka jakościowa, jedno długie wybieganie i dwa biegi spokojne. Od dziewiątego tygodnia możesz dołożyć piąty bieg — wyłącznie trucht regeneracyjny 6–8 km, jeśli kalendarz na to pozwala. Nie jest wymagany.
| Tydz. | km | Długie | Jednostka jakościowa |
|---|---|---|---|
| 1 | 45 | 18 | 5 × 1000 m po 4:24, 2 min truchtu |
| 2 | 50 | 21 | 2 × 15 min progowo, 3 min przerwy |
| 3 | 54 | 24 | długie z ostatnimi 6 km w tempie maratońskim |
| 4 | 42 | 16 | regeneracja: 8 × 100 m rytmów |
| 5 | 54 | 26 | 4 × 2 km progowo, 90 s truchtu |
| 6 | 58 | 28 | długie z ostatnimi 8 km w tempie maratońskim |
| 7 | 62 | 22 | 6 × 1000 m po 4:20, 90 s truchtu |
| 8 | 46 | 21,1 | kontrolny półmaraton — punkt decyzji |
| 9 | 62 | 30 | długie z 10 km w tempie maratońskim |
| 10 | 66 | 24 | 2 × 5 km progowo, 3 min przerwy |
| 11 | 70 | 32 | długie z 14 km w tempie maratońskim — szczyt cyklu |
| 12 | 50 | 20 | regeneracja + 6 × 1000 m po 4:22 |
| 13 | 64 | 30 | długie z 12 km w tempie maratońskim |
| 14 | 54 | 24 | 3 × 3 km progowo, 2 min przerwy |
| 15 | 40 | 16 | 5 × 1 km w tempie maratońskim |
| 16 | 26 + start | start | 4 × 1 km w tempie maratońskim we wtorek |
Suma cyklu to 843 km, średnia 53 km tygodniowo, szczyt 70 km w jedenastym tygodniu. Kilometraż szesnastego tygodnia nie obejmuje samego biegu.
Dwie zasady, których łamanie kończy ten plan przed czasem: nigdy dwie mocne jednostki pod rząd oraz minimum dwa dni odstępu między jednostką jakościową a długim wybieganiem. Przy czterech treningach w tygodniu układa się to naturalnie: wtorek jakość, czwartek spokojnie, sobota lub niedziela długie, plus jeden dowolny trucht.
Tempa treningowe
| Jednostka | Tempo | Jak się czuje |
|---|---|---|
| Bieg spokojny | 5:55–6:25 | rozmowa pełnymi zdaniami |
| Tempo maratońskie | 4:56 | krótkie zdania, oddech miarowy, pełna kontrola |
| Tempo progowe | 4:35–4:43 | pojedyncze słowa, utrzymałbyś godzinę |
| Odcinki 1000 m | 4:18–4:26 | ciężko od trzeciego powtórzenia |
Różnica między biegiem spokojnym a tempem maratońskim wynosi tu blisko minutę na kilometr i to jest liczba, którą najczęściej się łamie. Biegi spokojne mają być naprawdę spokojne — mechanizm i uzasadnienie takiego rozkładu opisujemy w tekście o budowaniu bazy tlenowej w strefie 2, a same odcinki rozpisuje przewodnik po treningu interwałowym.

Trzy jednostki, które decydują
Długie z fragmentem w tempie maratońskim (tygodnie 3, 6, 9, 11, 13). Najważniejszy trening cyklu i jedyny, który sprawdza tempo startowe na zmęczonych nogach. Szczytowa wersja z jedenastego tygodnia — trzydzieści dwa kilometry, z czego czternaście po 4:56 — jest najbliższą symulacją maratonu, jaką da się zrobić bez płacenia ceny startu. Jeśli te czternaście kilometrów da się utrzymać i zostaje rezerwa, cel jest prawdziwy.
Praca na progu (tygodnie 2, 5, 10, 14). Tempo maratońskie jest zawsze ułamkiem tempa progowego, więc bez podnoszenia progu nie podniesiesz sufitu. Kluczowa jest dyscyplina: 4:25 zamiast 4:38 zamienia jednostkę progową w interwałową i psuje regenerację na trzy dni. Przy czterech treningach w tygodniu takiej straty nie ma z czego odrobić.
Odcinki na 1000 metrów (tygodnie 1, 7, 12). Najmniej maratońska jednostka planu i mimo to potrzebna — poprawia ekonomię biegu, czyli zapas, z którego czerpie tempo maratońskie. Trzy sesje na cały cykl wystarczą.
Międzyczasy 3:30 i moment, w którym wszystko się rozstrzyga
| Punkt | Równo na 3:30:00 | Plan po 4:56 |
|---|---|---|
| 5 km | 24:53 | 24:40 |
| 10 km | 49:46 | 49:20 |
| 15 km | 1:14:39 | 1:14:00 |
| 20 km | 1:39:32 | 1:38:40 |
| Półmetek (21,0975 km) | 1:45:00 | 1:44:05 |
| 25 km | 2:04:25 | 2:03:20 |
| 30 km | 2:29:18 | 2:28:00 |
| 35 km | 2:54:11 | 2:52:40 |
| 40 km | 3:19:05 | 3:17:20 |
| Meta (42,195 km) | 3:30:00 | 3:28:10 |
Dopuszczalne odchylenie zmienia się w trakcie biegu i to jest sedno tej tabeli:
- Do 21 km: ±10 sekund na każdym odcinku pięciokilometrowym, ale bez kumulacji. Jedna piątka szybsza o dziesięć sekund jest w porządku; cztery pod rząd znaczą, że biegniesz w tempie półmaratonu.
- Do 30 km: strata do minuty względem kolumny planu jest jeszcze odrabialna, bo zapas nadal wynosi wtedy kilkadziesiąt sekund.
- Po 30 km: nic nie jest odrabialne. Kolumna planu daje na trzydziestce 2:28:00, co zostawia 3 720 sekund na ostatnie 12,195 km, czyli tempo 5:05 min/km. Dziewięć sekund luzu na kilometrze — tyle wynosi cała rezerwa na końcówkę. Dla porównania, biegnąc równo po 4:58,6, na trzydziestce jesteś w 2:29:18 i zostaje ci 4:59 min/km, czyli zero luzu.
Własny rozkład, z widokiem do wydrukowania, wygenerujesz tutaj:
Samą taktykę rozkładania tempa na tym dystansie — czym różni się kilometr piąty od trzydziestego piątego — rozpisujemy osobno w tekście o tym, jakie tempo utrzymać podczas maratonu.
Żywienie: trzy i pół godziny to około 60 gramów węgli na godzinę
Zapas glikogenu wystarcza mniej więcej na dwie godziny biegu w tempie maratońskim, więc przy 3:30 masz do pokrycia półtorej godziny deficytu.
Stanowisko American College of Sports Medicine oraz Academy of Nutrition and Dietetics z 2016 roku podaje dla wysiłku trwającego 2,5–3 godziny 60 g węglowodanów na godzinę, a powyżej trzech godzin do 90 g — przy czym górna wartość wymaga mieszanki glukozy z fruktozą i wytrenowanego jelita. Przy 3:30 celuj w 60 g na godzinę, czyli około 210 g na cały bieg, i nie próbuj wchodzić wyżej bez powodu. Sześćdziesiąt gramów przyjętych bez problemów jest wart więcej niż dziewięćdziesiąt, po których stoisz na trzydziestym ósmym kilometrze.
Trening żywieniowy prowadź wyłącznie na długich z fragmentem w tempie maratońskim — przy 4:56 przełykanie jest wyraźnie trudniejsze niż na spokojnym wybieganiu po 6:10. Co czytać na etykiecie, rozkładamy w tekście o żelach energetycznych na maraton, a plan picia — w poradniku o nawodnieniu. Co i kiedy zjeść przed samym startem, opisuje osobno tekst o tym, co jeść przed bieganiem.

Najczęstszy błąd: trzy jednostki jakościowe zamiast jednej
Czwartkowy wieczór, jedenasty tydzień planu. Ktoś, kto biega cztery razy w tygodniu, dochodzi do wniosku, że skoro treningów jest mało, to każdy musi „coś dawać”. Wtorek zostaje interwałami, czwartek zamienia się w tempówkę, sobota w długie z akcentem, a niedzielny trucht wypada, bo trzeba nadrobić dom. Tygodniowo wychodzi 55 km, z czego 30 mocnych.
Efekt pojawia się w trzynastym tygodniu: tempo na jednostkach jakościowych przestaje rosnąć, tętno spoczynkowe idzie w górę, długie wybieganie zaczyna być udręką od dziesiątego kilometra. Wygląda to na brak formy, a jest jej odwrotnością — organizm nie ma z czego się odbudować.
Mechanizm jest prosty i przy czterech treningach w tygodniu bardziej bezlitosny niż przy sześciu: przy niskiej liczbie jednostek każda mocna praca zabiera nieproporcjonalnie duży kawałek tygodnia. Jedna jakość na cztery treningi to 25 procent objętości; trzy jakości to 75 procent i żadnego miejsca na adaptację. Plany na sub-3 mogą sobie pozwolić na dwie mocne jednostki tygodniowo, bo mają wokół nich cztery spokojne — tutaj tego buforu nie ma i widać to natychmiast. Różnicę w podejściu widać dobrze, gdy porównać ten cykl z planem na maraton poniżej 3 godzin: tam rozstrzyga objętość, tutaj rozstrzyga to, czy plan da się wykonać do końca.
Jeśli w danym tygodniu masz czas tylko na trzy treningi, wytnij jednostkę jakościową, a nie długie wybieganie ani jeden z biegów spokojnych. To najczęściej podejmowana odwrotnie decyzja w całym cyklu. Ile na tym stoi regeneracja i sen, rozkładamy w osobnym tekście o śnie i regeneracji biegacza, a pozostałe materiały maratońskie stoją w dziale maratońskim.
Źródła
- Riegel P.S. (1981). Athletic records and human endurance. American Scientist, 69(3), 285–290.
- Vickers A.J., Vertosick E.A. (2016). An empirical study of race times in recreational endurance runners. BMC Sports Science, Medicine and Rehabilitation, 8, 26.
- Thomas D.T., Erdman K.A., Burke L.M. (2016). Position of the Academy of Nutrition and Dietetics, Dietitians of Canada, and the American College of Sports Medicine: Nutrition and Athletic Performance. Journal of the Academy of Nutrition and Dietetics, 116(3), 501–528.
- Seiler S. (2010). What is best practice for training intensity and duration distribution in endurance athletes? International Journal of Sports Physiology and Performance, 5(3), 276–291.
- Ristanović L., Cuk I., Villiger E. i in. (2023). The pacing differences in performance levels of marathon and half-marathon runners. Frontiers in Psychology, 14, 1273451.
Najczęstsze pytania
Jakie tempo trzeba utrzymać na maratonie w 3:30?
Dokładnie 4:58,6 min/km, ale planuje się 4:56. Bieg równo po 5:00 kończy się w 3:30:58, a przy dystansie 42,5 km naliczonym przez zegarek nawet tempo 4:57 daje 3:30:22, czyli mija cel. Tempo 4:56 wytrzymuje oba scenariusze i kosztuje 1 minutę 50 sekund zapasu na mecie.
Jaki wynik na półmaratonie oznacza, że 3:30 jest w zasięgu?
Wzór Riegela przelicza półmaraton w 1:40:43 na 3:29:59, czyli dokładnie na granicę celu — to minimum, a nie margines. Ponieważ na maratonie ten wzór zaniża czas u połowy biegaczy o co najmniej dziesięć minut, realnym progiem jest 1:37–1:38, co odpowiada prognozie 3:22–3:24.
Ile kilometrów tygodniowo trzeba biegać do maratonu w 3:30?
Ten plan startuje z 45 km tygodniowo, dochodzi do 70 km w jedenastym tygodniu i utrzymuje średnią 53 km. Warunkiem wejścia jest baza 40–45 km utrzymywana komfortowo przez dwa miesiące. Cały cykl to 843 km rozłożone na cztery treningi w tygodniu.
Czy da się zrobić 3:30 przy czterech treningach w tygodniu?
Tak, i ten plan jest właśnie na to zbudowany: jedna jednostka jakościowa, jedno długie wybieganie i dwa biegi spokojne. Warunkiem jest niedokładanie kolejnych mocnych prac — przy czterech treningach jedna jakość to już 25 procent objętości tygodnia, a trzy nie zostawiają miejsca na adaptację.
Ile długich wybiegań powyżej 30 km powinno być w planie na 3:30?
W tym cyklu są trzy: 30 km w tygodniach 9 i 13 oraz 32 km w jedenastym. Ważniejsza od długości jest zawartość — każde ma fragment w tempie maratońskim, od 10 do 14 km. Długie przebiegnięte w całości spokojnie uczy wytrzymałości, ale nie sprawdza tempa startowego na zmęczonych nogach.
Ile żeli wziąć na maraton w 3:30?
Celuj w 60 g węglowodanów na godzinę, czyli około 210 g na cały bieg — to zwykle sześć do ośmiu żeli albo ich odpowiednik w napoju. Wyższe dawki, do 90 g na godzinę, wymagają mieszanki glukozy z fruktozą i wytrenowanego jelita, a przy 3:30 nie są potrzebne.